Malujemy paluszkami ze Skrzatem ;)

Odkąd pamiętam Alicja lgnęła do wszelkiego rodzaju zabaw plastycznych. Do tej pory mam pochowane całe segregatory z jej pracami. A ileż to prac zostało wyrzuconych? Strach pomyśleć. Moje dziecko uwielbiało bowiem tego typu zajęcia. Z wielką przyjemnością wyklejała, rysowała, kolorowała, malowała farbami. Oj, naprawdę. Nie miałam najmniejszego problemu, by namówić ją do stworzenia kolejnego dzieła. Zupełnie inaczej to wygląda z Natalką. Ten mały smyk przez bardzo długi czas nawet nie chciała słyszeć o ołówku. Dopiero całkiem niedawno odkryła kredki (bez których nawiasem mówiąc nie rozstaje się ostatnio na krok). No i wreszcie udało mi się również namówić ją na nieco inną zabawę. 


Wreszcie bawiłyśmy się farbkami do malowania paluszkami! Oj, powiem Wam, że już nie mogłam się tego doczekać... A teraz zobaczcie jak nam to wyszło :)


Pyszności...

Gotujecie czasem z dzieciakami? Moje dziewczyny bardzo lubią pomagać w kuchni. Wycinają ciasteczka, gniotą ciasto, trą warzywa na tarce, kroją jakieś proste składniki itp. Ogólnie w odróżnieniu od swojej mamusi - lubią spędzać czas w kuchni.  Tak więc proste i smaczne przepisy są mi potrzebne w ilościach nieograniczonych. Przecież nie będziemy stale robić tego samego, prawda??


Dziś zatem będzie o Pysznościach, czyli...

Twoje DIY krok po kroku

Ci, którzy zaglądają do nas od lat wiedzą, że bardzo lubimy równego rodzaju prace plastyczne. W zasadzie od tego wszystko się zaczęło. Nasze starszaki zawsze garnęły się do takich zabaw i właśnie dzięki nim zrodził się pomysł na stworzenie tej strony. I tylko po to, żeby nie było nudno - postanowiłyśmy nie ograniczać się wyłącznie do prac plastycznych. Stwierdziłyśmy, że będziemy pisać o wszystkim co dotyczy dzieci. Jednak z czasem nasz blog ewoluował. Dzieci podrosły, zaczęły mieć inne zainteresowania. Na świecie pojawiły się dwa nowe bąble. Różnie to też z tym naszym czasem było i... tych prac plastycznych zrobiło się nam tu znacznie mniej. Nie zmienia to jednak faktu, że bardzo lubimy takie zabawy. Uwielbiamy ręcznie wykonane ozdoby, rzeczy codziennego użytku itp. Z przyjemnością więc tworzymy dalej, czasem dzielimy się z Wami naszymi pomysłami. Z ochotą także śledzimy tego typu blogi w sieci i czerpiemy z nich inspiracje do dalszego działania.


Ale poza siecią pomysły takie znajdziemy również gdzieś jeszcze. Wspaniałym źródłem inspiracji do tworzenia są odpowiednie książki! Dziś z przyjemnością jedną z nich Wam pokażę.

Fingerprint po raz trzeci ;)

Pamiętacie jak przed Halloween i przed Bożym Narodzeniem polecałyśmy Wam bardzo fajną książkę wydawnictwa Jedność z pomysłami na malowanie paluszkami dla dzieciaczków? Pisałyśmy o niej dwa razy (TU i TU), ale powiem Wam szczerze, że... nie mogłam oprzeć się pokusie by nie wspomnieć o niej raz jeszcze. Pomysły zawarte w tej publikacji są naprawdę bardzo fajne. A poza tym - Natalce bardzo taka zabawa przypadła do gustu :)


Dziś zatem kolejne paluszkowe pomysły :)

Martyna Wojciechowska dla dzieci

Martyny Wojciechowskiej na pewno nie muszę Wam przedstawiać. Ta słynna dziennikarka i podróżniczka w jednym jest znana chyba każdemu kto tylko interesuje się tym wszystkim co dzieje się gdzieś dalej niż na jego własnym podwórku. Ja swego czasu z wypiekami na twarzy czytałam wszystkie jej książki "Kobieta na krańcu świata". Z przyjemnością także oglądałam jej relacje z podróży, choć przyznam szczerze - książki podobały mi się dużo bardziej. Uwielbiam tą kobietę za jej optymizm i pogodę ducha. Za to, że jest po prostu zwykłą, sympatyczną osobą. Choć podczytywałam także inne książki podróżnicze - jej podobały mi się zawsze najbardziej.


