Girlanda do zdjęć

Lubicie robić zdjęcia? Ja uwielbiam. I tak zawsze trochę z nimi kombinuję. Już mi nie wystarczają zwykłe rodzinne pstryki. Lubię je i mam ich całą masę, ale tak jakoś mam ochotę na coś więcej. Przydałoby się jakieś fajne studio, tła, rekwizyty... Tylko skąd je brać, gdzie trzymać i rozstawiać?  Niestety nie mogę sobie na to pozwolić, więc jedyne co mi pozostaje to koc rozwieszony na sznurku i ręcznie zrobione ozdoby. Ale powiem Wam, że nie narzekam. Mimo tych wszystkich prymitywnych warunków całkiem fajne nam te sesje wychodzą. Jak widać dekoracja nie musi być droga i firmowa, by spełniała swoją rolę :)


Dziś pokażę Wam jeden taki drobiazg, dzięki któremu nasza mini sesja wyszła naprawdę fajnie.


Urocze bałwanki

Od dawna miałam ochotę na wykonanie takich bałwanków. Ale jak dotąd jakoś nie było okazji, żeby się za to zabrać. Wiedziałam, że pomysł na nie jest super, a wykonanie tak banalnie proste, że moja starsza córka zrobi takiego cudaka bez najmniejszego kłopotu sama, ale i tak jakoś tak nam się zeszło. W końcu któregoś dnia Ala przyniosła ze szkoły informację o konkursie szkolnym. Trzeba było na niego wykonać właśnie bałwanka. Podsunęłam jej zatem ten pomysł. I krótko potem moje dziecko przystąpiło do działania :)


Zobaczcie jak sobie poradziła.

Gwiazda z patyków DIY

Czasem zaglądam na Pinteresta, pewnie jak wiele innych osób lubię patrzeć na ciekawe pomysły i szukać wśród nich inspiracji. Mam zapisane sobie mnóstwo przeróżnych rzeczy, które chciałabym zrobić, ale niestety ten ekspresowo uciekający czas na niewiele mi pozwala. Jedną z takich rzeczy, na którą trafiłam już dawno, dawno temu jest gwiazda, którą dzisiaj chciałabym Wam pokazać.


Filcowe buciki na świąteczny stół

Okres przedświąteczny kojarzy nam się zawsze z porządkami, gotowaniem, bieganiem po sklepach i świątecznymi dekoracjami! Uwielbiam świąteczne dekoracje. Kocham dom przystrojony na Boże Narodzenie. Choinka, stroiki, Mikołaje, Reniferki. Gwiazdka jest magiczna i chyba nigdy mi się nie znudzi. 


Nasze nie duże mieszkanko dekoruję przez calutki adwent. Z dnia na dzień jest coraz piękniej. A taką kropką nad i jest Wigilijny stół. On także musi być wyjątkowy...

Ażurowa choineczka

Mam bzika na punkcie ozdób świątecznych. Zawsze gdy tylko zbliża się adwent ja od razu mam głowę pełną pomysłów. I tak naprawdę ogranicza mnie w tym całym twórczym szale jedynie czas. Bo gdyby nie to, że doba jest ostatnio stale za krótka - z pewnością byłoby ich jeszcze więcej :)


Dziś zatem pokażę Wam choineczkę, którą zrobiłam dla odmiany sama. 

Strugana choineczka ;)

Jak nie było u nas prac plastycznych to nie było. A teraz - szalejemy! 
Ale to chyba dobrze prawda?


Dziś zatem kolejny prosty przepis na świąteczną zabawę z dzieciakami :)

Piankowe śnieżynki

Chyba pierwszy raz od... zawsze, w pokoju moich dziewczyn nie będzie w tym roku choinki. Ale wierzcie mi, że kompletnie nie ma na nią miejsca! Postanowiłam więc, że w inny sposób ozdobię im pokój, żeby było świątecznie i nastrojowo. 


Dziś pochwalę się moim najprostszym pod słońcem pomysłem na dekorację okna ;)

Kostium sroki

W szkole mojej córki co roku organizowany jest konkurs teatralny dla dzieciaków. Klasy, które chcą wziąć w nich udział muszą przygotować jakąś sztukę i wystawić ją przed konkretną publicznością. Zazwyczaj są to po prostu wybrane klasy. Niestety całej szkoły nie da się zgromadzić w sali, gdzie wystawiane są sztuki. Powiem Wam szczerze, że to świetny pomysł. Alicja uwielbia spotkania teatralne choć jak dotąd nigdy nie miała jakiejś wielkiej roli. Ale przecież nie trzeba być gwiazdą by się świetnie bawić. Najważniejsze, że dzieciaki robią to wspólnie, bawią się przy tym i maja ogromną frajdę z tego, że robią coś ważnego. Coś innego niż dotychczas.


