Roczek małego księcia ;)

Pewnie wiecie, że już ponad miesiąc temu mój synek skończył roczek.
Z tej właśnie okazji postanowiłam zrobić mu sesję zdjęciową na pamiątkę :)
Fotografię uwielbiam i od wielu miesięcy planowałam zorganizowanie jakiś zdjęć z okazji pierwszych urodzinek Dominika. Długo zastanawiałam się jak powinnam go ubrać. Wiedziałam, że pójdę w błękity jeśli chodzi o tło i dodatki, ale zupełnie nie miałam koncepcji na ubiór... 
Z pomocą przyszła mi "Martyna Wymyśla" :)


Kiedy zobaczyłam jej stronę od razu wiedziałam jak Dominik będzie wyglądał na urodzinowej sesji zdjęciowej :)

Słoik szczęścia :)

Na Facebooku Ania zaprosiła mnie do pewnego ciekawego wydarzenia. Tak mi się spodobało, że postanowiłam się dołączyć. Mam nadzieję, że uda mi się wytrwać w nim cały rok :)


O co chodzi? Co to za wydarzenie?

Wieszak na opaski

Moja Ala bardzo lubi nosić opaski. Nawet jak ma związane włosy często i tak je zakłada. Twierdzi, że jest jej wygodniej, bo przynajmniej nic jej na pewno nie wpadnie do oka. I tak w naszym domu trochę tych opasek już się uzbierało. A przecież druga mała modelka rośnie, więc pewnie jeszcze ich przybędzie. No to trzeba je jakoś okiełznać, prawda? Mnie zawsze denerwowało, że wszędzie mi się one poniewierają. Czas więc zrobić z nimi porządek!


A jak to zrobić? To bardzo proste. Tak proste, że aż zastanawiałam się czy w ogóle Wam o tym pisać, ale... może akurat Wam się przyda taki pomysł? Zobaczcie :)

Osuszy, otuli, ogrzeje...

Jakiś czas temu trafiłam na stronę pewnej firmy z artykułami dla maluszków. Odkąd byłam w ciąży uwielbiam zaglądać na takie strony w poszukiwaniu śliczności dla Dominika. Taki wybór, tyle przeróżnych rzeczy. Wiadomo, że chciałoby się kupić tak wiele, ale zdrowy rozsądek z pewnością często nas przed tym powstrzymuje ;) Ale są rzeczy, które przy niemowlakach są niezbędne i dzisiaj właśnie o jednej z takich rzeczy chciałabym Wam napisać.

Słodkie kociaki i groźne dinozaury!

Na pewno nazwa 
nie jest Wam obca.

Pod tą nazwą kryje się cała masa przeróżnych bardzo ciekawych serii wydawniczych, o których pewnie nie jeden z Was marzył. Encyklopedie, modele do  sklejania, piękne kolekcje klasycznych zabawek, modele edukacyjne i wiele wiele więcej. Trudno byłoby zliczyć ja wielce wspaniałości znajdziemy w ofercie DeAgostini. My nie raz patrzyłyśmy na nie i nie mogłyśmy się zdecydować, który zestaw będzie najodpowiedniejszy.

Co więcej, nie jednokrotnie skusiłyśmy się na takie kolekcje. Ania dla Alicji zbierała wszystkie elementy farmy, a Marta ma na swoim koncie encyklopedię przyrody. A znacie czasopismo kulinarne z przyborami kuchennymi? Ale boskie!

My jednak dziś chciałybyśmy Wam pokazać dwa inne zestawy, które nie tak dawno trafiły do nas. 
Jeden z nich to typowa seria, którą firma DeAgostini wydała jednorazowo, a zakup tych przecudnych zabawek jest ograniczony w czasie. Marta natomiast pokaże Wam typowo kolekcjonerską serię, którą zbieramy pomalutku i sukcesywnie.

Jesteście ciekawi co to takiego?
No to zapraszamy!

Multi Use Bag - czyli słów kilka o woreczkach :)

Jakiś czas temu do naszego domu trafiły dwa woreczki. 
Jednak nie są to zwykłe woreczki, wręcz przeciwnie - są dosyć niezwykłe, pomysłowe i co najważniejsze ogromnie przydatne!