Dlatego jestem bardzo, ale to bardzo zadowolona, że od pewnego czasu na rynku poza książkami dla dorosłych jej autorstwa, pojawiły się także publikacje dla dzieciaków! My mamy wszystkie!
Są cuuuudowne!

FINGERPRINT - zabawa paluszkami :)

Nie tak dawno pokazywałyśmy Wam kilka pomysłów na zabawę w malowanie paluszkami. To było na koniec listopada, więc zdecydowałyśmy się na tematykę Halloweenową. Ale przecież z paluszkowych odcisków można stworzyć znacznie więcej niesamowitych rzeczy. Jesteście ciekawi jakich? 


W ofercie wydawnictwa Jedność znaleźć można dwie fantastyczne książki z takimi właśnie pomysłami. Poprzednie zabawy pochodziły z jednej z nich. Dziś pokażemy Wam drugą!

Kierunek Polska!

Wiecie doskonale, że Spoko Mamuśki uwielbiają podróżować. Gdy tylko nadarza się okazja pakują manatki i w drogę. Różnie to oczywiście z tymi okazjami bywa. Ani jakoś częściej się one zdarzają niż Marcie, ale to nie zmienia faktu, że kochamy wycieczki i te bliższe, i te dalsze. Tak spędzony czas z rodziną to wspaniała przygoda i cudowne wspomnienia... 


Nie w głowie nam jednak wycieczki zagraniczne. Według nas w Polsce także można znaleźć wiele przepięknych miejsc. Nie trzeba wyjeżdżać daleko by odkryć coś niezwykłego. Wystarczy tylko dobrze się rozejrzeć.

Opowiedz mi, Babciu... Opowiedz mi, Dziadku...

Życie każdego z nas jest zupełnie inne. Jedni z nas mają liczne rodziny, inni zostali na świecie zupełnie sami. Niektórzy są jedynakami, inni mają kilkoro rodzeństwa. Są rodziny pełne i rozbite. Naprawdę można by tak wyliczać w nieskończoność. Zresztą - sami doskonale o tym wiecie.

Nasze rodziny także są zupełnie inne. Choć wydawałoby się, że różnice są niewielkie. Obie mamy mężów i dwójkę urwisów. Ale co dalej? Dalej już jest inaczej. Marta może pochwalić się tym, że jej dzieci mają nie tylko dwie kochane babcie, ale również dwie prababcie i jednego pradziadka. U Ani jest już znacznie skromniej. Alicja i Natalka mają jedynie jedną cudowną babcię. I nikogo poza nią. No cóż, tak to już jest. Czasem nasi bliscy odchodzą od nas stanowczo za wcześnie. Ale patrząc na to z boku, słowa "śpieszmy się kochać ludzi" nabierają większego znaczenia. Bo czasem okazuje się, że gdy chcemy coś zrobić, czegoś się dowiedzieć, zapamiętać jakiś ważny szczegół - jest już za późno. 


Dziś zatem chciałybyśmy polecić Wam wspaniałą książkę. Lekturę stworzoną dla wszystkich tych, którzy nie chcę stracić żadnego szczegółu z życia naszych bliskich. Którzy mają jeszcze szansę na to, by o tym co działo się dawno temu dowiedzieć się właśnie od nich. Od babci i prababci. Od dziadka i pradziadka. Od tych, których kochamy i pragniemy by byli z nami zawsze.

Fotoksiążka empikfoto.pl

Lato minęło tak szybko, że aż trudno w to uwierzyć. I choć rok szkolny zaczął się dopiero wczoraj to jesienną aurę czuć już od pewnego czasu. Trochę żałujemy, bo uwielbiamy ciepłe letnie dni i długie spacery. Nasze dzieciaczki mogły wyszaleć się na placu zabaw, a my mogłyśmy zaszaleć z aparatami. Oczywiście koniec lata to nie koniec zabawy, ale na pewno w kurtkach i grubych ubraniach to już nie to samo.

