"Już gram" czyli seria pierwszych gier dla maluchów :)

Mój Dominik ma lekko ponad dwa latka, jest jeszcze małym bączkiem, który nie potrafi zagrać jeszcze w żadną grę. Myślałam, że narazie musimy zadowolić się jedynie kilkuelementowymi puzzlami. Wiecie co? Myliłam się! Przyznam, że nawet nie przyszło mi przez myśl, że może istnieć dla niego cała seria gier! Okazało się, że Granna ma w swojej ofercie coś idealnego dla takich maluszków jak mój młodszy synek :)



Puzzle XXL Kapitana Nauki

Sporo u nas ostatnio na temat puzzli, ale jakoś tak się złożyło, że nasze dzieciaczki lubią taką zabawę. A teraz w sklepach jest ich tak wiele. I w dodatku co jedne to fajniejsze. Naprawdę trudno się powstrzymać, by nie pokazać Wam tu wszystkiego co wpadło nam w oko. Zatem dziś kolejne puzzelki dla maluchów. Jesteście ciekawi co tym razem mamy dla Was ciekawego??


Już Wa pokazujemy :)

Mała Akademia

Gdy do naszego domu wdaje się nuda, szybko próbujemy jej zaradzić. Mamy oczywiście na to swoje sprawdzone sposoby, ale dziś nie zdradzimy Wam ich wszystkich. Dziś pokażemy tylko jeden, który sprawdza się zawsze ;)


A są nimi oczywiście puzzle. Najlepsze jakie znamy :)

Puzzelkowy zawrót głowy

Wiecie co? Rośnie nam nowe pokolenie puzzelko-maniaków. Alicja z Nikodemem bawią się nimi już od dawna. I już nie raz pisałyśmy Wam o tym jak bardzo lubią tego typu zabawę. Teraz czas na nasze młodsze maluszki. Choć te brzdące mają zaledwie rok i trzy latka - już się rwą do puzzelków. Oczywiście Dominik ma jeszcze czas na bardziej skomplikowane układanki, ale to nie szkodzi. Marta już stara się powiększać ich domową kolekcję o kolejne ciekawe obrazki. Natalka natomiast całkiem fajnie sobie radzi. Choć ma tylko 3 latka od dawna układa obrazki z wieloma elementami. Jej rekord to 35 kafelków. I wierzcie nam, pomoc potrzebowała tylko podczas pierwszego czy drugiego układania. Przy kolejnych robiła to już zupełnie sama!


Tak więc domyślacie się chyba, ze dziś chcemy Wam pokazać kolejne bardzo fajne zestawy. Idealne dla małych puzzlo-maniaków :)

Układamy Robaczki

Nie raz już słyszałam stwierdzenie, że rodzeństwo zazwyczaj bardzo się od siebie różni. Ale powiem Wam, że teraz tego doświadczam i niekiedy jestem na prawdę w szoku. Moja córki są zupełnie inne. W zasadzie spokojnie mogę powiedzieć, że bardzo niewiele mają ze sobą wspólnego. Nie będę Wam teraz wypisywać wszystkich różnic i podobieństw między nimi. Nie o to mi dziś chodzi. Ale na pewno zwrócę Wam uwagę na jedną z tych różnic. I mam w tej chwili na myśli zamiłowanie do układanek.


Alicja zawsze lubiła puzzle. Ale tylko lubiła. Natalka natomiast wprost je uwielbia! 

Puzzle dla fanów pojazdów :)

Nie tak dawno pisałam Wam o cudnych puzzlach podróżniczych wydawnictwa Edpresse Książki. Dzisiaj mam okazję pokazać Wam kolejne wspaniałe puzzle. Jednak tym razem nie są to typowo egzotyczne miejsca lecz super pojazdy biorące udział w rajdach.


Seria "Pojazdy" to zbiór pięciu pudełek puzzli. Ja dzisiaj pokażę Wam dwa z nich.
Jest to autorska kolekcja znanego podróżniczego fotografa Jacka Boneckiego.
Na naszych układankach znajduje się quad sfotografowany na rajdzie w Egipcie oraz motocykl sfotografowany na rajdzie w Argentynie.

