Malujemy paluszkami ze Skrzatem ;)

Odkąd pamiętam Alicja lgnęła do wszelkiego rodzaju zabaw plastycznych. Do tej pory mam pochowane całe segregatory z jej pracami. A ileż to prac zostało wyrzuconych? Strach pomyśleć. Moje dziecko uwielbiało bowiem tego typu zajęcia. Z wielką przyjemnością wyklejała, rysowała, kolorowała, malowała farbami. Oj, naprawdę. Nie miałam najmniejszego problemu, by namówić ją do stworzenia kolejnego dzieła. Zupełnie inaczej to wygląda z Natalką. Ten mały smyk przez bardzo długi czas nawet nie chciała słyszeć o ołówku. Dopiero całkiem niedawno odkryła kredki (bez których nawiasem mówiąc nie rozstaje się ostatnio na krok). No i wreszcie udało mi się również namówić ją na nieco inną zabawę. 


Wreszcie bawiłyśmy się farbkami do malowania paluszkami! Oj, powiem Wam, że już nie mogłam się tego doczekać... A teraz zobaczcie jak nam to wyszło :)


Girlanda do zdjęć

Lubicie robić zdjęcia? Ja uwielbiam. I tak zawsze trochę z nimi kombinuję. Już mi nie wystarczają zwykłe rodzinne pstryki. Lubię je i mam ich całą masę, ale tak jakoś mam ochotę na coś więcej. Przydałoby się jakieś fajne studio, tła, rekwizyty... Tylko skąd je brać, gdzie trzymać i rozstawiać?  Niestety nie mogę sobie na to pozwolić, więc jedyne co mi pozostaje to koc rozwieszony na sznurku i ręcznie zrobione ozdoby. Ale powiem Wam, że nie narzekam. Mimo tych wszystkich prymitywnych warunków całkiem fajne nam te sesje wychodzą. Jak widać dekoracja nie musi być droga i firmowa, by spełniała swoją rolę :)


Dziś pokażę Wam jeden taki drobiazg, dzięki któremu nasza mini sesja wyszła naprawdę fajnie.


Leczo

Tą potrawę zna chyba każdy, zdecydowana większość bardzo lubi. Jest prosta, smaczna i pożywna. Czyli posiada wszystkie te cechy, które w jedzonku bardzo, bardzo lubię ;) 


Dziś będzie zatem bardzo, bardzo króciutko. Pokażę Wam moje leczo :)


Nela - ulubienica miłośników podróży

Gdy widzimy imię Nela zazwyczaj mamy dokładnie takie samo skojarzenie. Mała blondyneczka podróżująca po świecie i opisująca swoje przygody. Trafiłam? U nas dokładnie tak jest. Alicja od dawna czyta wszystkie jej książki. Zresztą Nikodem to samo. Nie mam pojęcia dlaczego dotąd nie wspominałyśmy na jej temat na naszym blogu... Czas to nadrobić ;)



Najłatwiejszy chlebek na świecie :)

Trochę tego pieczywa już Wam tu pokazałam. Był chlebek ze słonecznikiem, bułeczki z makiem, chlebek z rodzynkami, chałka, a nawet drożdżówka z jabłkiem. Dziś kolej na inny, bardzo łatwy i przepyszny chlebek. Tak łatwego jeszcze nigdy w życiu nie robiłam :)


Jesteście ciekawi?

Zosia i jej ZOO

Uwielbiam gry planszowe. Mamy ich w domu naprawdę bardzo dużo i... stale dochodzą nowe. Bo wszyscy lubimy po nie sięgać, gdy tylko w nasze progi wkracza nuda. Nasze córki mają wtedy ubaw,  a my wracamy do czasów naszego dzieciństwa. Jest wesoło i głośno. A poza tym wszyscy jesteśmy wtedy razem. Wszystkim humor dopisuje i tak powinno być zawsze. Tak więc gry planszowe zawsze będą mi przypominać najlepiej spędzony czas z bliskimi. Zarówno ten gdy sama byłam malutka, bo z moimi rodzicami też nie raz grywaliśmy w różne planszówki, jak i ten z moimi kochanymi brzdącami. To zdecydowanie jeden z najlepszych wynalazków wszech czasów :)


Dziś pokażę Wam więc grę, w którą zawsze gramy wspólnie. To jedna z tych zabawek, które się nie nudzą i pasują każdemu. Zarówno moje trzylatce jak i jej babci. Jesteście ciekawi? Zapraszam :)