Co to za cuda Wam dziś przedstawię?
Oczywiście chodzi mi o Multi Use Bag 
czyli uniwersalne i bardzo praktyczne opakowania na dosłownie wszystko ;)

Stylowy Portret

Coś nas ostatnio naszło na pamiątki, a nasze mieszkania zalewają rożnego rodzaju spersonalizowane przedmioty. Albumy ze zdjęciami w formie książki, kalendarze i... Hm... O tym może następnym razem. 
Dziś chciałybyśmy Wam zaproponować stworzenie pamiątki na całe życie czyli piękny portret. 
Bo jak się okazuje, aby mieć śliczny obraz na płótnie przedstawiający nas, naszą rodzinę lub nasze pociechy nie musimy jak dawniej zapraszać do domu artystę a następnie stać godzinami bez ruchu. 
Nie kochani, to łatwiejsze niż Wam się zdaje! 
A efekt... ech... 
Dech zapiera w piersiach :)

A wszystko dzięki firmie 


Kalendarze spersonalizowane :)

Wiemy, że zaraz będzie już marzec, że ludzie w tym czasie raczej o kalendarzach już nie myślą. Ale może akurat ktoś nie ma jeszcze porządnego kalendarza? Albo marzy mu się taki spersonalizowany? Albo nie ma pomysłu na przykład na prezent dla kogoś? A może ten ktoś jest bardzo sentymentalny i lubi takie zdjęciowe pamiątki :) ? Możliwości jest wiele, więc może akurat zainteresuje Was to co dzisiaj chciałybyśmy Wam pokazać :)


Ręcznik duży do wycierania służy ;)

 Czego jak czego, ale ręczników to chyba nie brakuje w żadnym domu.
Jednak trzeba przyznać, że ręcznik ręcznikowi nie jest równy.
Są kolorowe i jednobarwne, grube i puszyste lub cienkie i sztywne, duże i małe.

My osobiście preferujemy duże, grube, puszyste i jednobarwne, a Wy?
Jeśli macie podobny gust to na pewno dzisiejszy produkt Wam się spodoba.


Kalendarz 2014

Dla mnie początek nowego roku równa się z poszukiwaniem nowego kalendarza. Nie wiem jak to jest, że bez niego obyć się nie potrafię, a nigdy nie pomyślę o tym, żeby kupić go wcześniej. Poza tym, nigdy nie zadowalały mnie takie typowe tradycyjne kalendarze. Zawsze starałam się znaleźć coś innego, wyjątkowego :)

I tym razem miałam wielkie szczęście!
Bo tak się składa, że 


posiada w swojej ofercie również fantastyczne kalendarze ścienne.
I dziś mam przyjemność Wam je zaprezentować.

Reniferek drewniany :)

Wiem, ze trochę poniewczasie wyskakuję Wam tu z taką dekoracją, ale okres świąteczno-sylwestrowy był dla mnie pełen przeróżnych prac i zajęć i ciężko było mi znaleźć dłuższą chwilę, aby na spokojnie przysiąść i pokazać Wam to co pokazać bym chciała ;) A zresztą taka dekoracja może sobie stać cały karnawał i wygląda pięknie. Lub też można ją sobie kupić na przyszły rok. Jestem pewna, że będzie się pięknie prezentować a jej wzór nie prędko stanie się nie modny ;)


Znacie endo. prawda? A wiecie, że oprócz ubranek dla dzieci i przytulanek produkują oni również inne rzeczy? Takie jak na przykład dekoracje? A no właśnie to również można znaleźć na ich stronie :)
Do nas trafił pewien bardzo ładny i jakże sympatyczny reniferek, powiedziałabym nawet, że to Rudolf we własnej osobie ;) Czyż nie jest podobny?

Kalendarz ścienny od Lilladecor.pl

Wielkimi krokami zbliża się nowy rok, przecież to już za momencik... Nie wiem naprawdę kiedy ten czas zleciał. Pędzi on okropnie szybko, ale z pewnością sami to zauważyliście prawda? Jednak nie chciałam się żalić na upływający czas, tym razem chciałam Wam pokazać coś co pomoże nam ten czas odliczać ;) Nie, nie to nie zegar, to kalendarz :)


Akcesoria szkolne - endo.

