Gdy widzimy imię Nela zazwyczaj mamy dokładnie takie samo skojarzenie. Mała blondyneczka podróżująca po świecie i opisująca swoje przygody. Trafiłam? U nas dokładnie tak jest. Alicja od dawna czyta wszystkie jej książki. Zresztą Nikodem to samo. Nie mam pojęcia dlaczego dotąd nie wspominałyśmy na jej temat na naszym blogu... Czas to nadrobić ;)
Martyna Wojciechowska dla dzieci
Martyny Wojciechowskiej na pewno nie muszę Wam przedstawiać. Ta słynna dziennikarka i podróżniczka w jednym jest znana chyba każdemu kto tylko interesuje się tym wszystkim co dzieje się gdzieś dalej niż na jego własnym podwórku. Ja swego czasu z wypiekami na twarzy czytałam wszystkie jej książki "Kobieta na krańcu świata". Z przyjemnością także oglądałam jej relacje z podróży, choć przyznam szczerze - książki podobały mi się dużo bardziej. Uwielbiam tą kobietę za jej optymizm i pogodę ducha. Za to, że jest po prostu zwykłą, sympatyczną osobą. Choć podczytywałam także inne książki podróżnicze - jej podobały mi się zawsze najbardziej.
Dlatego jestem bardzo, ale to bardzo zadowolona, że od pewnego czasu na rynku poza książkami dla dorosłych jej autorstwa, pojawiły się także publikacje dla dzieciaków! My mamy wszystkie!
Są cuuuudowne!
Dlatego jestem bardzo, ale to bardzo zadowolona, że od pewnego czasu na rynku poza książkami dla dorosłych jej autorstwa, pojawiły się także publikacje dla dzieciaków! My mamy wszystkie!
Są cuuuudowne!
Co wiem o swojej ojczyźnie?
Dzisiaj Święto Niepodległości zatem czas na bardziej patriotyczny post. Jak dotąd raczej pomijałyśmy taką tematykę, skupiałyśmy się bardziej świętach kościelnych. A przecież kto nauczy nasze dzieci szacunku do ojczyzny i jej symboli jak nie my? Dziś zatem co nieco na ten temat. Nie będę Wam pokazywać żadnych prac plastycznych, nie będę opisywać jak własnoręcznie zrobić flagę Polski, bo to żadna filozofia.
Pokażę za to książkę, którą mamy w domu już od kilku lat, a która wreszcie doczekała się, by ktoś się nią zajął. I tym "ktosiem" była Alicja :)
Wojny dorosłych - historie dzieci
U nas w domu nigdy nie brakuje książek. Alicja na szczęście wdała się w mamusię i tatusia, bo czyta za każdym razem, gdy tylko nie ma nic innego do roboty. Nie muszę jej specjalnie do tego namawiać. Moim jedynym zadaniem w tym temacie to dbanie o to, by jej biblioteczka obfitowała w ciekawe tytuły. Tak by nie brakowało jej książek, po które z przyjemnością chwyci.
A trzeba przyznać, że sporo książek ją interesuje. Lubi kryminały, komedie, książki podróżnicze. A ostatnio pokochała także literaturę faktu.
Mała Akademia
Gdy do naszego domu wdaje się nuda, szybko próbujemy jej zaradzić. Mamy oczywiście na to swoje sprawdzone sposoby, ale dziś nie zdradzimy Wam ich wszystkich. Dziś pokażemy tylko jeden, który sprawdza się zawsze ;)
A są nimi oczywiście puzzle. Najlepsze jakie znamy :)
Fiszki z angielskiego
W dzisiejszych czasach, gdzie się człowiek nie obejrzy tam język angielski. Bajki dla dzieci, książki, zabawki... Zresztą rodzice posyłają maluchy na prywatne lekcje jeszcze zanim dobrze zaczną mówić po polsku. A w szkole, a nawet w przedszkolu - nauka angielskiego to już obowiązek. Ale z drugiej strony, nie ma się co dziwić. Ten język to teraz podstawa. Gdzie byśmy nie byli - po angielsku możemy porozumieć się niemalże ze wszystkimi! Dlatego warto go znać i już.
