Girlanda do zdjęć

Lubicie robić zdjęcia? Ja uwielbiam. I tak zawsze trochę z nimi kombinuję. Już mi nie wystarczają zwykłe rodzinne pstryki. Lubię je i mam ich całą masę, ale tak jakoś mam ochotę na coś więcej. Przydałoby się jakieś fajne studio, tła, rekwizyty... Tylko skąd je brać, gdzie trzymać i rozstawiać?  Niestety nie mogę sobie na to pozwolić, więc jedyne co mi pozostaje to koc rozwieszony na sznurku i ręcznie zrobione ozdoby. Ale powiem Wam, że nie narzekam. Mimo tych wszystkich prymitywnych warunków całkiem fajne nam te sesje wychodzą. Jak widać dekoracja nie musi być droga i firmowa, by spełniała swoją rolę :)


Dziś pokażę Wam jeden taki drobiazg, dzięki któremu nasza mini sesja wyszła naprawdę fajnie.


Serce z papieru

Dopiero kilka dni temu pokazywałam Wam bardzo fajną książkę z pomysłami do domu i nie tylko. 
A dziś już pokażę Wam jeden z pomysłów w niej zawarty. Od samego początku miałam na niego chrapkę i gdy tylko dziewczyny zaczęły poszukiwać inspiracji do prezentu dla babci - podsunęłam im tą książkę. A ponieważ takie serducho robi się naprawdę błyskawicznie - pomysł ten świetnie nadaje się na walentynkę z ostatniej chwili ;)

PRINTU pod choinkę

Boże Narodzenie już za pasem. Naprawdę leci ten czas w zastraszającym tempie. Jeszcze nie tak dawno przygotowywaliśmy się do Świąt Wielkanocnych, potem planowaliśmy wakacje, a tu już koniec roku. W sumie nie narzekamy tak bardzo. Kochamy te święta i tak w głębi duszy już nie możemy doczekać się tych wszystkich pięknych dekoracji oraz cudownej kolorowej choinki. Nasze dzieciaczki znów z wielkim zaangażowaniem będą pisać listy do świętego Mikołaja. A kalendarze Adwentowe będą im umilać czas oczekiwania na ten jeden jedyny dzień w roku, w którym wszystko może się zdarzyć. No tak... wspominałyśmy o Mikołaju? A przecież to ten uroczy staruszek ma za zadanie przynieść wszystkim domownikom jakiś piękny podarunek. I jak wiemy, to od nas zależy, czy osoba obdarowana będzie z ów prezentu zadowolona czy też nie. Dlatego też warto dobrze przemyśleć co też chcemy dać naszym bliskim. 


O prezentach dla naszych najmłodszych domowników jeszcze zdążymy co nieco wspomnieć. Dziś chciałybyśmy się skupić na tym co same chciałybyśmy dostać i co na pewno spodoba się ciociom, wujkom, babciom i dziadkom, młodzieży i starszym dzieciaczkom. Coś co będzie nie tylko prezentem, ale i cudowną pamiątką. A wszystko to znajdziecie zerkając na stronę
 My to zrobiłyśmy tak bez okazji i nie żałujemy. Ale, w tym przedświątecznym czasie pomyślałyśmy, że taka dodatkowa dawka prezentowych inspiracji Wam się przyda. A fotoksiążki, o którym właśnie Wam tu planujemy coś napisać - idealnie nadają się jako piękny i oryginalny prezent gwiazdkowy!

Girlanda LOVE

Walentynki już jutro.
A dla takich miłośników fotografii jak my każdy powód jest dobry, by zorganizować jakąś szybką sesyjkę. O każdej porze dnia i nocy ;)
Oczywiście najchętniej robimy zdjęcia naszym dzieciaczkom. Ich albumy fotograficzne już pękają w szwach, ale dziś tak dla odmiany - moją modelką była Emi. Czyli moja bratanica :)


Marta pokazywała Wam jakiś czas temu śliczną walentynkową girlandę z filcowych serduszek. Więc ja pokażę Wam swoją. Znacznie łatwiejszą do wykonania i chyba równie ciekawą :)