Ale to, że lato już minęło, nie znaczy, że musimy o nim zapomnieć. Pozostają nam przecież piękne wspomnienia i zdjęcia, które choć nie zawsze należą do tych najwspanialszych to z pewnością mamy do nich ogromny sentyment. Każda wakacyjna fotografia jest pełna emocji, które towarzyszyły nam podczas ich robienia. Warto zatem zadbać, by te nasze wspomnienia doczekały się pięknej oprawy.

My zdecydowałyśmy się stworzyć wakacyjne fotoksiążki, które od dziś będą zdobić nasze półki i cieszyć oko za każdym razem jak po nie sięgniemy. A realizację tych naszych planów pomógł nam serwis


A teraz zobaczcie co nam z tego wyszło :)

Wyjątkowa seria Siedmiorogu

Jakiś czas temu w ofercie wydawnictwa 


 znalazłam serię, w której zakochałam się bez pamięci. Nie są to książeczki edukacyjne, które zazwyczaj tutaj Wam polecam. W serii tej nie znajdziecie także niczego nadzwyczajnego, żadnych nowości, zaskakującej tematyki. Tak naprawdę to wiele z nich pewnie widzieliście nie raz i doskonale znacie. Cóż więc w nich jest takiego wyjątkowego?
Oj, zalet tej serii mogłabym wymieniać bez liku. Skupie się jednak na kilku najważniejszych, które z całą pewnością Was przekonają :)

Mały mistrz kuchni!

Nie znam dziecka które nie lubiłoby pomagać w kuchni. 
Miksowanie, ścieranie na tarce, proste krojenie mieszanie. 
Dla naszych dzieciaczków to nie tylko zabawa, ale i w pewnym sensie magia. 
Bo przecież jak to jest, że z kilku jajek, masła, mąki, kakaa i kilku innych produktów może powstać coś tak pysznego, że aż ślinka cieknie?
Ano może. Trzeba tylko wiedzieć, jak to wszystko ze sobą połączyć.

Tymczasem moja Alicja ostatnio wkracza w taki wiek, że wiele rzeczy chciałaby robić zupełnie sama.
Składa już literki, więc nie potrzebuje mamy do czytania książek, potrafi posługiwać się wieloma sprzętami w domu, więc nie potrzebuje rodziców by na przykład obejrzeć bajkę.
Sam sprząta swój pokój, odkłada rzeczy do prania, a nawet ściele (po swojemu) własne łóżko.
A jak to jest w kuchni?
No właśnie - zrobić kanapkę to nie to samo co ugotować przygotować przekąskę dla całej rodziny, prawda?

I tu z pomocą przyszły nam książki z serii

Zdjęcie w pięknej oprawie, czyli PIXALBUM

Całkiem nie dawno Marta pokazywała Wam jaki śliczny album ze zdjęciami stworzyła dla Nikodema. A dziś ja będę się chwalić. Choć mój aparat pozostawia wiele do życzenia i niestety nie jestem w stanie zrobić takich fotek o jakich marzę to i tak stale biegam z nim wszędzie. A zdjęcia moich dziewczynek w ślicznej oprawie to najpiękniejsza pamiątka jaką mogłabym sobie wymarzyć. 
I tak ostatnio trafiłam na stronę firmy PIXALBUM


,gdzie w ofercie znalazłam cudne albumy zdjęć. Nie mogłam się oprzeć, musiałam jeden z nich mieć :)
I tak wkrótce do naszego domu trafiła taka cudna książka, którą sama sobie zaprojektowałam. 


A jak? Zaraz Wam wszystko wyjaśnię, najpierw jednak pokażę Wam, jaki ten album jest cudowny i dlaczego warto go mieć :)

Wyszywana pocztówka

Wiecie co to jest haft matematyczny? Albo inaczej strukturalny? 
To nic innego jak takie przeplatanie nitki na papierze, by wyszedł nam przepiękny wzór.
Kiedyś myślałam, ze to bardzo trudne, ale wiecie co? Myliłam się.
Haft matematyczny jest banalnie łatwy. A przynajmniej jego najprostsze wzory.
Wystarczy odpowiednie przygotowanie oraz odrobina cierpliwości.
Zobaczcie sami.