Gdy Alicja była malutka, nie zwracałam na to zupełnie uwagi. Byłam przekonana, że moje dziecko ma jeszcze czas na naukę. Że przecież to nie ucieknie. Ale teraz, gdy Ala jest już w szkole - ostro wzięłyśmy się za robotę. Bardzo mi zależy na tym, by moje dziecko znało język angielski. Zresztą sama również zaczęłam się go uczyć. W szkołach zawsze miałam niemiecki i bardzo tego żałuje. Teraz nadrabiam braki w mojej edukacji. Kto wie, kiedy mi się ta wiedza przyda? :)
O rety! Przyroda
Niezbyt często piszemy tutaj o książkach. Choć tak naprawdę mamy ich tyle, że spokojnie mogłybyśmy nie pisać już o niczym innym. Ale z drugiej strony nie chcemy być aż takie monotematyczne. Od recenzji książek jak już pewnie wiecie mamy innego bloga. Tutaj staramy się pokazywać Wam prawdziwe perełeczki. Takie pozycje książkowe, które nam szczególnie wpadły w oko.
Zatem dziś - super lektura dla młodszych i starszych.
My ją uwielbiamy!
Czytanie i układanie w jednym
Asortyment wydawnictwa Zielona Sowa jest mi już doskonale znany. Ich książki kupowałam przez wiele lat jako podlotek, dorastająca panna, a nawet początkująca mama. Teraz jestem mamuśką pełną gębą i wciąż książki z tą uroczą wesołą sówką trafiają na nasze półeczki. Mam zaufanie do tego wydawnictwa. Wiem, że lektury wydane z ich logo są fajne i pięknie wydane. Nie pamiętam, żebym kiedyś narzekała więc z przyjemnością je wszystkim polecam. A szczególnie takie perełki jak te.
Seria książeczek dla maluchów powyżej jednego roku. Pełna ciekawostek i zabawy.
Chcecie więcej? Zapraszam!
Alicja na tropie przygody
Jeśli czytacie nas od dawna, wiecie, że moja starsza córka to zapalona podróżniczka. Alicja kocha przygody i gdyby tylko jej na to pozwolić - nie wracałaby w ogóle do domu. Wszelkie wyprawy, nawet te dość trudne - to dla niej raj na ziemi. Pamiętam, że gdy moje dziecko miało zaledwie kilka lat wspinało się razem z nami na szczyty gór co wywoływało okrzyki podziwu wśród innych turystów. Alicja jest także dzieckiem bardzo ciekawym świata. Wszystko bardzo ją interesuje. Z równie wielkim zapałem czyta legendy, zwiedza ruiny zamków jak i odwiedza różnego rodzaju muzea. Naprawdę mogłabym tak wyliczać w nieskończoność. Bo jak dotąd wydawało mi się, że nie ma większego zapaleńca do wycieczek niż ja. Ale wierzcie mi, że Ala już dawno bije mnie na głowę. Zresztą nie bez powodu jeszcze nie tak dawno zapytana kim chce zostać w przyszłości odpowiadała z ogromnym entuzjazmem: "podróżniczką!".
Dlatego też nawet przez minutkę nie wątpiłam w to, że książeczka, którą chciałabym Wam dziś pokazać spodoba się mojej córce. To kolejna publikacja wydana przez
I równie rewelacyjna co dwie poprzednie, które miałam okazję Wam tu zaprezentować :)
FANTASTYCZNE gry logiczne!!!
Macie takie swoje własne, ulubione marki, którym ufacie do tego stopnia, że ich produkty wzięlibyście z zamkniętymi oczami? Takich producentów, którzy jak dotąd nigdy Was nie zawiedli i jesteście pewni, że korzystając z ich oferty zawsze będziecie zadowoleni?
My takie mamy i uwielbiamy je Wam polecać.