Puzzle małego podróżnika

Odkąd tylko sięgam pamięcią zawsze uwielbiałam puzzle. Nie miałam może zbyt wielkiej kolekcji, bo rodzice nie mogli sobie pozwolić, aby co rusz kupować mi nowe układanki, ale kilkanaście różnych pudełek miałam i układałam je ciągle, do znudzenia ;) Pamiętam jak odkładałam każdą złotóweczkę, którą dostałam żeby kupić sobie swoje wymarzone 1000 puzzli. I pewnie, że kupiłam, pamiętam dokładnie był tam widok na góry, które dodatkowo odbijały się w jeziorze ;)

Miałam nadzieję, że Nikodem uwielbienie do układanek będzie miał to po mnie. Także uzbierał już małą, fajną kolekcję. Moje z dzieciństwa to się nawet do nich nie umywają ;) Ale dziecko moje nie ma aż takiego wielkiego bzika na ich punkcie jak ja. Choć od małego lubi puzzle i od czasu do czasu z przyjemnością chwyta po któreś i układa, a każde nowe wita z wielką radością to nie męczy ich w kółko, dzień po dniu tak jak ja kiedyś męczyłam swoje ;)


Się rozgadałam, a wszystko to po to, aby pokazać Wam kolejne super puzzle, które dołączyły do naszej kolekcji. Tym razem nie są to puzzle ani bajkowe, ani z obrazkami, ale coś co jest dla Nikodema zupełną nowością czyli puzzle ze zdjęciami. Nie byle jakimi zdjęciami wiecie? Zdjęcia te wykonane zostały przez znaną podróżniczkę Beatę Pawlikowską, ale o tym za chwile...

Kosmiczne puzzle od Xplore Team :)

Nie wiem czy wiecie, ale jestem mega fanką wszelkiego rodzaju puzzli. Odkąd tylko pamiętam uwielbiłam je układać. Nie zapomnę nigdy jak mając lat bodajże 10 uzbierałam sama pieniążki i kupiłam sobie wymarzone puzzle 1500 elementów. Oj, ale bym sobie teraz ułożyła takiego wielkiego obraza ;) 
Tak więc jako "puzzlomaniaczka" próbowałam już od maleńkości zarazić Nikodema puzzlowym bakcylem i choć puzzle faktycznie lubi to nie szaleje na ich punkcie tak jakbym chciała ;) Ale kilka super pudełek z układankami różnymi ma i je uwielbia, ja zresztą także! Więc nie przedłużając dzisiaj pokażę Wam naszą najnowszą zdobycz :)


Najnowsze puzzle od Xplore Team to coś dla fanów kosmosu. Jeśli Wasze dzieciaki interesują się tym tematem to jestem na 100% pewna, że zainteresuje Was to co dzisiaj Wam pokażę :)

Zabawka 2 w 1 - puzzle i zegarek ;)

Nie wiem czy już kiedyś pisałam coś o tym, ale uwielbiam drewniane zabawki. Mamy w domu całkiem pokaźną kolekcję gier, klocków i innych drewnianych pierdółek, które sprawdzają się zawsze doskonale. Dziewczyny świetnie się nimi bawią, robią z nimi co tylko dusza zapragnie i... nie mam kłopotu z tym, że po kilku mniej ostrożnych ruchach zabawki te rozsypią się w drobny mak.


Cieszę się zatem, gdy kolejna trafia do naszego domu. Ciekawa, fajna, mądra, bardzo kolorowa i co najważniejsze - niezwykle trwała zabawka, która bez kłopotu posłuży bardzo długo moim pannom,a może nawet i innym dzieciaczkom w przyszłości. I dziś właśnie o takiej zabawce będę Wam opowiadać. Tą otrzymałyśmy od
 Za co pięknie dziękujemy :) 

Mini Puzzle - mega zabawa!