Moja Alicja wykonała w ten sposób laurkę dla Babci. Oczywiście nikt nam nie uwierzył, ze mała zrobiła to sama, dopóki nie pokazałam im zdjęć. Bo rzeczywiście - raczej trudno w to uwierzyć. Ale prawda jest taka, że maluchy szybko łapią o co w takiej zabawie chodzi i świetnie sobie radzą.

Fotoksiążka PRINTU. :)

Może i jestem monotematyczna pisząc ciągle, że uwielbiam zdjęcia, ale tak właśnie jest, w moim przypadku nie da się tego po prostu ukryć ;) Rozpowiadam o tym na prawo i lewo, pewnie i do znudzenia, ale szczerze wątpię, aby to się zmieniło ;) Do czego jednak teraz dążę? A no właśnie chciałam napisać Wam, że mimo mojej miłości do zdjęć, niezwykle malutko posiadam ich w albumach. Niestety ilość zdjęć jakie wykonuje po przełożeniu na kasę jaką musiałabym zapłacić za ich wywołanie daje nam niestety zadziwiająco wysoki wynik :P I tak się z miesiąca na miesiąc odkładało to wywoływanie i odkładało i teraz po taaakim czasie nie ma już szans na nadrobienie zaległości. To tak na wstępie, a teraz do rzeczy ;)


Mamarazzi - poradnik o fotografii dla mam

Dziś prawdziwa gratka dla wszystkich mamusiek, które pragną by ich pamiątki w postaci albumu ze zdjęciami były nie tylko źródłem cudownych wspomnień, ale także dumą dla ich autorki. Marta niejednokrotnie pisała Wam jak bardzo lubi robić zdjęcia i jak często sięga po aparat. Ale prawdą jest, że ja także mam małego bzika na tym punkcie. A oczywiście najcudowniejszym modelem i tematem do zdjęć jest dziecko. Nie koniecznie moje własne, choć z całą pewnością fotek Alicji mam w swoim zbiorze najwięcej. Ale ogólnie. Dzieci to bardzo wdzięczny i piękny temat. Uwielbiam robić zdjęcia dzieciaczkom, choć to wcale nie jest łatwe ;)

Ale do rzeczy. Bo nie o naszej pasji chciałam Wam pisać, lecz o książce, którą znajdziecie w ofercie wydawnictwa 




Jak się pewnie domyślacie - wewnątrz tej książki znajdziemy całe mnóstwo porad jak robić zdjęcia naszemu maluszkowi, by efekt był jak najciekawszy i najlepiej oddawał atmosferę danej chwili. Bo przecież nie sztuką jest zrobić zdjęcie. Sztuką jest zrobić taką fotkę, by wyrażała ona wszystko to co chcieliśmy w danej chwili uchwycić. Emocje, atmosferę, charakter modela... A jak wiemy to nie łatwe. Czasem wydaje nam się, że zdjęcie jest bardzo udane. To co ma być ostre, jest ostre, kolorystyka jest zgodna z tą, którą widzimy w realu. Nie poobcinaliśmy naszemu modelowi żadnych istotnych elementów, a nawet wyraz twarzy dziecka jest odpowiedni. No i co z tego, skoro zdjęciu brakuje tego czegoś co wyróżniałoby je z tłumu?


I tu z pomocą przyjdzie nam właśnie ta książka. Znajdziemy w niej wiele wskazówek, które ułatwią nam to trudne zadanie. Ponieważ poradnik ten uczy nas na co zwrócić uwagę i co zrobić, by nasze zdjęcia były dużo lepsze niż dotychczas. Często bowiem nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, jakie banalne błędy popełniamy, które psują nam cały efekt. I oczywiście jak łatwo ich uniknąć. Mówiąc krótko: diabeł tkwi w szczegółach. I naprawdę nie musimy mieć profesjonalnego sprzętu, ani umiejętności zawodowego fotografa, by nasz album ze zdjęciami wzbudzał podziw wśród przyjaciół i rodziny.