Serduszkowa girlanda DIY

Walentynki tuż tuż więc w końcu wzięłam się do roboty i choć jedną ozdobę w tym temacie wykonałam :) 
Z pewnością wiecie, że interesuje się fotografią, nie będę się powtarzała jak to fajnie byłoby coś w tym kierunku zadziałać. Może kiedyś się uda, nadzieję mieć trzeba ;)
Do fotografii potrzeba jednak czegoś więcej niż tylko aparatu i modela, przydadzą się także różnego rodzaju rekwizyty na różne okazje. Niestety takie rzeczy typowo dla fotografów są drogie, warto więc pokombinować. Czasem można kupić coś upatrzyć i kupić o wiele taniej w jakimś zwykłym sklepie, czasem można też wykonać jakąś ozdobę samemu. Ja więc tym razem postawiłam na to drugie i powstała serduszkowa girlanda :)
Nic trudnego, pewnie sami doskonale wiecie jak została zrobiona, ale napiszę o tym słów kilka, żeby samych zdjęć nie dawać ;)

Sposób na słodkie walentynki

Troszkę późno pisze ten post, ale dopiero dziś rano wpadłam na ten pomysł. Potem trzeba było go zrealizować, a potem mieć czas, by napisać o nim Wam :P Na szczęście dzień się jeszcze nie skończył, a Walentynki są co roku, to z pewnością jeszcze nie raz uda Wam się z tego pomysłu skorzystać.


Serduszkowe tło :)


Serduszkowa ozdoba

Walentynki za pasem, więc trzeba zadbać o odpowiednia dekoracje. Najlepiej taką co nie wymaga od nas zbyt wiele pracy. Ostatnio mając w domu jeszcze kilkumiesięcznego malucha - takie zabawy lubię najbardziej :) 

I tak powstały nasze serduszkowe ozdoby. Aby je wykonać potrzebujemy:
  • kreatywne druciki,
  • czerwoną włóczkę,
  • koraliki,
  • przyssawki,


Kwiatek z wełny :)

Co prawda Dzień Babci już minął, a to mogłoby być wspaniałym prezentem, ale nic straconego, w końcu zbliżają się Walentynki, potem Dzień Kobiet, Dzień Matki, a w międzyczasie z pewnością jakaś mama, ciocia, babcia czy kuzynka będą miały urodziny lub imieniny, więc okazja do wręczenia kwiatka zawsze się znajdzie. Ale tym razem może zamiast zwykłego, prawdziwego kwiatka dać takiego sztucznego, a na dodatek wykonanego własnoręcznie lub też z pomocą kogoś dorosłego? 

Muffinki na urodzinki

Dzięki uprzejmości


miałam okazję zapoznać się z bardzo ciekawymi dekoracjami cukierniczymi. Jak dotąd nigdy nie miałam do czynienia z czymś takim, a ponieważ piec lubię to z przyjemnością podjęłam to wyzwanie.

Organizując urodzinki dla mojej Alicji nie mogło zabraknąć muffinek. To ulubione smakołyki mojego dziecka wiec robię je dość często. Nie z żadnymi jabłuszkami, czekoladami itp. Zwykłe babeczki, które cała nasza rodzinka pałaszuje z ogromna przyjemnością. Zaraz podzielę się z Wami przepisem na nie.

Marchewka glazurowana

U nas w domku wszyscy są marchewkożerni ;) Nikodem jednak jest w tym temacie na czele. Mały uwielbia marchewkę podaną w każdy sposób, ale chyba najbardziej lubi wcinać ją na surowo. Jednak u nas wspaniałym dodatkiem, którym każdy zajada się ze smakiem jest właśnie marchewka glazurowana. Zazwyczaj robię zwykłe okrągłe plasterki, ale ostatnio postanowiłam zaszaleć i pokroić je w inny sposób. I tak właśnie powstały marchewkowe serduszka, które mogą być zajadane na co dzień, ale mogą stać się również fajnym dodatkiem z okazji jakieś rocznicy czy też walentynek :)


Potrzebujemy:

- kilka marchewek (kwestia indywidualna)
- 2 łyżeczki cukru
 - sól i pieprz
- trochę masła 

Marchewki obieramy i wycinamy tak, aby powstało serduszko. Nie jest to trudne, można to w łatwy sposób zrobić za pomocą obieraczki i nożyka. Kroimy na plasterki. W rondelku rozgrzewamy masło, wkładamy marchewki, mieszając smażymy aż pokryją się masełkiem. Dolewamy wody (tak aby marchewki były zanurzone). Doprawiamy solą i pieprzem i doprowadzamy do wrzenia. Zmniejszamy ogień i gotujemy bez przykrycia przez 20 - 30 minut. Pod koniec gotowania w rondelku nie powinno być płynu (jeśli jest można zwiększyć ogień i zredukować). Jeśli marchewki są jeszcze twarde, należy dolać trochę wody i dalej gotować, aż zmiękną. Marchewki posypujemy cukrem i delikatnie mieszając podgrzewać kilka minut, aż pokryją się glazurą. 