Nie tak dawno chwaliłyśmy się, że nasze dzieciaczki mają okazję zapoznać się z produktami

Marka ta dla większości jest już pewnie znana. I najczęściej kojarzy się z bardzo oryginalnymi i wesołymi ubrankami dla dzieci. Ale odzież to nie jedyny produkt w ofercie endo. Miałyśmy okazję przekonać się o tym osobiście.

Ponieważ nie tak dawno rozpoczął się rok szkolny wrócimy nieco do momentu szykowania wyprawki i pokażemy Wam kilka produktów, które z pewnością przydałyby się naszym maluszkom w szkole. A są nimi:
Nasze dzieciaczki z ogromną przyjemnością podjęły się testowania tych produktów. I z wielkim zaangażowaniem przystąpiły do działania. Wszystkie rzeczy natychmiast zostały zarekwirowane przez naszych małych testerów i zabrane do zerówki. I wierzcie nam, że maluchy wcale się z nimi nie patyczkowały ;) A wrażenia? Zaraz Wam wszystko opowiemy.

Otulacz do pieluszek oraz pieluszka wielorazowa formowana

Czas najwyższy, by podzielić się z Wami naszą opinią na temat ostatnich dwóch produktach


, czyli otulaczu do pieluszek wielorazowych oraz pieluszce wielorazowej formowanej.
A oto i ona:

OTULACZ DO PIELUSZEK WIELORAZOWYCH

z pozoru przypomina pieluszkę kompaktową lub kieszonkę, ale tak naprawdę bardzo się od nich różni. To podobieństwo jest widoczne w zasadzie wyłącznie z zewnątrz, jej wewnętrzna część nie jest już taka ładna jak w poprzednio prezentowanych pieluszkach. Przypomina nam raczej podszewkę. Bowiem ten tutaj produkt to nic innego jak sama warstwa ochronna, która zapobiega przeciekaniu oraz wydostawaniu się zawartości pieluszki na zewnątrz. Otulacz ten wykonany jest z nieprzemakalnego materiału a w jego wnętrzu możemy umieścić dowolny wkład chłonny.


I tak jak w pieluszkach, o których pisałam poprzednio, ten otulacz także możemy dopasowywać do wielkości naszego maluszka dzięki bardzo licznym zatrzaskom umieszczonym na jego przedniej stronie. Przez tak liczną ilość zapięć pieluszki te wyglądają dość kosmicznie, ale wierzcie mi, że to bardzo ułatwia nam korzystanie z nich i gwarantuje, że produkty te posłużą nam bardzo długo.


Taki otulacz jest bardzo wygodny. Nie ogranicza ruchów naszego dziecka i gwarantuje nam, że wszystko co nasz maluch zaserwuje nam w ciągu dnia pozostanie wewnątrz pieluszki. Jednak nie ukrywam, że korzystanie z niego wymaga od nas pewnej wprawy. Umieszczenie wkładów chłonnych jest naprawdę proste, podobnie jak z dopasowaniem wielkości pieluszki do potrzeb naszego brzdąca. Jednak podczas poruszania się naszego dziecka niekiedy wkład przemieszcza się i zwija. Maluszki mogą się więc w nich czuć niezbyt komfortowo. Poza tym jak już wspomniałam wyżej, wewnętrzna warstwa otulacza nie jest już taka mięciutka i miła w dotyku jak w przypadku pieluszek kompaktowych i kieszonek zatem sami musimy zadbać o to, by otulacz w żaden sposób nie drażnił delikatnej skóry dziecka i nie powodował otarć itp.


Ten produkt jest według mnie najmniej atrakcyjny. Poprzednie pieluszki znacznie bardziej mi się podobały. Ale jest to także produkt najtańszy z tych, które Wam tu prezentuję. Nie zapominajmy jednak, że posiadanie takiego otulacza wymaga od nas posiadania także co najmniej kilku wkładów chłonnych, które również należy kupić.
 