Autorka tejże książki porusza w zasadzie każdy temat związany z fotografią. Radzi jak wybierać tło i na co zwrócić szczególną uwagę, jakie światło jest najodpowiedniejsze, w jakich okolicznościach przystąpić do działania, jak podejść małego modela, by zdjęcia wyszły ciekawie i naturalnie. Każdy z tych szczegółów ma ogromny wpływ na efekt końcowy i jak się okazuje - czasem wystarczy dokonać naprawdę bardzo niewielkich zmian, by ze zwykłych "pstryków" zrobić ciekawą i wzbudzającą powszechny podziw sesję naszemu maluszkowi :)

Chociażby kadrowanie. Lepiej robić zdjęcia z bliska czy z daleka? Wypełnić kadr czy też pozostawić miejsce dookoła? A z jakiej perspektywy robić zdjęcia dziecku? A światło? Tylne, boczne, górne? Jest tak wiele możliwości i całe mnóstwo rzeczy, o których każda mama, która pragnie stworzyć wyjątkowo ciekawy album ze zdjęciami powinna wiedzieć i pamiętać.


Oczywiście w tej książce nie znajdziecie jednoznacznej recepty na udaną fotkę. Ale za to możecie poznać tajniki doświadczonych fotografów oraz przeczytać mnóstwo porad, które z pewnością ułatwią nam to zadanie. Bo nie można powiedzieć, że jedno oświetlenie jest lepsze od drugiego, lub tego typu ustawienie modela jest ciekawsze od poprzedniego. Tutaj raczej chodzi o to jak poradzić sobie w sytuacji, którą mamy w danym momencie by chwila, którą pragniemy uchwycić oddała w pełni atmosferę panującą w tym miejscu i czasie. Wiadomo przecież, że dziecko to nie model, którego możemy ustawiać w nieskończoność, decydować o tym jak ma się uśmiechnąć i kiedy. I to właśnie jest urok fotografii dziecięcej. Że jest ona naturalna i pełna wdzięku... 


Ale kto raz próbował zrobić świetne zdjęcie ruchliwemu maluchowi ten doskonale wie jakie to trudne. A gdy na zdjęciu ma być więcej niż jedno dziecko - doskonałe ujęcie staje się wręcz niemożliwe. Lecz jeśli zapoznamy się z techniką i wiedzą jaką posiadają profesjonaliści to kto wie? Może jednak to "niemożliwe" będzie na wyciągnięcie naszej ręki?

Dzięki bogatej tematyce poradnika "Mamarazzi" mamy okazję dowiedzieć się jak radzić sobie z każdym dostępnym oświetleniem, jak kadrować zdjęcia, czym są np. bliki czy flary; jak możemy wykorzystać ekrany, reflektory czy dyfuzory; kiedy wykorzystywać flesz; jaki sprzęt jest dla nas najodpowiedniejszy i dlaczego; co kryje się pod tymi wszystkimi ikonkami i dziwnymi nazwami typu ogniskowa, migawka itp.; czym jest kompozycja zdjęcia i wiele wiele więcej.


Ogromnym plusem tej książki jest sposób pisania autorki. Jej spostrzeżenia, porównania i poczucie humoru. Nie znajdziecie tu takiego typowego poradnikowego stylu, lecz ciekawą lekturę na dany temat, którą z przyjemnością się czyta. Wierzcie mi, że pochłonęłam tę książkę w mgnieniu oka i nawet nie zauważyłam kiedy dotarłam do końca. A przy tym delikatna szata graficzna z licznymi pięknymi zdjęciami prezentującymi nam dany tekst jeszcze bardziej zachęca do lektury. Naprawdę trudno oderwać wzrok a poza tym dzięki tak licznym przykładom zawierającym krótkie i treściwe opisy czytelnikowi znacznie łatwiej jest zrozumieć co autorka miała w danym momencie na myśli.