W zeszłym roku Ala była myszką i przyznam szczerze - nie musiałam pocić się nad kostiumem. Po prostu ubrałam ją na szaro, przyczepiłam ogonek, narysowałam wąsiki, założyłam uszka i po kłopocie. Ale tym razem moje dziecko jest sroką! Oj, tu musieliśmy wykazać się pomysłowością ;)
Chcecie zobaczyć jaki Ala miała kostium?

Gwiazdeczki z suchej porcelany

Masę solną zna każdy. Wykorzystujemy ją do zabawy z dziećmi lub do tworzenia ozdób. 
Znamy metody jej barwienia, suszenia itp.
Czasem malujemy ją farbami, innym razem zostawiamy bez zmian. 
Ja także nie raz wyrabiałam różne rzeczy z masy solnej. Moje dziewczyny uwielbiają taką zabawę.
Jej przygotowanie jest banalnie proste, zabawa nią bardzo przyjemna, a na koniec - to czego nie wykorzystałyśmy - nie jest nam żal wyrzucić ;)
Uwielbiam masę solną, ale... ostatnio trafiłam na coś zupełnie innego i nie mogłam się przeć, by nie spróbować.


To coś, to nic innego jak sucha porcelana. Nie jest to masa, którą mogą bez końca bawić się nasze dzieci, ale do tworzenia prostych i naprawdę ślicznych ozdób nadaje się idealnie!
Zresztą sami zobaczcie :)

Mikołajke z patyków

Jeśli ktoś śledzi nasz kalendarz adwentowy to widział, że dwa dni temu moja Ala tworzyła wesołe Mikołajki do swojego pokoju. Stwierdziła, ze jej parapet z kwiatuszkami jest mało świąteczny i chciałyśmy go jakoś ciekawie ozdobić. Mikołaje z patyczków wydały nam się najbardziej do tego odpowiednie :)


Dziś pokażę Wam jak one powstały :)

Bombka

W naszym domu robi się coraz bardziej świątecznie. Uwielbiam ten czas przygotowań. Wiadomo, że najpiękniejsze są same święta, ale te wszystkie przygotowanie też są super. Ozdoby świąteczne, zapach pierniczków, i nastrój, gdy na choince zabłysną światełka. Ech... cudo!


Wiem, że ostatnio mało u nas prac plastycznych. Już wiele razy tłumaczyłyśmy skąd te braki i obiecywałyśmy poprawę. Ale z realizacją tych obietnic wcale nie jest tak łatwo - wierzcie nam. Co nie znaczy, że nie będziemy się nadal starać ;) Dziś jednak wreszcie mała odmiana! Pokażę Wam jak zrobiłyśmy z Alą śliczną bombkę :)

Wieszak na opaski

Moja Ala bardzo lubi nosić opaski. Nawet jak ma związane włosy często i tak je zakłada. Twierdzi, że jest jej wygodniej, bo przynajmniej nic jej na pewno nie wpadnie do oka. I tak w naszym domu trochę tych opasek już się uzbierało. A przecież druga mała modelka rośnie, więc pewnie jeszcze ich przybędzie. No to trzeba je jakoś okiełznać, prawda? Mnie zawsze denerwowało, że wszędzie mi się one poniewierają. Czas więc zrobić z nimi porządek!


A jak to zrobić? To bardzo proste. Tak proste, że aż zastanawiałam się czy w ogóle Wam o tym pisać, ale... może akurat Wam się przyda taki pomysł? Zobaczcie :)

Kasztanowe myszki

Już wkrótce nasze dzieciaczki zaczną przynosić z każdego spacerku tony kasztanów. Trzeba zatem pomyśleć, jak je kreatywnie wykorzystać! Mam dziś propozycję na zabawę plastyczną dla wszystkich tych, którzy mają w domu choć kilka tych jesiennych darów. My z dziewczynami w tym roku jeszcze ich nie przynosiłyśmy, ale zostały nam trzy zeszłoroczne. I choć są już dość wysuszone i lekko pomarszczone to i tak do prac plastycznych się nadają.Chętnie więc z nich skorzystałyśmy.


Tym razem robiłyśmy wesołe, kolorowe, kasztanowe myszki.
Chcecie się dowiedzieć jak? 
Już Wam wszystko wyjaśniamy!

Prasowanki z Krainą Lodu

Ostatnio zatęskniłam za bardziej kreatywnymi zajęciami. W dniu, w którym Ala poszła do szkoły czas skrócił nam się bardzo. Moje dziecko ma wciąż kłopoty z organizacją. Odrabianie lekcji zajmuje jej sporo czasu, choć nie jest ich tak znowu dużo. A ponieważ sporą część dnia spędza w szkole, na kreatywne zajęcia brakuje nam czasu. Jeszcze w pierwszym półroczu starałam się jakoś wcisnąć te swoje trzy grosze, ale po Nowym Roku skapitulowałam. Może w wakacje uda nam się stworzyć coś fajnego? Bardzo bym chciała.