Muffinki na Walentynki ♥

A dzisiaj coś słodkiego co szczególnie jest uwielbiane w naszym domu. Mowa oczywiście o muffinkach. Ponieważ jutro już Walentynki postanowiłam, że zrobimy z Nikusiem coś dobrego i koniecznie czekoladowego, co będziemy mogli dać jutro tatusiowi do pracy ;) Oczywiście w tak szczególny dzień jak jutrzejszy nie mogłoby zabraknąć sercowego motywu :)


Do przygotowania babeczek potrzebujemy:
  • 300 g mąki
  • 3 jajka
  • 150 ml mleka
  • 1/2 szklanki oleju
  • 3.4 szklanki cukru
  • 3 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżka kakao ciemnego
  • 1 łyżeczka aromatu (np waniliowego)
  • 1 tabliczka mlecznej czekolady

Wszystkie składniki (oprócz czekolady) mieszamy razem w misce. Czekoladę rozdrabniamy na małe kawałeczki. Następnie papilotki umieszczamy w formie do muffinek i zapełniamy je ciastem, tak do połowy wysokości. Na koniec wsypujemy po kilka kawałeczków rozdrobnionej czekolady i umieszczamy w piekarniku. Pieczemy około 20 minut w temperaturze 180°C




Kiedy babeczki wystygną można je oczywiście jakoś ozdobić. Ja tym razem postanowiłam zrezygnować z polewy, w końcu są one kakaowo-czekoladowe więc nie potrzeba jeszcze słodkiej polewy. Ale postanowiłam jednak, że skoro mają to być muffinki walentynkowe, muszą mieć jakiś miłosny akcent. Zrobiłam więc małe czekoladowe serduszka ♥ ♥ ♥ 


Do zrobienia serduszek potrzebujemy:
  • mleczną lub gorzką czekoladę
  • szpryca cukiernicza lub woreczek foliowy
  • folia spożywcza
  • odrobina oleju


Sreberko smarujemy delikatnie olejem. Czekoladę rozdrabniamy i umieszczamy na talerzyku, następnie talerzyk ten stawiamy na garnuszki z gotującą się wodą. Kiedy czekolada się roztopi przekładamy ją do szprycy lub (tak jak w moim przypadku) do woreczka foliowego. Odcinamy wtedy rożek robiąc malutką dziurkę i wyciskając robimy na foli małe serduszka, napisy lub co tylko nam się podoba... Kiedy czekolada wystygnie i stwardnieje wystarczy delikatnie oderwać ją od folii i umieścić na babeczkach :)





Flaming :)

Już za chwilę Walentynki, a ponieważ nie robiliśmy żadnych Walentynkowych wielkich przygotowań, razem z Nikodemem postanowiliśmy zrobić sobie chociaż pracę plastyczną. Co prawda flaming z Walentynkami ma niewiele wspólnego, ale ten różowy kolor i serduszkowy tułów przekonał nas do tego, że obrazek ten można uznać za odrobinę Walentynkowy ;)


Potrzebujemy:
  • kolorową kartkę (np ciemniejszy odcień różu lub fiolecik)
  • białą kartkę
  • różową kredkę
  • różowy drucik kreatywny
  • jedno ruchome oczko
  • nożyczki
  • klej

Z białej kartki wycięłam serduszko (tułów flaminga) oraz dziób, po czym Nikodem pokolorował je na różowo. Drucik przecięliśmy na trzy części i wygięliśmy go tak aby powstała szyja oraz dwie nogi.  Teraz czas na przyklejenie wszystkiego do kolorowej kartki. Szyja, serduszkowy tułów, nogi, dziób i oczko. Na koniec pozostaje nam tylko dorysować kuperek, chociaż tutaj sprawdzi się również różowe piórko... No i miłosny flaming gotowy ;)