Jesteśmy przekonane, że Wam także te produkty bardzo się spodobają :)
My takie mamy i uwielbiamy je Wam polecać.
Jesteśmy przekonane, że Wam także te produkty bardzo się spodobają :)
Dziś więc pora na super gry, w których moja Alicja po prostu się zakochała. I wierzcie mi, że w tym zdaniu nie ma ani krzty przesady. Fantastyczne gry logiczne od
są naprawdę FANTASTYCZNE!
I dziś zamierzam Was o tym przekonać :)
Karty obrazkowe Kapitana Nauki ;)
Seria edukacyjnych kart i różnego rodzaju zabaw Kapitan Nauka jest nam już doskonale znana. Alicja już nie raz miała okazję z nich korzystać. Nie będę Wam teraz wymieniać tych, które moja córka miała, bo lista byłaby dość długa. Ale nie ukrywam, że w ofercie wydawnictwa Edgard jest jeszcze sporo takich, których nie znamy. Musimy kiedyś nadrobić te zaległości. Są naprawdę fajne.
Ale dziś to nie Alicja stanie się małą testerką kolejnych edukacyjnych kart. Teraz czas na Natalkę.
Zobaczcie co takiego wpadło w jej małe rączki :)
Ale dziś to nie Alicja stanie się małą testerką kolejnych edukacyjnych kart. Teraz czas na Natalkę.
Zobaczcie co takiego wpadło w jej małe rączki :)
Słodkie kociaki i groźne dinozaury!
Na pewno nazwa
nie jest Wam obca.
Pod tą nazwą kryje się cała masa przeróżnych bardzo ciekawych serii wydawniczych, o których pewnie nie jeden z Was marzył. Encyklopedie, modele do sklejania, piękne kolekcje klasycznych zabawek, modele edukacyjne i wiele wiele więcej. Trudno byłoby zliczyć ja wielce wspaniałości znajdziemy w ofercie DeAgostini. My nie raz patrzyłyśmy na nie i nie mogłyśmy się zdecydować, który zestaw będzie najodpowiedniejszy.
Co więcej, nie jednokrotnie skusiłyśmy się na takie kolekcje. Ania dla Alicji zbierała wszystkie elementy farmy, a Marta ma na swoim koncie encyklopedię przyrody. A znacie czasopismo kulinarne z przyborami kuchennymi? Ale boskie!
My jednak dziś chciałybyśmy Wam pokazać dwa inne zestawy, które nie tak dawno trafiły do nas.
Jeden z nich to typowa seria, którą firma DeAgostini wydała jednorazowo, a zakup tych przecudnych zabawek jest ograniczony w czasie. Marta natomiast pokaże Wam typowo kolekcjonerską serię, którą zbieramy pomalutku i sukcesywnie.
Jesteście ciekawi co to takiego?
No to zapraszamy!
Seria Disney English
Nie ulega wątpliwości fakt, że znajomość języków obcych w dzisiejszych czasach to podstawa. Wie to każdy, dlatego już w przedszkolach wprowadzane są zajęcia języka angielskiego. Dawniej, wyjątkiem był ten, kto tym językiem się posługiwał. Teraz dziwne jest, gdy ktoś go nie zna.
My także marzymy o tym, by nasze dzieciaki nauczyły się języka angielskiego. I robimy wszystko, by ta nauka była dla naszych dzieciaków czystą przyjemnością. Bo im lepiej nasze brzdące będą wspominać swoje pierwsze lekcje języka obcego, tym cieplej będą o nim myśleć, a wtedy nauczenie się go nie powinno być już takim duży problemem. Wiadomo, ze najchętniej robimy to co lubimy, prawda?
A co zrobić, żeby nauka języka obcego była fajna? Trzeba się przy tym bawić!
Nie możemy sprowadzać tego zajęcia wyłącznie do "wkuwania" słówek.
Sprawmy, by to konkretne słownictwo samo utkwiło w główkach naszych dzieci.
A najlepszą metodą na naukę jak wiemy jest zabawa!