Pisałam Wam ostatnio o takich fajnych puzzelkach dla dzieci od 2 roku życia. 
A czy wiecie, że tego typu zabaw dla takich maluchów można znaleźć więcej? 
Ja nie wiedziałam, ale teraz już jestem mądrzejsza i nasza kolekcja puzzelków dla Natalki pomalutku rośnie. Jak szaleć to szaleć! :)


A kto pomyślał o naszych najmłodszych brzdącach? 
No oczywiście
, a któż by inny! 
Zobaczcie zatem co znów trafiło w małe rączki mojej dziewczynki :)

A kuku! Bawimy się z Czuczu!

Jakiś czas temu moje dziecko odkryło coś takiego jak puzzle. Wiem, gapa ze mnie, ale jakoś nigdy wcześniej nawet nie próbowałam bawić się z nią w ten sposób. Będę teraz okrutna, ale ja najzwyczajniej w świecie byłam przekonana, że Natalka jest na to za głupia! Alicja nigdy specjalnie nie interesowała się układankami. Jej konik to wszelkiego rodzaju klocki. Puzzle zagościły w naszym domu na dobre, gdy starsza córka miała jakieś 5 lat. Wtedy dopiero nastąpił szał na układanie. Skąd więc mogłam widzieć, że dwulatka może lubić puzzle i co najważniejsze - załapie o co w nich chodzi?! Wierzcie mi, że nie przyszło mi to do głowy. 


Ale któregoś pięknego dnia zauważyłam na instagramie sklepu
http://www.czuczu.pl/
bardzo fajne puzzle. Szalenie mi się one spodobały i nabrałam na nie ogromną ochotę. A gdy jeszcze zobaczyłam kolejne zdjęcia, na których widać było małe brzdące z ogromnym uśmiechem na twarzy podczas takich zabaw - przepadłam. Wiedziałam, że muszę mieć choć jeden zestawik w domu i już!

Mapa świata - puzzle CzuCzu :)

Jakiś czas temu pokazywałam Wam na Facebooku Nikusiowy prezent na Dzień Dziecka. A ponieważ Dzień Dziecka zbliża się wielkimi krokami czas najwyższy napisać kilka słów o tym co Nikodem otrzyma :)


Dzięki uprzejmości księgarni internetowej 
do naszego domu trafiły świetne puzzle, o których myślałam już od bardzo dawna, ale cięgle nie było okazji, ciągle wybieraliśmy coś innego i żałuję, bo tak jak przypuszczałam - są one naprawdę świetle ;)

Rozwijaki

Rozwijaki 
- fajna nazwa prawda? 
Jesteście ciekawi co to takiego? Z przyjemnością Wam opowiemy ;)


Rozwijaki to puzzle, ale nie jakieś zwyczajne... O nie, to bardzo fajne i oryginalne puzzle do kolorowania. Na dodatek są dwustronne i w niezwykle dużym formacie i z różnymi wzorami! Super prawda :) ?


Producent: Rozwijaki
Format: 100x70 cm
Ilość elementów: 20

Droga do domu

Moje dziecko bardzo lubi puzzle. Ale nie tylko. Mała uwielbia również gry planszowe. Często właśnie w taki sposób spędzamy wieczory, a mojemu dziecku tego typu zabawy nigdy się nie nudzą. Nie spodziewałam się jednak, ze obie te czynności można w taki ciekawy sposób połączyć! Jeśli mi nie wierzycie, to czytajcie dalej. Zaraz Wam wszystko wyjaśnię.

Firma
od 1986 roku jest producentem puzzli i gier edukacyjnych. 
My miałyśmy okazję zapoznać się z jednym z produktów, jaki znajdziecie w ich bogatej ofercie.
A jest nim gra:



Jak widzicie pudełko ma kształt domku, a jego wymiary to: 20x12,5x17,5 cm.
W jego wnętrzu znajdziemy:
- 55 puzzli w tym jeden z nich wyglądający jak zegar z ruchomą wskazówką,
- 6 tekturowych postaci (3 chłopców i 3 dziewczynki),
- 6 plastikowych podstawek do pionków.