Miłosne okulary ;)

Walentynki już tuż tuż, więc nie moglibyśmy nie dać kompletnie nic z tym tematem związanego. Co prawda my z mężem nie świętujemy tego dnia jakoś specjalnie, a Nikodem jest jeszcze za mały na pierwsze miłości, ale ogólnie Walentynki bardzo lubię. Tak jak większość ludzi jestem zdania, że miłość powinno się okazywać zawsze, a nie tylko 14 lutego, jednak uważam, że fajne to jest święto i koniec ;)

Chociaż sami nie robimy jakiś wielkich przygotowań, to pomyślałam, że fajnie by było gdyby Nikodem miał z tej okazji jakiś "miłosny" drobiazg. I tak właśnie powstały serduszkowe okularki :)

Potrzebujemy jedynie 2 drucików kreatywnych i nic więcej ;) Zrobienie takiej ozdoby też jest banalnie proste. Ja czerwony drucik przecięłam na pół po czym obcięłam po jeszcze kawałeczku, aby móc zrobić łączenie. Z dłuższych części zrobiłam oczywiście serduszka. Różowy drucik również przecięłam na pół i z tego zrobiłam zauszniki... Wiem, że kolory mało chłopięce, ale to w końcu Walentynki! Nie mogło obejść się bez czerwieni i różu ;)


Serduszkowa laurka

Nikusiowa babcia Marylka miała niedawno urodziny. Oczywiście obowiązkowo musieliśmy zrobić jej laurkę, postanowiliśmy jednak, że nie będzie ona taka zupełnie standardowa. Tym razem powstało serduszko, które może być podarowane nie tylko babci i nie tylko na urodziny. Idealnie zda się również na Walentynki, Dzień Mamy, Taty, Babci, Dziadka, urodziny, imieniny i na każdą inną okazje :)


Do wykonania użyliśmy:
  • białą kartkę 
  • czerwone farbki
  • dwie małe rączki :)
  • kawałek kartonu
  • nożyczki
  • klej
 

Rączki dziecka malujemy czerwonymi farbkami. Ja użyłam farby akrylowe w dwóch odcieniach, jaśniejszym i ciemniejszym. Na białej kartce robimy odciski tych łapek w taki sposób jak pokazałam poniżej. Następnie z kartonu wycinamy serduszko nieco większe niż nasze odciski. Kartkę docinamy odpowiednio, aby była identyczna jak kartonowe serce. Następnie dookoła piszemy życzenia. Potem przyklejamy kartkę na karton i gotowe :) Ja dorobiłam jeszcze kartonową stopkę, aby nasza laurka mogła stać, ale można też doczepić do niej na przykład sznureczek. Myślę, że też będzie ciekawie :) A tak to wygląda u nas:

Pomysł na serduszkowe życzenia zaczerpnęłam stąd:
http://warsztatmamy.com/2012/01/14/pocztowka-na-dzien-babci-i-dziadka







Serduszka na śniadanie :)

Walentynki już za chwilę więc staram się choć odrobinę dać to odczuć mojemu dziecku :)
Wiem, że wiele osób nie obchodzi Walentynek, jednak moim zdaniem jest to naprawdę fajne święto... Nikuś też bardzo polubił serduszka ;)

Dlatego na śniadanie również serwuje mu serduszkowe dania... Nic specjalnego, ani wymyślnego jednak Małemu niezwykle się to podoba :) 



Serduszkowa parówka z jajkiem

Już nie raz spotkałam się z czymś takim i tak mi się spodobało, że po prostu musiałam to zrobić :)
Nikuś dostał taką kolacyjkę bez okazji, ale myślę, że takie serduszko idealnie sprawdzi się na Walentynki ;) Bo im więcej serduszek tym lepiej :)

Próweczkę rozcinamy i spinamy w taki sposób po czym chwileczkę podsmażamy

Do środka wbijamy jajko i obsmażamy z dwóch stron 
(chyba, ze ktoś lubi miękkie żółtko)

Moje serduszko nie wygląda może zbyt pięknie...

...ale zrobiłam Nikusiowi z niego miśka ;)

Mały oczywiście ogromnie się ucieszył ;)