Ale teraz skoro nie mam czasu na kreatywne prace, staram się chociaż zaopatrzyć się w kreatywne książeczki. Zawsze to coś, prawda? I tak jakiś czas temu wpadła mi w oko jedna z publikacji wydawnictwa Zielona Sowa.
Książeczka ta nosi tytuł

Ich wybór jest całkiem spory. Są prasowanki dla chłopców i dla dziewczynek. Są takie dla młodszych i dla tych starszych dzieci. I wszystko byłoby idealne, gdyby nie to, że... my zupełnie nie mielibyśmy gdzie naprasować wzory zawarte w tej książce!
Ale znalazłyśmy na to sposób. Chcecie wiedzieć jaki?

Kukiełki :)

Tym razem pomysł, który moje dziecko przyniosło ze szkoły.
Wiem, że ameryki nie odkryłam, bo sama jak byłam dzieckiem robiłam podobne rzeczy, ale i tak z przyjemnością Wam o tym napisze. 
Tak więc moje dziecko uczyło się ostatnio w szkole o owocach (wtedy maluchy robiły na lekcji owocową sałatkę ), oraz warzywach. I w tym przypadku zamiast się nimi zajadać, dzieciaki zrobiły z nich kukiełki. Maluchy musiały przynieść do szkoły wszystko co tylko przyjdzie im do głowy. I z tego wszystkiego stworzyć jakieś ciekawe postacie. 


Moja Ala postanowił wziąć ze sobą pietruszkę, marchewkę i selera. Niestety na lekcji mała miała za mało czasu by wykorzystać te wszystkie warzywa. Ale zabawa tak bardzo jej sie spodobała, że po szkole spędziła ładnych kilka godzina na tworzeniu. 
A co jej z tego wyszło? Sami zobaczcie!

Serduszkowa girlanda DIY

Walentynki tuż tuż więc w końcu wzięłam się do roboty i choć jedną ozdobę w tym temacie wykonałam :) 
Z pewnością wiecie, że interesuje się fotografią, nie będę się powtarzała jak to fajnie byłoby coś w tym kierunku zadziałać. Może kiedyś się uda, nadzieję mieć trzeba ;)
Do fotografii potrzeba jednak czegoś więcej niż tylko aparatu i modela, przydadzą się także różnego rodzaju rekwizyty na różne okazje. Niestety takie rzeczy typowo dla fotografów są drogie, warto więc pokombinować. Czasem można kupić coś upatrzyć i kupić o wiele taniej w jakimś zwykłym sklepie, czasem można też wykonać jakąś ozdobę samemu. Ja więc tym razem postawiłam na to drugie i powstała serduszkowa girlanda :)
Nic trudnego, pewnie sami doskonale wiecie jak została zrobiona, ale napiszę o tym słów kilka, żeby samych zdjęć nie dawać ;)

Lizakowe motylki

O Kinder Party Alicji pisałam już dawno i choć minęło od tego dnia sporo czasu to wciąż nie pokazałam Wam wszystkiego co na te jej urodzinki zaplanowałam.
Bo jak wiecie tym razem moje dziecko postanowiło na swoje urodziny zaprosić kilka koleżanek.
A ja nabrałam ochoty na różnego rodzaju ciekawe smakołyki dla jej małych gości.

O galaretkowych lodach już Wam pisałam. Alicja je uwielbia, więc nie mogło ich zabraknąć na naszej małej imprezie. Ale to oczywiście nie wszystko. Na stole leżało również mnóstwo lizaków, którymi dzieciaki mogły się częstować. Jednak gdybym je położyła ot tak, byłoby dość nudo. Dlatego na naszym stole oraz na wszystkich szafkach dookoła przysiadło mnóstwo kolorowych motyli.

Włochaty magnesik ;)

Lubicie kreatywne druciki?
My bardzo. Zawsze można z ich pomocą stworzyć coś baaardzo ładnego. 
Pomysłów mamy zawsze bardzo wiele i często z nich korzystamy.
Dziś będziemy korzystać w zasadzie z samego drucika. 
Choć nie, przydadzą nam się jeszcze ruchome oczka i magnesik.
Co będziemy robić?
Zaraz zobaczycie. 

Sówki

Lubicie tworzyć z rolek po papierze toaletowym?
My nie często się za to zabieramy, ale niekiedy wpada nam jakiś ciekawy pomysł z ich udziałem wpada nam do głowy. A że jest to materiał niemalże zawsze pod ręką, to... Nie ma na co czekać. Trzeba działać!


Dziś robimy sówki.
Piękne i kolorowe.
Robicie z nami?

Bombka z kaszy

Chyba po raz pierwszy w historii tego bloga pokażę Wam pracę, której nie zrobiłam ani ja, ani moje dziecko. I to nie dlatego, że żadna z nas nie potrafiłaby tego zrobić.
Lecz dlatego, że bombka ta została wykonana jako praca domowa do szkoły.
A zrobiła ją moja bratanica Emi.

W tym dziele mój był tylko pomysł, wykonanie - Emilki.
Zobaczcie jakie cudo postało!