Misiowy Mikołaj w w kropeczki

Dziś nie odkryję Ameryki i nie pokażę Wam niczego, czego już byście u nas nie zobaczyli. Bo praca, jaką wykonało moje dziecko to nic trudnego. No i właśnie dlatego postanowiłam ją przypomnieć. Bo takiemu trzyletniemu bączkowi jak Natalka naprawdę bardzo trudno jest urozmaicić zabawy plastyczne. A ja bardzo chciałabym, by moje dziewczynka nie zniechęciła się za szybko. Już i tak dość długo zabierała się za cokolwiek. Więc gdy teraz ma chęci do takich zabawa - chciałabym, żeby to trwało i trwało.


Jak zatem bawić się z takim małym dzieckiem, by zabawa ta była łatwa, ciekawa i efekt zachwycał? Już Wam piszę.

Odciskamy paluszki - Mikołaj i jego zaprzęg reniferów 🎅

Wyobrażacie sobie, że już za dwa dni będzie Wigilia? Naprawdę nie wiem kiedy mi ten miesiąc uciekł, baaa nie wiem nawet kiedy uciekł mi cały ten rok... Ale nie o tym dzisiaj będę pisać. Nie będzie nostalgicznie, wręcz przeciwnie. Będzie wesoło ponieważ mam dla Was pomysł na wesołego Mikołaja i jeszcze bardziej wesoły zaprzęg reniferów ;)

Gwiazda z patyków DIY

Czasem zaglądam na Pinteresta, pewnie jak wiele innych osób lubię patrzeć na ciekawe pomysły i szukać wśród nich inspiracji. Mam zapisane sobie mnóstwo przeróżnych rzeczy, które chciałabym zrobić, ale niestety ten ekspresowo uciekający czas na niewiele mi pozwala. Jedną z takich rzeczy, na którą trafiłam już dawno, dawno temu jest gwiazda, którą dzisiaj chciałabym Wam pokazać.


Filcowe buciki na świąteczny stół

Okres przedświąteczny kojarzy nam się zawsze z porządkami, gotowaniem, bieganiem po sklepach i świątecznymi dekoracjami! Uwielbiam świąteczne dekoracje. Kocham dom przystrojony na Boże Narodzenie. Choinka, stroiki, Mikołaje, Reniferki. Gwiazdka jest magiczna i chyba nigdy mi się nie znudzi. 


Nasze nie duże mieszkanko dekoruję przez calutki adwent. Z dnia na dzień jest coraz piękniej. A taką kropką nad i jest Wigilijny stół. On także musi być wyjątkowy...

Aniołeczki na patyczku

W czasie adwentu zawsze staram się dekorować nasz dom w różnego rodzaju ozdoby świąteczne. I tak jak w naszym pokoju dekoracje te są w dużej mierze kupne i takie poważniejsze, tak u dziewczyn zawsze staram się by było wesoło i kolorowo. I to właśnie tam zazwyczaj trafiają ich własne dzieła.


Takie jak na przykład aniołeczki na patyczkach :)

Ażurowa choineczka

Mam bzika na punkcie ozdób świątecznych. Zawsze gdy tylko zbliża się adwent ja od razu mam głowę pełną pomysłów. I tak naprawdę ogranicza mnie w tym całym twórczym szale jedynie czas. Bo gdyby nie to, że doba jest ostatnio stale za krótka - z pewnością byłoby ich jeszcze więcej :)


Dziś zatem pokażę Wam choineczkę, którą zrobiłam dla odmiany sama. 

Strugana choineczka ;)

Jak nie było u nas prac plastycznych to nie było. A teraz - szalejemy! 
Ale to chyba dobrze prawda?


Dziś zatem kolejny prosty przepis na świąteczną zabawę z dzieciakami :)

Mikołaj

6 grudnia - jak dobrze wiecie,
Święty Mikołaj chodzi po świecie.
Dźwiga swój worek niezmordowanie
I każde dziecko prezent dostanie. /*


Dziś zatem Mikołaj w wykonaniu Natalki :)

Bałwanki bez śniegu ;)

W połowie listopada spadł u nas pierwszy śnieg. Nie było go wiele, ale gdy moja młodsza córka zobaczyła za oknem ten biały puch lecący z nieba od razu zaczęła krzyczeć, że chce lepić bałwana. Tylko jak z takiej garstki zrobić cokolwiek? Prędzej zrobiłabym go z błota niż ze śniegu. Problem w tym, że mój trzyletni urwis gdy się na coś uprze to potrafi wiercić dziurę w brzuchu w nieskończoność. Trzeba było zatem coś zaradzić.


Nie... nie produkowałam własnego śniegu i nie próbowałam z niego robić bałwana. Nie planowałam także wybierać się w żadne odległe, zimne zakątki świata. Sięgnęłam po znacznie prostszy i łatwo dostępny zamiennik.

Piankowe śnieżynki

Chyba pierwszy raz od... zawsze, w pokoju moich dziewczyn nie będzie w tym roku choinki. Ale wierzcie mi, że kompletnie nie ma na nią miejsca! Postanowiłam więc, że w inny sposób ozdobię im pokój, żeby było świątecznie i nastrojowo. 


Dziś pochwalę się moim najprostszym pod słońcem pomysłem na dekorację okna ;)

Jabłuszko... z robaczkiem ;)

Dziś będzie krótko, bo w zasadzie nie ma nad czym się rozpisywać. Ostatnio coś naszło moją trzylatkę na prace plastyczne. Jestem tym bardzo zdziwiona, bo mała nigdy nie interesowała się takimi zajęciami. No i nie ukrywam, że bardzo mnie ta zmiana cieszy, bo marzyły mi się już jakieś fajne tego typu zabawy. 