I jak się domyślacie jest to wspaniały przykład połączenia gry planszowej z puzzlami. Bowiem zanim zaczniemy zabawę najpierw musimy z dołączonych do zestawu puzzli złożyć planszę do gry. 


Elementy są bardzo duże i naprawdę solidnie wykonane. Tektura jest gruba i twarda. Naprawdę nie ma możliwości by dany kawałek zagiąć. Poza tym wierzch pokryty jest gładką lśniąca powierzchnią. Poszczególne puzzle nawet podczas długiej zabawy nie rozdwajają się na brzegach. My testowaliśmy tą grę przez dwa tygodnie, a zabawka była w użytku czasem nawet kilka razy w ciągu dnia i jak dotąd wygląda jak nowa. 


Potem musimy złożyć pionki. Jak już wspomniałam są to małe postaci dzieciaczków. Każdy z nich ma innego koloru strój dzięki czemu odróżniają się od siebie. Tekturowe postacie należy umieścić w podstawkach. Tutaj maluchy mogą mieć mały problem, bowiem te plastikowe elementy są dość wąskie, natomiast tektura, z której zrobione są pionki jest równie gruba co puzzle. Nie ukrywam, że ja także miałam mały problem by je złożyć. Ale udało się i całość wygląda naprawdę fajnie.


Plansza po złożeniu jest bardzo duża, bo jej wymiary to: 66x46 cm. 
Opakowanie całej gry także nie jest bez znaczenia. Jak już wspomniałam, ma ono kształt domku, który stanowi cel naszej "podróży" podczas zabawy. Umieszczamy je na górze planszy, by nasze pionki miały dokąd zmierzać :)


Według mnie rewelacyjnym pomysłem był element z ruchomą wskazówką, która mieści się w centrum naszej planszy. Ponieważ to nic innego jak nasza kostka! Tak kochani. W tej grze nie używamy tradycyjnej kostki do gry, dzięki której wiemy o ile oczek należy przesunąć pionek. W tym przypadku obracamy wskazówką, która pokaże nam jak daleko posuniemy się tym razem. Strzałka umieszczona jest w puzzlu w taki sposób, że nie łatwo będzie ją uszkodzić, a jednocześnie obraca się ona bardzo łatwo. Wystarczy naprawdę delikatnie ją pchnąć i już wskazówka wiruje dookoła. Moje dziecko było zachwycone! A poza tym, w tym przypadku nie mamy już kłopotu z tym, że córeczka zgubi kostkę i ponownie będzie wielkie poszukiwanie ;)


Ale poza tymi wszystkimi zaletami, które wymieniłam powyżej ta gra ma jeszcze kilka bardzo dużych plusów. Jest przede wszystkim baaaardzo ciekawa i naprawdę prześliczna! Plansza jest tak kolorowa, że aż trudno oderwać do niej wzrok. Grafika zachwyca wieloma ciekawymi szczegółami, a przy tym podczas wesołej zabawy wpajamy także naszemu brzdącowi zasady związane z zachowaniem się na ulicy jakie każde dziecko powinno znać. Wystarczy rzut okiem i już wiemy, że przez ulicę nie wolno przechodzić na czerwonym świetle. Że nie należy grać w piłkę w miejscach, które nie są do tego przeznaczone, gdyż może się ona potoczyć na jezdnię. I już z całą pewnością nie wolno nam za nią pobiec. Że nie powinniśmy przeskakiwać po kamieniach przez strumyk, bądź szukać sobie skrótu przeskakując przez płot. Nigdy nie wsiadamy do obcego samochodu oraz nie zaczepiamy obcych piesków. Te wszystkie przestrogi zawarte są w czerwonych przekreślonych kółeczkach i stając na tym polu cofamy się o kilka pól do tyłu. Przeciwwagę w tym przypadku stanowią niebieskie kółeczka, na których widnieje grafika przedstawiająca dokładnie te same sytuacje lecz prezentując właściwe zachowanie. Stając na tym polu przesuwamy się do przodu!