Cena otulacza: 32 zł.
Dostępna >>TU<<
Cena wkładów chłonnych: 14 zł za sztukę
Dostępne >>TU<<

To wciąż taniej, ale wierzcie mi, że taki otulacz zapewnia znacznie mniejszy komfort w użytkowaniu.

ZALETY:
- bardzo dobrej jakości materiał,
- staranne i dokładne wykonanie,
- materiał nieprzemakalny,
- miękka i elastyczna,
- przewiewna - dziecko się w niej nie poci,
- łatwa do utrzymania czystości (pranie w pralce - 40 stopni),
- możliwość dostosowania wielkości otulacza do potrzeb dziecka,
- przy odpowiednim dopasowaniu nie uwierają i nie krępują ruchów dziecka,
- odpowiednio dopasowane gwarantują, że zawartość pieluszki nie wydostanie się na zewnątrz,
- nie wymaga prasowania ani żadnych dodatkowych metod czyszczenia,
- nawet przy długim użytkowaniu zachowują ładny wygląd,
- możliwość wymiany wyłącznie wkładu bez konieczności wymiany otulacza,
- produkt polski,
- produkt ekologiczny,
WADY:
- konieczność dokupienia wkładów chłonnych,
- umieszczenie wkładów chłonnych tak, by nie uwierały dziecka oraz nie przesuwały się podczas jego przemieszczania się może sprawiać kłopot (wymaga pewnego doświadczenia),
- wymaga od rodzica samodzielnego zadbania, by wykończenie otulacza wewnątrz nie uwierało malucha,
- cena, bo jakby nie patrzył wymaga pewnych nakładów finansowych,

PIELUSZKA WIELORAZOWA FORMOWANA

to mój ulubieniec, choć niestety nie pozbawiony wad :/ Ale muszę się Wam przyznać, że ta pieluszka od samego początku wpadła mi w oko :) Nie tylko dlatego, że według mnie ma najładniejszy wygląd pozbawiony tych wszystkich bardzo licznych zatrzasków, ale również dlatego, że jest baaardzo miła w dotyku. Materiał wykorzystany we wnętrzu pieluszki to delikatna frota bambusowa. Wierzcie mi, że jest naprawdę baaardzo fajna i mięciutka. Mnie szalenie się podoba. Właśnie z takiego materiału wykonane są wszystkie wkłady chłonne do pozostałych pieluszek. Ten materiał gwarantuje bardzo dużą chłonność oraz posiada właściwości antybakteryjne.


Warstwa zewnętrzna to 100&% bawełny. Dlatego pieluszki te są takie mięciuteńkie i miłe w dotyku. Ale... no właśnie. To jest także wada tego produktu. Bowiem materiał zewnętrzny nie jest nieprzemakalny i niestety korzystanie z niej wymaga zakładania także otulacza, który chroniłby od zabrudzenia odzież maluszka.


Jak już wspomniałam poprzednio pieluszka ta nie ma aż tak wielu zatrzasków co te pieluszki, o których pisałam poprzednio. Mimo to, jest ona idealnie dopasowana do każdego maluszka. A wszystko dzięki licznym gumeczkom wszytym miedzy oba materiały. Nie są one ścisłe, więc dziecko ich nie czuje. Ale jednocześnie są tak wykonane, że pieluszka jest bardzo ładnie dopasowana nawet do bardzo małego bobasa. A zawartość pieluszki nie wydostaje się na zewnątrz.


 Oprócz tego zachwalany przeze mnie wcześniej materiał zapewnia maluszkowi wyjątkowy komfort. Pieluszka nie ogranicza ruchów dziecka, nie uwiera maluszka, nie powoduje podrażnień i jest na tyle chłonna, że nie trzeba stale przewijać naszego szkraba. A przy tym nawet dłuższe noszenie tej pieluszki przez dziecko nie powoduje podrażnień i odparzeń.