Dziś więc chciałybyśmy Wam pokazać książeczki, które postanowiłyśmy przetestować.
Jest to seria lektur stworzonych właśnie po to, by nauczyć dzieci języka angielskiego.
Nie ukrywamy, że zżerała nas ciekawość czy są one tak fajne, jak czytałyśmy tu i tam.
I jakie są nasze wrażenia po zapoznaniu się z nimi? Sami zobaczcie :)
Kalendarz szkolny
Kolejny rok szkolny już się zaczął. Dla niektórych dzieciaczków, to nic nowego, ale są też takie, które ten nowy dla nich czas bardzo przeżywają. Jak sobie z nim radzić? No cóż. U nas pomogło wiele różnych rzeczy. Przede wszystkim dużo rozmawiałyśmy z Alicją o szkole. Tłumaczyłam jej jak tam będzie. Wyjaśniałam jakie będzie miała obowiązki i zachęcałam wymieniając również wiele przyjemności. Bo jak wiemy - szkoła to nie tylko nauka prawda? To spotkania z przyjaciółmi, ciekawe akademie szkolne, wycieczki oraz możliwość rozwijania zainteresowań, których mojemu dziecku absolutnie nie brakuje :)
Ogromną zaletą w przygotowaniu malucha do nowej sytuacji jest prośba, by dziecko uczestniczyło we wszystkich przygotowaniach. Alicja pomagała nam skompletować wyprawkę, wybierała nawet jak mają wyglądać zeszyty czy bloki. Każdy jeden przedmiot, który weźmie ze sobą do szkoły, był kupiony w jej obecności. I nie ukrywam, że po raz pierwszy chyba - zakup szkolnej wyprawki był wyjątkowo świetną zabawą!
I jeszcze jedno. Postanowiłyśmy także razem z moją Alą prowadzić mini pamiętnik szkolny. W tym celu przyda nam się
Kalendarz szkolny
z ulubionymi bohaterami mojego dziecka czyli wróżkami.
A jaki on jest i jak nam posłuży?
Już Wam wszystko wyjaśniam.
Lamelia Szczęśliwa
Znacie może Lamelię Szczęśliwą?
Nie??
Oj, to wstyd!
Bo to bardzo urocza starsza Pani.
Kiedyś była nauczycielką, ale teraz spędza czas w domu na zasłużonej emeryturze.
A ja i moja Ala poznałyśmy ją całkiem przypadkowo przeglądając ofertę wydawnictwa
Święty Wojciech :)
Geografia praktyczna
Geografia nigdy nie była moim ulubionym przedmiotem w szkole. Nie mogę powiedzieć, że jej nie lubiłam, ale także nie skakałam z radości kiedy miałam ją w planie danego dnia. Zawsze była dla mnie jednym z wielu przedmiotów, które należy się nauczyć i już. Dopiero po latach doceniłam wiedzę, jaką zdobyłam dzięki tym lekcjom.
Teraz jako mama chciałabym zainteresować moje dziecko wcześniej tym przedmiotem. A ponieważ Alicja pragnie w przyszłości zostać podróżniczką - to chyba nie będę miała z tym wielkiego kłopotu :)
Mimo to zaopatrzyłam się w fajne lektury, które ułatwią mi przekazanie mojemu dziecku różnych ciekawostek z tej dziedziny wiedzy.
Seria, o której mówię wydana została nakładem
a nosi nazwę:
"Geografia praktyczna"
Ortografia na wesoło ze Skrzatem
Dzieciaki zazwyczaj nie znoszą ortografii. Nie ma co się oszukiwać. Polski język jest trudny!
Te wszystkie zasady, wyjątki. Dlaczego nie mamy jednego "u", "ż" czy "h"?
Czy nie byłoby wtedy znacznie prościej?
Jestem pewna, że tak, ale niestety...
ktoś kiedyś tak wymyślił, a my musimy się tego nauczyć i już.
My to my, ale nie zazdroszczę naszym dzieciaczkom. One dopiero zaczynają tę trudną drogę.