Ta zabawka jest naprawdę świetna. A ponieważ zabawa nie trwa zbyt długo często gramy w nią po kilka, a nawet kilkanaście razy z rzędu. Nawet nie przypuszczałam, że to będzie taki hit w naszym domu. A tu proszę!

ZALETY:

  • ciekawe, nie duże i praktyczne opakowanie,
  • pomysłowe połączanie dwóch zabaw - puzzli i gry planszowej,
  • solidne i trwałe wykonanie poszczególnych elementów,
  • śliska powierzchnia puzzli chroni przed ewentualnymi zabrudzeniami,
  • ciekawa i bardzo kolorowa grafika,
  • duża ilość elementów puzzli,
  • wielkość poszczególnych puzzli,
  • wielkość złożonej planszy :)
  • obracana strzałka zamiast kostki do gry,
  • edukacyjny charakter zabawki,
  • duża ilość graczy,
  • krótki czas trwania jednej gry,
  • cena.
WADY:
  • trudny montaż pionków,
  • grafika na pionkach jest tylko po jednej stronie, gdy gracze docierają do krawędzi planszy trzeba je poodwracać, by wiedzieć, który jest czyj.

Droga do domu to edukacyjna gra planszowa połączona z puzzlami dla dzieci w wieku 4-8 lat.. Powiem Wam szczerze, że co do dolnej granicy to się mogę zgodzić, bo rzadko młodsze dzieciaczki potrafią liczyć. Nawet do 6. Ale z górną granicą to chyba bym się kłóciła. Ja mam więcej niż 8 lat i chętnie towarzyszę mojemu dziecku podczas zabawy :
Ilość elementów układanki - 55
Wielkość pudełka - 20x12,5x17,5 cm
Wielkość planszy po złożeniu - 66x46 cm
Ilość graczy - 2-6
Cena - 26,99 zł (DOSTĘPNA TU)

Bardzo gorąco polecam!!!

Czarny Piotruś + Puzzle

Jeszcze przed Dniem Dziecka pisałyśmy Wam o tym, że
  stworzyło nową serię zabawek dla naszych maluszków, czyli

Pisałyśmy Wam o mini memorkach "Ocean" przeznaczonych dla dzieci od 3 roku życia >>TU<<
oraz puzzlach "Stacja przygoda" dla dzieci powyżej 5 roku życia >>TU<<.

Dziś kolejna propozycja dla tych starszych maluchów, czyli



W tym niewielkim, ale bardzo solidnym pudełeczku (bo podobnie jak poprzednie gry, jest to zabawka w wersji mini idealna, by zabrać ją w podróż) znajdują się aż dwie zabawy dla malucha.


  • karty do gry w "Piotrusia" (25 szt)
  • puzzle (54 elementy)

 Karty do gry nie są ani za duże ani za małe. Ich rozmiar to około 9x6 cm.
Idealnie mieszczą się one w dłoni dziecka i jednocześnie są bardzo czytelne co ułatwia naszym brzdącom zabawę. Maluchy bez kłopotu dostrzegają różnice pomiędzy kartami i szybko wyłapują pary. Sądzę, że nawet sporo młodsze dzieci, które znają już nieco zasady tej gry mogą się świetnie nimi bawić.


A przy tym ich nietypowa grafika bardzo podoba się małym smykom. Bo jak sama nazwa wskazuje jest to "Czarny Piotruś", czyli baaardzo mroczny i tajemniczy. Nie znajdziemy tu żadnych słodziutkich misiaczków ani postaci z bajeczek. Lecz różne zabawne stworki, pająki czy kościotrupy. Nie ukrywam, że wygląda to dość zabawnie, a dzieci jak to dzieci. Im dziwniejsza i bardziej zwariowana zabawka tym lepiej. Czy to chłopiec czy dziewczynka, każdy smyk ma przy nich sporo uciechy ;)