 No i podobnie jak wszystkie pozostałe prezentowane przeze mnie produkty, ta pieluszka także jest bardzo prosta w utrzymaniu czystości. Pierzemy ją w pralce, a temperatura wody może wynosic od 30 aż do 60 stopni! No i oczywiście pieluszek tych nie prasujemy. Wystarczy podczas wieszania dobrze je strzepnąć.


Cena: 42 zł.
Dostępna >>TU<<

ZALETY:
- niezwykle miękka i miła w dotyku,
- bardzo ładny wygląd,
- wysoka jakość wykonania i dbałość o każdy szczegół,
- bardzo delikatna, 
- nie uwiera,
- nie ogranicza ruchów dziecka,
- idealnie dopasowuje się do dziecka,
- "rośnie" z dzieckiem,
- nie powoduje podrażnień,
- sprawia, że skóra oddycha,
- bardzo chłonna,
- łatwa w utrzymaniu czystości (pranie w pralce - temp. 30-60 stopni),
- nie wymaga prasowania,
- łatwa w użytkowaniu,'
- produkt polski,
- produkt ekologiczny,
 
WADY:
-  cena,
- brak nieprzemakalnej warstwy zewnętrznej,

 

Powiem Wam szczerze, że po tych testach zastanawiam się, czy rzeczywiście korzystanie z pieluszek wielorazowych jest takie kosztowne, pracochłonne i niewygodne. Jak wiemy przy takich brzdącach pralka i tak jest włączona prawie cały czas, a często też nie jest ona zapełniona po brzegi, więc pieluszki spokojnie można by do tego prania dołożyć. Zatem utrzymanie ich w czystości nie wymagałoby od nas dodatkowego zużycia energii, wody czy środków piorących. Samo zastosowanie takiej pieluszki również nie jest trudne. Nie musimy znać specjalnych technik zawijania maluszka, a także jak widzicie martwić się, że wystarczy chwila nieuwagi i nie tylko pieluszka, ale również odzież oraz całe otoczenie dziecka zostanie zabrudzone. Nie musimy także co chwilkę przewijać dziecka, bo prezentowane tutaj wkłady chłonne potrafią pochłonąć znacznie większą ilość płynów niż stare i znane nam wszystkim tetry. Znacznie trudniej jest, gdy w pieluszce znajdziemy prezent w postaci stałej ;) No i nie zapominajmy, że korzystanie z takich pieluch wymaga posiadania w domu szczelnie zamykanego pojemnika, by zgromadzone zabrudzone już pieluszki nie "pachniały" w całym domu :) I jeszcze jedno. Gdy maluszek jest bardzo mały, taka pieluszka jest bardziej widoczna pod ubrankiem dziecka niż tak zwany "pampers". Ale gdy nasz szkrab nieco podrośnie, nie widać już takiej różnicy.

Szkoda tylko, że kupując pieluszki jednorazowe ogólny koszt ich użytkowania rozkłada się na dłuższy okres czasu i w zasadzie nie odczuwamy tego tak strasznie. Chcąc korzystać z pieluch wielorazowych należałoby już na samym początku wydać sporą kwotę by się w nie zaopatrzyć. Może z czasem taka inwestycja okazuje się bardziej opłacalna, ale jak wiemy, gdy na świat przychodzi maleństwo wydatków nigdy nam nie brakuje. Nie każdy więc może sobie pozwolić na taki rarytas :)

Pieluszki wielorazowe - kieszonka i kompaktowa

Dziś kolejne dwie pieluszki firmy


, które miałyśmy okazje przetestować. Oto nasza opinia na ich temat.

PIELUCHA WIELORAZOWA KIESZONKA

to pieluszka wykonana z dwóch materiałów. Na zewnątrz jest nieprzemakalny śliski materiał, który sprawia, że pieluszka wygląda naprawdę bardzo ładnie. Od środka natomiast jest ona wyściełana mięciutkim polarkiem dzięki czemu nasz maluszek ma mięciutko i wygodnie.


Obie warstwy są ze sobą zszyte w taki sposób, że u góry w tylnej części pieluchy pozostawiony jest niewielki otwór. Służy on do umieszczenia w niej wkładów chłonnych. To od nas zależy jakie wkłady i w jakiej ilości umieścimy wewnątrz. No i oczywiście od tego w jakim wieku i jakie potrzeby posiada maluszek, który tą pieluszkę będzie nosił.