Każdy rozdział zakończony jest także "Kącikiem porad mistrzów fotografii". Jest to krótki tekst, w którym profesjonaliści dzielą się z nami swoimi spostrzeżeniami oraz doświadczeniem. Znajdziemy tu różne praktyczne wskazówki oraz sposoby na "przeskoczenie" pewnych przeszkód, jakie zgotuje nam los. Ja dowiedziałam się z nich mnóstwa interesujących rzeczy, które zamierzam w najbliższym czasie wcielić w życie :) Czy mi się uda? No cóż... Wiadomo, że teoria to nie wszystko, chociaż opanowując ją to pierwszy krok do sukcesu. Potem nie pozostaje nam nic innego jak ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć. I nie poddawać się! Bo zdjęcia to najwspanialsza pamiątka pod słońcem :)

Autor: STACY WASMUTH
Format: 185x228
Ilość stron: 288
Data wydania: 2-07-2012r.
Cena: 59,00 zł (również w formie ebooka - cena: 47,00 zł (dostępna >>TU<<)

Poradnik małego skauta

Wreszcie wiosna! I to jaka cieplutka!
Dość długo kazała na siebie czekać, ale na szczęście do nas dotarła. Alicja najchętniej całe dnie spędzałaby na dworze. Ciężko ją zagonić do domu.

U nas wiosna to również czas, w którym rozpoczynamy nasz sezon turystyczny.
Moje dziecko uwielbia poznawać nowe miejsca i nigdy ją to nie nudzi.
A my staramy się przy okazji uczyć ją różnych ciekawych rzeczy. W końcu otaczający nas świat jest taki interesujący!!!

Dziś jednak nie tylko o podróżach chciałabym pisać. W zasadzie książka, którą chciałabym Wam dziś polecić z pewnością przyda nam się na co dzień. Znajdziemy w niej bowiem mnóstwo fajnych porad i ciekawostek dla naszego maluszka, które ułatwią mu niektóre czynności oraz umilą wolny czas.
A mówię oczywiście o

wydawnictwa


Znajdziemy w nim mnóstwo ciekawych informacji. Takich, które z pewnością ułatwia naszym dzieciaczkom życie. Są tu bowiem takie porady jak:
  • Jak liczyć i wydawać pieniądze
  • Jak pakować plecak
  • Jak odróżnić, które drzewo jak się nazywa
  •  Jak być dobrym kumplem lub kumpelką
  • Jak skutecznie napisać list do Świętego Mikołaja
  • Jak nie wpaść w kłopoty,
  • Jak wezwać pomoc przez telefon
  • Jak zrobić domek na drzewie
  • Jak przejść przez jezdnię i przeżyć na ruchliwej ulicy
  • Jak odróżnić supeł od węzła
  • Jak zrobić fajne przyjęcie
  • Jak nie przestraszyć własnego snu
  • Jak posługiwać się kompasem
  • Jak znaleźć coś co zginęło 
i wiele, wiele, wiele więcej...


 Jak widzicie tematyka porad zawartych w poradniku jest bardzo szeroka i dotyczy w zasadzie wszystkiego. A sposób przedstawienia poszczególnych problemów przez autora jest ciekawy i bardzo zabawny. Każda strona jest fajnie zilustrowana zarówno za pomocą zdjęć, które umożliwiają nam zrozumienia podejmowanego tematu jak i wesołych rysuneczków ozdabiających nam całą książkę. Natomiast treść pogrupowana jest na różne mniejsze zagadnienia dzięki czemu odnalezienie interesującego nas fragmentu nie stanowi najmniejszego problemu. Nie zabraknie tu także ramek czy "dymków" z najważniejszymi informacjami i ciekawostkami na dany temat :)


Ta książka dzięki temu, że jest napisana w zabawny i bardzo przystępny dla każdego dziecka sposób - bawi i przy okazji uczy je przydatnych i wartościowych rzeczy. Moje dziecko z przyjemnością przegląda ten poradnik zarówno w domu jak i w plenerze. Prosi o przeczytanie niektórych fragmentów i stara się jak najwięcej z tego zapamiętać. Ostatnio na przykład podczas wyjazdu wraz z "Poradnikiem małego skauta" próbowałyśmy przepowiedzieć pogodę oglądając chmury,  szukałyśmy tropów zwierząt w lesie i sprawdzałyśmy jak nazywają się ptaszki, które spotkałyśmy po drodze. A kilka dni temu musiałam wziąć ze sobą ów książeczkę idąc do przedszkola, bo mała chciała rozczytywać niektóre znaki drogowe, które widziała po drodze :)

(Zdjęcia sprzed trzech tygodni ;)

 To naprawdę bardzo fajna pozycja dla dzieciaczków w każdym wieku. Nasza dziewczynka jest z niego bardzo zadowolona. Gorąco polecamy!!!