12 miesięcy razem - maj 2017

Przez cały ubiegły rok starałyśmy się wytrwać w naszym noworocznym postanowieniu i raz w miesiącu zabierałyśmy nasze dzieciaki w plener by zrobić im fajną wspólną sesję zdjęciową. W tym roku kontynuujemy ten projekt. Bo choć łatwo nie jest - warto. Tak więc oto dalszy ciąg naszego postanowienia


MAJ

Koreczkowe akwarium

Rok temu w naszym domu stanęło akwarium. Alicja zawsze bardzo chciała mieć jakieś żywe stworzenie. Wiem, że rybkę trudno porównać z pieskiem czy chomikiem, ale tak się złożyło, że jestem uczulona na sierść i niestety takiego pupila musimy sobie odpuścić. Mieliśmy zatem do wyboru węże, jaszczurki, pająki i inne takie. Ale nikt z nas nie jest miłośnikiem tego typu stworzeń zatem stanęło na rybkach. I powiem Wam szczerze, że choć nigdy w życiu nie ciągnęło mnie do rybek i nigdy nawet nie pomyślałabym, że będę miała w domu akwarium - jestem bardzo zadowolona, że podjęliśmy taką decyzję. Uwielbiam nasze rybki równie mocno co moje dwie panienki.


Ale ostatnio mało nam było naszego szklanego akwarium w pokoju. Stworzyłyśmy sobie jeszcze jedno na papierze.

12 miesięcy razem - kwiecień 2017

Przez cały ubiegły rok starałyśmy się wytrwać w naszym noworocznym postanowieniu i raz w miesiącu zabierałyśmy nasze dzieciaki w plener by zrobić im fajną wspólną sesję zdjęciową. W tym roku kontynuujemy ten projekt. Bo choć łatwo nie jest - warto. Tak więc oto dalszy ciąg naszego postanowienia


KWIECIEŃ

Litery i liczby od Kapitana Nauki

Moja Natalka to straaaaszny leń. Naprawdę wierzcie mi,  że ta moja czterolatka nie chce się uczyć niczego. Czy to kolory, czy kształty, czy literki. No nic! Alicja siadała i słuchała co do niej mówię. Natalka jak tyko pytam jaki kolor ma to czy tamto to ona nawet nie próbuje odpowiadać. Po prostu mówi, że nie wie i już. Dlatego też nasza "nauka" zawsze musi odbywać się z takim małym podstępem. Nie pytam małej o kolor, tylko każę jej po prostu pokolorować słonia na czerwono. Albo papugę na niebiesko. Nie pytam jaki kształt ma telewizor, tylko podczas sprzątania każę jej powkładać do jednego pudełka kwadratowe klocki, a do drugiego trójkątne itp. Ale jak nauczyć takiego upartego brzdąca literek i cyferek? 


Mamy już fajne puzzle, które ułatwiają nam taką "naukową" zabawę. A teraz dzięki zestawom od Kapitana Nauki będziemy także ćwiczyć pisanie! Rewelacja!

Personalizowana pamiątka komunijna

Dzieciaki rosną stanowczo za szybko. Jeszcze nie tak dawno pokazywałam Wam prace plastyczne, które wykonywałam razem z moją kilkuletnią blondyneczką, a tu już ta mała dziewczynka ma prawie 10 lat i już za miesiąc przystępuje do Pierwszej Komunii Świętej! Nie wiem naprawdę kiedy minął mi ten czas. Kiedy minęły te lata beztroskiego dzieciństwa, zaczął się czas szkoły i tak naprawdę minął ten najweselszy i najbardziej niewinny okres w życiu mojego maleństwa. Teraz zaczną się już schody, nie uważacie? Czwarta klasa to już nie przelewki...


Ale zanim zacznę się tym martwić wrócę jeszcze do Pierwszej Komunii Świętej mojego dziecka. A raczej do pomysłu na nietuzinkowy prezencik dla Alicji. Ja już swoją pamiątkę stworzyłam, A Wy?