Jeśli chodzi o jej rozmiar, to nie musimy obawiać się, że nasz zakup posłuży na kilka miesięcy, bo zaraz dziecko z nich wyrośnie. Bowiem są one dostosowane dla brzdąców o wadze od 0 do 13 kg. A dostosowywanie wielkości pieluszki do dziecka umożliwia nam całe mnóstwo plastikowych zatrzasków umieszczonych na jej przodzie. Możemy zatem zdecydować jak głęboka oraz jak szeroka będzie pieluszka, którą założymy dziecku.


 Musze przyznać, że od samego początku byłam przekonana, że to kiepski pomysł. Że takie spinanie by pielucha była mniejsza nie sprawdzi się. Wydawało mi się, że wtedy maluch będzie miał ogromną fałdę materiału na brzuszku i to nie będzie zbyt wygodne. Ale jak się okazuje, wszystko zależy od tego jaki wkład chłonny umieścimy w kieszonce. Natalka jest jeszcze maleńka i jej pieluszka musiała być bardzo mocno pospinana by pasowała. I gdy umieściłam wewnątrz wkład, który był dołączony do pieluszki - na brzuszku małej powstał sporej wielkości góra. Nie sądzę, by Natalce było wtedy wygodnie.


Gdy jednak wkład w pieluszce był mniejszy moje dziecko nie odczuwało jakiegoś dyskomfortu z tego powodu, że była ona w tak wielu miejscach spięta. Zatem wystarczy tylko dobrze dopasować wkład chłonny, który umieścimy w kieszonce. 


Poza tym nie zauważyłam, by pieluszka krępowała ruchy mojego dziecka. Natalka swobodnie podnosiła nóżki, wierciła się jak zwykle. Zatem to zdecydowanie nie stanowiło dla niej problemu


Dołączony do pieluszki wkład chłonny jest wykonany z bardzo delikatnego i miłego w dotyku materiału. To ostatnie nie jest akurat tak istotne w tych pieluszkach, bo i tak umieszczamy go w kieszonce, zatem maluch nie ma z nim bezpośredniego kontaktu, ale zdecydowanie świadczy o wysokiej jakości wykonania produktu. No i nie ukrywam, że wkład ten jest bardzo chłonny. Moje dziecko spędziło w tej pieluszce sporo czasu. Poza tym materiał ten nie przesuwał się wewnątrz pieluchy, gdy mała była przenoszona, obracana itp. Wkład pozostawał zawsze w tym samym miejscu. Nie zwijał się w kieszonce ani nic takiego. Myślę, że mojemu dziecku było wygodnie.


Zarówno samą pieluszkę jak i wkład łatwo utrzymać w czystości. Oba te elementy pierze się łatwo i szybko suszy :) Dodam także, że po zdjęciu pieluszki nie zauważyłam na delikatnej skórze mojego dziecka żadnych otarć ani przebarwień. Jak widać, jest ona naprawdę wygodna :)


Cena: 57 zł.
Dostępna >>TU<<

PIELUCHA WIELORAZOWA KOMPAKTOWA

Musze przyznać, że ta pieluszka jest bardzo podobna od tej poprzedniej. Ta także wykonana jest z dwóch materiałów. Od zewnątrz z nieprzemakalnego poliestru, od wewnątrz z bardzo miłego w dotyku i delikatnego mikropolaru. Wiec w tym przypadku także pieluszka ta nie tylko wygląda bardzo ładnie i estetycznie, ale także jest bardzo delikatna. Nie uwiera naszego maluszka, niem ociera jego skórki ani nic takiego...