Autor: Marcin Przewoźniak
Wydawnictwo: PAPILON
Ilość stron: 144
Format: 22x17 cm
Cena: 18,42 zł (dostępna >>TU<<)

Ręką dziecka

Dziś chciałam Wam polecić książkę, którą ja jestem naprawdę zachwycona. Bo to nie tylko ciekawa atrakcja dla dziecka, ale także wspaniała pamiątka. Pierwszy raz spotkałam się z tego typu pamiętnikiem i naprawdę książka ta w mgnieniu oka podbiła moje serce. A jest to kreatywny pamiętnik



wydawnictwa

A w środku? Nie znajdziemy miejsca na wspomnienia czy wklejanie zdjęć. Nie zapiszemy w nim najważniejszych chwil z naszego życia, a ni nie zarejestrujemy postępów w rozwoju naszego malucha. Za to jest tam całe mnóstwo różnego rodzaju zadań i miejsc na twórczość naszego brzdąca!

Autorzy tej publikacji zadbali by była to pozycja interesująca dla dziecka w każdym wieku. Jest tu wiele poleceń, które rozwijają wyobraźnię naszego maluszka, a także miejsce na twórczość własną. A każde zadanie zamieszczone w ksiązce jest oparte na jakimś tekście, opowiadaniu czy wierszyku. Wierzcie mi, że zabawa z tą książeczką jest naprawdę fantastyczna.


Z tej książki może korzystać jedno dziecko lub kilkoro. Bowiem pod każdym dziełem jest miejsce by wpisać datę jego stworzenia oraz imię małego artysty. Bez kłopotu zatem zapamiętamy kto i kiedy stworzył ów dzieło.  

Ten nietypowy pamiętnik nie zachowa jak nasze dziecko wyglądało, co lubiło robić czy jak się rozwijało. Za to dzięki niemu każdy rodzic może zachować jaką dziecko miało fantazję i jakie zdolności :)


Ja jestem zachwycona, a jeśli chcecie poczytać więcej na temat tej książki zapraszam >>TU<<

Autor: Monika Szostak, Karol Wajner, Monika Kiełtyka
Wydawnictwo: HARMONIA
Ilość stron: 64
Format: 22,5x22,5
Cena: 18,90 zł (dostępna >>TU<<)
POLECAM!!!

"Rozwój dziecka"

Jak wiecie od lat jestem wielką miłośniczką książek. Kiedyś nawet potrafiłabym Wam powiedzieć jaka tematyka najbardziej mi się podoba. Teraz odkąd mam okazję poznawać tak wiele różnorodnych gatunków literackich dochodzę do wniosku, że w każdym znajdziemy jakaś perełkę, po którą warto sięgnąć. Trzeba tylko mieć dość odwagi by spróbować.

Jednak niewątpliwie od lat uwielbiam wszelkiego rodzaju poradniki. Mam ich na swoim koncie całe mnóstwo i przyznam szczerze, że wciąż mi mało. Bo choć wydawałoby się, że niczym się one nie różnią, tak po zagłębieniu się w treść każdego z nich dostrzegamy dość istotne różnice w postrzeganiu danego zagadnienia, bądź też w poradach jak radzić sobie z niektórymi problemami. Cieszę się zatem, że na naszym rynku jest ich tak wiele, bo każdy z nas ma możliwość wyboru. 

Ja dziś chciałabym Wam przedstawić dwie książki, które od pewnego czasu stale królują w mojej domowej biblioteczce. Dzięki uprzejmości wydawnictwa GWP


miałam okazję już się z nimi zapoznać, choć premiera wydawnicza wypada właśnie dziś!