Karty nie są wykonane z bardzo grubej tektury, lecz są wystarczająco elastyczne by nie zniszczyły się za szybko. Oczywiście, jak ktoś się uprze, to bez kłopotu może je pognieść lub podrzeć. Ale aby tego dokonać, trzeba to zrobić specjalnie. Przy normalnym użytkowaniu powinny nam one posłużyć dość długo. Myślę, że dłużej niż podobne tego typu gry kupione w sklepach, bo tutaj nawet podczas bardzo nieudolnego tasowania kart przez 5-6 letnie dziecko rogi nie rozdwajają się i nie strzępią. Co baaardzo mi się podoba :)


Oczywiście kartami możemy bawić się na kilka sposobów. Zabawa w słynnego "Piotrusia" to tylko jedna z nich. Jednak zgodnie z załączoną instrukcją karty świetnie nadają się także do gry w memory oraz w domino. Ta ostatnia propozycja bardzo mnie zaskoczyła i nie ukrywam, że jak dotąd nie odkryłam w jaki sposób można by wykorzystać te karty do takiej zabawy... Choć instrukcja wydaje się bardzo czytelna i jasna, ja nie widzę na kartach nic co mogłaby mi pomóc... niestety...


Mimo to uważam, że te karty to wspaniała zabawa. Mojej Alicji bardzo się spodobały.


Drugą zabawką w pudełku jak już wspomniałam są puzzle. Elementów układanki jest nieco mniej niż w poprzednim zestawie, bo 54. Każdy z nich ma wielkość ok 2x2 cm. A obrazek po złożeniu ma wymiar 16x11,5 cm.

 
Elementy są jednak równie solidne co poprzednio. Gruba tektura pokryta lśniąca powierzchnią wygląda jakby była nie do zdarcia. I pewnie tak też jest, bo jak wiemy w czasie podróży czasem znajdujemy się w bardzo ekstremalnych warunkach. Więc zabawka taka musi przetrwać bardzo wiele ;)


No i na koniec - grafika. Równie mroczna co wspomniane wcześniej karty. Zresztą wszystko tu fajnie do siebie pasuje, bo postacie z kart powtarzają się na obrazku puzzli. A gdy układanka jest już złożona - całość wygląda straaaasznie ;) Czyli tak jak nasze smyki lubią najbardziej :D


Myślę, że ta zabawka ma wiele zalet. Nie tylko tych, które gołym okiem dostrzega każdy rodzic, czyli solidne i godne zaufania wykonanie. Ale także bardzo nietypowa tematyka tej zabawki. Jak dotąd wszystkie układanki i gry, jakie trafiały w nasze ręce, były bardzo tradycyjne i słodkie. Jak to zabawki dla dzieci. Tutaj producencie postawili na oryginalność i sądzę, że to był znakomity pomysł. Maluchy lubią się bać, a ta mroczna, jednak nie przerażająca, lecz raczej zabawna grafika dodaje tej zabawce uroku. Mnie i mojej małej czarownicy bardzo się podoba :)


ZALETY:
- niewielkie, poręczne i trwałe opakowanie,
- dwie zabawy w jednym pudełku,
- karty są elastyczne i trwałe,
- ani brzegi ani rogi kart nie rozdwajają się i nie strzępią,
- kilka możliwości wykorzystania kart,
- solidne wykonanie układanki,
- ciekawy i bardzo oryginalna grafika zarówno kart jak i puzzli,
- duża ilość elementów układanki,
- złożona układanka zajmuje niewielką przestrzeń,
- rozwija spostrzegawczość i koncentrację,
- cena,

WADY:
-nie potrafię rozgryźć sposobu gry w domino przy pomocy tych kart. Może macie jakieś propozycje?

Czarny Piotruś + Puzzle to zabawka dla dzieci powyżej 5 roku życia. Myślę, że jeśli chodzi o puzzle, to jest to zdecydowanie dobry wybór. Ale kartami mogłyby się bawić również młodsze dzieciaczki.
Ilość kart - 25
Ilość elementów układanki - 54
Wielkość pudełka - 8,5x10,5x3,5 cm
Wymiar układanki: 16x11,5 cm
Cena - 19,90 zł