Podobnie jak w poprzedniej pieluszce, tutaj także materiały te zszyte są tak ze sobą by pozostawić z tyłu niewielką kieszonkę. Tylko, że w tym przypadku jest w niej już umieszczony wkład chłonny. Z jednej strony jest on wszyty, więc mamy jeszcze większą pewność, że nie będzie on przemieszczał się w kieszonce gdy nasz maluszek będzie się poruszał. A otwór pozostawiony u góry sprawia, że jeśli zaistnieje taka potrzeba możemy włożyć do pieluszki dodatkowy wkład. Więc automatycznie nasza pieluszka będzie bardziej chłonna. To fajne rozwiązanie gdy używamy tej pieluchy w różnych miejscach. Będąc w domu wystarczy nam wkład, który jest w pieluszce na stałe, bo w każdej chwili możemy malucha przebrać. Jeśli wybieramy się na spacer, zawsze możemy włożyć do pieluszki dodatkowy wkład by pieluszka posłużył nam na dłużej.


Te pieluszkę także dopasowujemy do wielkości naszego dziecka. Oczywiście tutaj także w tym celu używamy całego zestawy zatrzasków umieszczonych na przedniej części tego nietypowego ubranka ;)


Zapomniałam dodać, że obie te pieluszki mają gumeczki umieszczone na bokach pieluszki. Dzięki nim wokół nóżki maluszka tworzy się nieduża falbanka. W ten sposób materiał dopasowuje się do dziecka i zawartość pieluszki nie ucieka nam bokiem ;)


Ta pieluszka jest także bardzo wygodna i ładna. Natalka nie narzekała ;)


Cena: 62 zł.
Dostępna >>TU<<

Ponieważ produkty te są naprawdę bardzo do siebie podobne pozwoliłam sobie napisać ogólne wady i zalety tych dwóch pieluszek :)

ZALETY:
- wysokiej jakości materiał,
- bardzo dokładne i estetyczne wykonanie,
- ładny wygląd - bardzo dobry i ładny nieprzemakalny materiał,
- ładny i miły w dotyku materiał wewnątrz pieluszki,
- miękka i delikatna,
- nie ociera i nie uwiera dziecko,
- materiały wykonania pieluszek "oddychają" (dziecko nie poci się w nich nawet w bardzo gorące dni w odróżnieniu od pieluszek jednorazowych :/),
- łatwość utrzymania w czystości (pranie w pralce w temp 40 stopni),
- możliwość dostosowania wkładów chłonnych do potrzeb  dziecka,
- możliwość dopasowania wielkości paluszki do dziecka,
- gumeczki przy nóżkach dopasowują pieluszkę do dziecka i uniemożliwiają wydostanie się zawartości na zewnątrz,
- pieluszki nie krępują ruchów dziecka,
- pieluszka kieszonka posiada w zestawie sporej wielkości wkład chłonny / pieluszka kompaktowa posiada wszyty wewnątrz niewielki wkład chłonny,
- nawet po kilku praniach pieluszki wciąż wyglądają jak nowe,
- bez prasowania,
- naprawdę szybko schną (aż byłam zdziwiona ;) ),
- produkt polski,
- produkt ekologiczny.

WADY:
- zdecydowanie cena, ale na dłuższa metę myślę, że taka inwestycja powinna się zwrócić z nawiązką,
- skoro to pieluszka wielorazowa, to z musimy ją zmienić nieco częściej niż tak zwanego "pampersa",
- na dłuższa metę spore zużycie energii elektrycznej, wody i proszku do prania (wszystko zależy oczywiście od tego ile takich pieluch posiadamy i jak często musimy je prać) ;).

Jak widzicie, te dwie pieluszki są do siebie bardzo podobne. Ja osobiście miałabym spory problem z wyborem, która z nich jest lepsza. Tak szczerze, to pieluszka kompaktowa bardziej mi się spodobała. Zazwyczaj używałam ją bez dodatkowego wkładu chłonnego jedynie z tym co już umieszczony jest na stałe w pieluszce. To rozwiązanie w zupełności mi wystarczyło i bardzo odpowiadało. Jednak mając odpowiedniej wielkości wkład chłonny to umieszczając go w pieluszce - kieszonce otrzymujemy dokładnie ten sam efekt. A jednak jest ona nieco tańsza. Na jednej pieluszce to raptem 5 zł, ale przy zakupie kilku sztuk z pewnością różnica będzie odczuwalna. Zatem wybór pozostawiam Wam.