A chodzi mi o dwa tomy książek autorstwa wybitnych amerykańskich lekarzy, którymi są:
Thomas B. Brazelton oraz Joshua D. Sparrow.
A książki te noszą tytuły:
 "Rozwój dziecka. Od 0 do 3 lat" i "Rozwój dziecka. Od 3 do 6 lat"


Można powiedzieć, że wydawnictwo trafiło do mnie z tymi książkami w bardzo odpowiednim momencie. Pierwsza część jest dla mnie bardzo interesująca, bo wkrótce nasza rodzina nieco się powiększy i z pewnością nie raz mi się przyda. Druga natomiast to lektura, którą już dziś śledzę z przyjemnością mając w domu pięcioletnią pannicę.

Co więc mogę powiedzieć o tych lekturach?
Przede wszystkim to, że myśląc o nich staram się omijać słowo poradnik. Ponieważ niewątpliwie jego treść nie jest typowym poradnikiem, podobnym do tych, z którymi dotąd miałam do czynienia. Nie ma tu zwykłej teorii, wiedzy naukowej w takim typowym suchym wydaniu. Nie znajdziemy tu także typowych wskazówek i rad psychologów. Jest to raczej książka, która nie tyle doradza co zmusza nas do myślenia. Sprawia, że przytoczone przez autorów przykłady uczą nas pewnych zachowań czy nawyków. Sprawiają, że dostrzegamy szczegóły, których dotąd nie widzieliśmy.

 "Zaraz zerkniemy co oni tu piszą na mój temat..."

Kto śledzi naszego "książeczkowego" bloga ten wie, że jestem zwolenniczką bardzo przejrzystego układu poradników. Lubię raz przeczytać taką lekturę, by potem za sprawą licznych wytłuszczeń druku, ramek i tabelek w jednej chwili znajdować szczegóły, które w danym momencie są mi potrzebne. Ogólnie jestem wzrokowcem i tego typu elementy bardzo ułatwiają mi poruszanie się po książce i co za tym idzie - korzystanie z niej w przyszłości. Gdy więc zauważyłam tutaj jednolity tekst byłam przerażona. Pomyślałam, że nie przebrnę przez te książki z góry założyłam, że mi się nie spodobają.


Potem zaczęłam czytać i gdy moje dziecko oderwało mnie od książki okazało się, że minęło sporo czasu, a ja zdążyłam pochłonąć 1/3 pierwszego tomu. I muszę przyznać, że czytałam tę lekturę z wielką przyjemnością. Bardzo podoba mi się podejście autorów do tematu, sposób pisania, ich spostrzegawczość i wrażliwość zawodowa. Nie wiem, może to tylko moje odczucie, ale podczas lektury miałam wrażenie, że są to ludzie, którzy podjęli taki zawód bo kochają to robić. Bo uwielbiają dzieci, doskonale rozumieją ich potrzeby, a także świetnie potrafią wczuć się w rolę rodziców. Oni wiedzą jak przekazać swoją wiedzę młodym małżeństwom, jak sprawić, by ich podejście do dziecka było bardziej świadome, a oni sami czuli większą pewność siebie podczas pokonywania codziennych trudności.

 "Hm... ciekawe skąd to wiedzieli...??"

Te książki to kompendium wiedzy na temat rozwoju dziecka od narodzin aż do 6 tego roku życia. A przy tym sposób przedstawienia tych informacji jest naprawdę bardzo ciekawy i przystępny. Autorzy tychże "poradników" omawiają szczegółowo różnego rodzaju przełomowe momenty, które budzą najwięcej wątpliwości i niepokoju wśród rodziców. Wspierają podnoszą na duchu. Tłumaczą, że najlepsza metodą wychowawczą jest nauka poprzez popełnienie błędów i wyciąganie z nich wniosków. Oraz zaznaczają, że nie istnieje nic takiego jak książkowe wychowanie dziecka. Gdyż każdy maluch jest inny i koniec.

Nie będę ukrywała, że książki te czytałam z wielką przyjemnością. Choć ich treść oraz sposób ujęcia tematu bardzo odbiega od tego, który dotąd preferowałam jestem mile zaskoczona. Naprawdę gorąco polecam.

Liczba stron: część I - 512; część II - 512
Format: B5
Rok wydania: 2013
Cena: 49,90zł za każdy tom (dostępne >>TU<< i >>TU<<) lub 99,80zł za komplet (>>TU<<)

Więcej na temat tych książek przeczytacie tu:

POLECAM!