Jednak nie ma tego złego, bo kiedyś na rynku nie było takich fantastycznych pomocy co teraz.
Mam na myśli książeczki, dzięki którym nauka ta to czysta przyjemność.
I właśnie dziś zapraszam was do wydawnictwa
W ich ofercie znajdziecie wspaniałą serię, którą bardzo chciałabym Wam dziś polecić :)
Atlas świata dla młodych odkrywców
Już nie raz polecałyśmy Wam różne książki dla dzieci.
I na pewno to nie koniec.
Bowiem na rynku jest wiele fantastycznych pozycji, które warto podsuwać naszym maluchom.
W nasze ręce nie tak dawno wpadł fantastyczny atlas świata i koniecznie muszę się z Wami podzielić opinią na jego temat :)
Ogólnopolska akcja "Czytam sobie"
Sieć restauracji McDonald's, a raczej posiłki serwowane w tym miejscu mają swoich zwolenników i przeciwników. My nie stajemy po żadnej ze stron, bo uważamy, że to rodzic wie najlepiej co dla jego dziecka jest najlepsze. Ale musimy przyznać, że McDonald's cały czas stara się sprostać wymaganiom swoich teraźniejszych oraz potencjalnych klientów wprowadzając szereg zmian i udoskonaleń. Z pewnością można do nich zaliczyć znacznie zdrowsze i bardziej urozmaicone menu, a także szereg fantastycznych pomysłów dla najmłodszych, które nie tylko kuszą dzieciaki i zachęcają do korzystania z ich usług, ale także są bardzo przydatne. Miałyśmy okazję już kilkakrotnie zachwalać zabawki dołączane do zestawów dla dzieci Happy Meal, ale jak widać na tym nie koniec. McDonald's stale nas zaskakuje i to jak najbardziej w pozytywnym tego słowa znaczeniu!
Tym razem McDonald's wspiera akcję
Polega ona na tym, że przy zakupie dowolnego McZestawu oraz Happy Meal, możemy wybrać jedną z
siedmiu książek dla dzieci, które napisali i zilustrowali polscy pisarze i
graficy.*
O tej serii także już Wam kiedyś wspominałyśmy. Wydana jest ona nakładem wydawnictwa EGMONT a charakteryzuje się tym, że podzielona jest ona na trzy poziomy.
O tej serii także już Wam kiedyś wspominałyśmy. Wydana jest ona nakładem wydawnictwa EGMONT a charakteryzuje się tym, że podzielona jest ona na trzy poziomy.
Seria z lupą
Dzisiaj chciałabym zaprezentować Wam kilka książek z pewnej serii. Tak naprawdę to nie ma ona konkretnej nazwy więc ja nazwałam ją serią z lupą :)
Książki te pochodzą z wydawnictwa
"Planeta ziemia", "Nasze ciało", "Dinozaury"
Są to trzy książki popularnonaukowe. Jak widać po tytułach są one o ziemi, ciele oraz dinozaurach.
Zarówno ja jak i Nikodem uwielbiamy wszelkiego rodzaju encyklopedie oraz inne książki naukowe. W Nikusiowej biblioteczce znajduje się już bardzo wiele takich książek, ale te zdecydowanie się wyróżniają :)
Jak widzicie na zdjęciu powyżej, do każdej z tych trzech książek dołączona jest lupa. W jakim celu? Zapewne po to, aby dziecko w łatwy sposób mogło wykonać zadanie powierzone mu na początku książki.
W książce pt. "Planeta Ziemia" młody czytelnik ma za zadanie odnalezienie na stronach tej książki 15 miniaturowych żaglówek. Są one naprawdę małe, poumieszczane w różnych miejscach na różnych stronach książki.
Poza szukaniem przeczytamy tutaj o naszym świecie, o tym jak zbudowana jest ziemia, jakie są klimaty, jakie kontynenty, jakie warstwy atmosfery... Jest jeszcze nieco informacji o wulkanach, trzęsieniach ziemi, o rzekach i oceanach, o pustyniach i lasach deszczowych oraz o zimnych biegunach...