Aparat fotograficzny

Dziś coś dla tych, którzy wiedzą jak posługiwać się igłą i nićmi, nie mają nic przeciwko drobnym pracom plastycznym mają ochotę trochę się pobawić oraz potrzebują nowych, fajnych zabawek dla swojego malucha lub tak jak to było w moim przypadku - do zdjęć maluchów ;)


Praca szybka, łatwa i przyjemna. A efekt też według mnie niczego sobie ;)

12 miesięcy razem - marzec 2017

Przez cały ubiegły rok starałyśmy się wytrwać w naszym noworocznym postanowieniu i raz w miesiącu zabierałyśmy nasze dzieciaki w plener by zrobić im fajną wspólną sesję zdjęciową. W tym roku kontynuujemy ten projekt. Bo choć łatwo nie jest - warto. Tak więc oto dalszy ciąg naszego postanowienia


MARZEC

Kamienice i piętrowy parking

Wasze dzieci lubią kolorować? Bo nasze zdecydowanie tak. Ale zwyczajne książeczki z kolorowankami po jakimś czasie mogą się znudzić, prawda? Tym bardziej jeśli dzieci stają się coraz starsze i coraz bardziej wymagające ;) U nas już nie sprawdzają się jakieś obrazki wydrukowane na drukarce. Nikodem i Alicja to już naprawdę duże dzieciaki, mają po 8-9 lat więc nie ma się co dziwić, że zwykły mały obrazek nie zaspokaja ich twórczych zapędów ;) Natalka natomiast jest jeszcze mała, ale za to uwielbia robić wszystko to co starsza siostra. 
Dlatego też dzisiaj pokażemy Wam kolorowanki, których z całą pewnością nie można nazwać zwyczajnymi, ani nudnymi i które bez wątpienia spodobają się każdemu dziecku, zarówno takiemu, które kolorować lubi jak i takiemu, które raczej stroni od tego zajęcia :)


Są to bowiem kolorowanki 3D! 
Jesteście ciekawi o czym mowa? Zapraszamy do dalszej lektury :)

Pierwsze kroki rysowania

Odkąd moja młodsza pociecha załapała o co chodzi w rysowaniu i malowaniu - nie rozstaje się z kredkami na krok. Jej rysunki powstają w zastraszającym tempie, ale niestety zazwyczaj na kartce pojawiają się wciąż te same obrazy. Tak kochani... ta trzy i pół letnia panienka zaczyna dochodzić do perfekcji w rysowaniu koni. Za to inne rzeczy są jej zupełnie obce...


Czas to zmienić ;)

Pyszności...

Gotujecie czasem z dzieciakami? Moje dziewczyny bardzo lubią pomagać w kuchni. Wycinają ciasteczka, gniotą ciasto, trą warzywa na tarce, kroją jakieś proste składniki itp. Ogólnie w odróżnieniu od swojej mamusi - lubią spędzać czas w kuchni.  Tak więc proste i smaczne przepisy są mi potrzebne w ilościach nieograniczonych. Przecież nie będziemy stale robić tego samego, prawda??


Dziś zatem będzie o Pysznościach, czyli...

Placki z płatkami owsianymi

Długo zastanawiałam się czy pokazywać Wam ten przepis. A dlaczego? Bo ogólnie nie lubię korzystać z gotowców i unikam ich jak ognia. Zdecydowanie bardziej wolę znać składniki jakie dodaję do potraw i żadne fixy i mixy mnie nie kręcą. Tym jednak razem w moje ręce wpadł przepis, który bardzo chciałam wypróbować. Tym bardziej, że nie miałam innego, a jeden ze składników sprawiał, że aż ślinka mi ciekła.


Znacie placki z płatkami owsianymi? Ja dotąd nie znałam, a bardzo, ale to bardzo chciałam poznać.

6 URODZINY BABYLANDII 🎂🎈🎉

Puzzle XXL Kapitana Nauki

Sporo u nas ostatnio na temat puzzli, ale jakoś tak się złożyło, że nasze dzieciaczki lubią taką zabawę. A teraz w sklepach jest ich tak wiele. I w dodatku co jedne to fajniejsze. Naprawdę trudno się powstrzymać, by nie pokazać Wam tu wszystkiego co wpadło nam w oko. Zatem dziś kolejne puzzelki dla maluchów. Jesteście ciekawi co tym razem mamy dla Was ciekawego??


Już Wa pokazujemy :)

Serce z papieru

Dopiero kilka dni temu pokazywałam Wam bardzo fajną książkę z pomysłami do domu i nie tylko. 
A dziś już pokażę Wam jeden z pomysłów w niej zawarty. Od samego początku miałam na niego chrapkę i gdy tylko dziewczyny zaczęły poszukiwać inspiracji do prezentu dla babci - podsunęłam im tą książkę. A ponieważ takie serducho robi się naprawdę błyskawicznie - pomysł ten świetnie nadaje się na walentynkę z ostatniej chwili ;)