Druga część to "Nasze ciało". Jestem pewna, że ta część zainteresuje każdego, zarówno młodego jak i starszego czytelnika. Nasze ciało bowiem jest tak skomplikowane, a zarazem tak fascynujące, że każdy może dowiedzieć się na jego temat mnóstwa ciekawych rzeczy. Tutaj oczywiście również znajduje się lupa, a zadanie na początku książki poleca nam użyć jej do odnalezienia 16 maleńkich czaszek ukrytych wśród ilustracji.
Przeczytamy tutaj o wszystkich ludzkich zmysłach, o mózgu, jego budowie oraz nazwach poszczególnych części, o kościach i mięśniach, o sercu, krążeniu i krwi oraz o innych naszych narządach takich jak płuca, wątroba czy nerki.
Ostatnia część prezentuje nam "DINOZAURY". Te prehistoryczne i olbrzymie gady, są niezwykle fascynujące. Nikodem wprost uwielbia o nich słuchać. Ta książka to zdecydowanie jego ulubiona z tej serii.
Dołączona lupa idealnie sprawdzi się podczas poszukiwania 15 maleńkich dinozaurów, które ukryły się wśród swoich większych podobizn :)
Informacje tu zawarte są niezwykle ciekawe. Dowiemy się sporo rzeczy na temat tych gigantycznych gadów, wyglądu i zachowań poszczególnych gatunków. Każdy z nich był inny, każdy wyjątkowy. Jedne były ogromne inne zupełnie malutkie. Jedne były mięsożerne inne roślinożerne. Jedne latały, inne pływały lub stąpały po ziemi. Aż dziw człowieka bierze, że one tak po prostu doszczętnie wyginęły...
Ale lupa i ten tekst to jeszcze nie wszystko, ponieważ książki te posiadają sztywne (a właściwie na pół sztywne) kartki. Dodatkowo w całych książeczkach rozmieszczone są okienka pod którymi kryją się kolejne interesujące informacje...
To co mi bardzo przypadło do gustu to statystyki podane na każdej karteczce. Od zawsze interesowały mnie takie różne krótkie i treściwe opisy, z których mogłam dowiedzieć się wielu rzeczy w krótkim czasie. I tutaj także zamieszczone są takie małe tabelki w tym przypadku z różnymi statystykami.
Jednak mimo wszystko u nas największą furorę zrobiły lupy dołączone do książek. Jak dotąd nigdy nie posiadaliśmy takiego przyrządu w domu, a szkoda, bo widzę, że Nikodem ma mnóstwo frajdy przy oglądaniu wszystkiego w powiększeniu. Sporo czasu spędza właśnie nad tymi książkami, jednak szczególnie upodobał sobie książkę właśnie o dinozaurach :)
Jednak nie poprzestajemy na oglądaniu książek, lupę używamy również w celu odkrywania przeróżnych innych rzeczy w domu oraz w jego zakamarkach. Ogromną zabawę mamy zawsze podczas powiększania sobie części twarzy :)
Ale wracając do książek to powiem Wam, że są one naprawdę ciekawe. Zawierają mnóstwo interesujących ciekawostek, które nasze dziecko z pewnością z przyjemnością pochłonie. Poza tym książki te mają spory format, sztywną i grubą okładkę, całą masę bardzo ładnych ilustracji oraz wspaniały dodatek, który napewno spodoba się każdemu, zarówno młodszemu jak i starszemu czytelnikowi :)
Jeżeli chodzi o szkoło powiększające, to tak naprawdę wcale nie jest szkło tylko plastik. Dzięki temu dziecko nie zbije tego i nie porani się :)
wydawnictwo: Olesiejuk
ilość stron: 12
format: 24,5x24,5 cm
cena: 24,99 zł/szt
Subskrybuj:
Posty (Atom)


















