Wykorzystuję zatem ten czas i zaczynamy coraz częściej działać. Dziś zrobiłyśmy jabłuszko :)

Paluszkowe Halloween :)

Daaawno nie było u nas żadnych prac plastycznych. Oj dawno. Tłumaczyłyśmy się Wam z tego już nie raz, wiec wiecie jak to u nas jest. Ale powiemy Wam, że ostatnio troszkę się to zmieniło! A dlaczego? Bo w nasze ręce wpadły bardzo fajne książki. Nasze dzieciaki oszalały na ich punkcie :)


I tak odkąd jesteśmy w posiadaniu tych publikacji nasze dzieciaczki chodzą cały czas z umorusanymi paluszkami. Bo te książki podsuwają pomysły jak i co malować paluszkami. Jesteście ciekawi co wykonali Alicja i Nikodem? Już Wam pokazujemy!

Składane kukiełki

Czyli zabawka baaardzo prosta: i do zabawy, i do wykonania :) 

Potrzebujemy:
- kartkę formatu A4,
- bibułę lub kolorowy papier,
- pisak,
- papierek po zużytych tabletkach,
- dwa koraliki lub dwa ziarenka np. pieprzu,
- klej

A wykonanie jest łatwe, więc warto zatrudnić do tej zabawy dziecko :) Najpierw musimy złożyć kartkę w taki oto sposób:
A
B

C














Tak by uzyskać to

Następnie z czerwonego papieru bądź bibuły wycinamy kształt długiego języka i wklejamy go w środkowe zgięcie. Z innego koloru wycinamy pasek, który gęsto nacinamy z jednej strony i wklejamy pomiędzy kartki u góry marionetki uzyskując w ten sposób włoski. Następnie na środku zgiętej kartki kładziemy obok siebie koraliki/ziarenka. Z opakowania po lekarstwach wycinamy dwa wybrzuszenia (nie wiem jak to inaczej nazwać), smarujemy klejem krawędź i przyklejamy tak by koraliki znalazły się wewnątrz. Gdy klej wyschnie rysujemy pod spodem nosek i kukiełki gotowe :)


Oczywiście można także dorysować brwi, przykleić wąsy itp. Co tylko przyjdzie nam do głowy. A jak się bawić? Wystarczy włożyć paluszki wskazujący i środkowy pomiędzy kartki w miejscu gdzie znajdują się włoski, a kciuk u dołu i poruszać rączką :)


Życzę udanej zabawy!

Autobus

Czyli zabawka, którą moje dziecko zrobiło z tatusiem. Alicja lubi do niej wracać, więc warto się troszkę potrudzić :)

Zatem potrzebujemy:
- pudełko po butach,
- tekturę,
- kawałek przezroczystego plastiku (najlepiej z pudełka po zabawce),
- samoprzylepny papier kolorowy,
- korki od butelek,
- druciki,
- klej, nożyczki, pisaki,

Najpierw przygotowujemy pudełko. Możemy je okleić, możemy pomalować, lub zostawić takie jakie jest, następnie wycinamy otwory na okna i drzwi. Mój mąż wszystkie te elementy okleił na czarno, ale to nie jest konieczne. Z plastiku wycinamy okna i wstawiamy do wyciętych otworów. Z tektury wycinamy koła, siedzenia i lusterka. Wszystko malujemy lub oklejamy samoprzylepnym papierem. Siedzenia umieszczamy na korkach od butelek, jeden z korków posłuż jako kierownica. Druciki potrzebne są by umieścić lusterka i wycieraczki. Z przodu i z tyłu autobusu przyklejamy korki od butelek jako światła i kawałek tekturki jako tablice rejestracyjne. W sumie wystarczy trochę wyobraźni i na pewno nasze autobusy będą wyglądały jak prawdziwe :)

Polecam, bo dla mojej Ali to fajna zabawa :)


Jak Wam się podoba? :)


Biedroneczki

Uwielbiam robić ozdoby, które nie wymagają ode mnie wielkiego wysiłku a przy tym są dość efektowne.

Jedną z takich ozdób są nasze biedroneczki. Taki wiosenny akcent w pokoju mojego dziecka. A jak je zrobić? To proste.

Potrzebujemy:
- bloku technicznego (najlepiej kolorowego - czarna i czerwona kartka, jeśli blok jest biały - musimy mieć czerwony i biały papier kolorowy),
- kawałek czarnego papieru samoprzylepnego i dużo mniejszy biały papier samoprzylepny,
- dwustronną taśmę samoprzylepną lub kleju,
- dziurkacz,
- korektor w pisaku.

A wykonanie to bułka z masłem :P
Z czarnego i czerwonego papieru technicznego wycinamy tyle samo takich samych kółeczek. Jeśli papier jest biały najpierw naklejamy na niego kolorowy papier. Z czarnego papieru samoprzylepnego dziurkaczem wycinamy całą masę czarnych kółeczek.


Jak się już pewnie domyślacie, efekt zabawy dziurkaczem przyklejamy do czerwonych kółeczek. Potem przecinamy kółeczka na pół i taśmą dwustronna przyklejamy je do czarnych kółeczek. Następnie dziurkaczem wycinamy z białego papieru noski a korektorem rysujemy oczka.
W ten sposób powstają nasze biedroneczki :)

 

Możemy je wykorzystać w bardzo różny sposób. Idealnie nadają się do "projektu wiosna" Agnieszki, korzystając z taśmy dwustronnej, możemy nimi ozdobić pudełka na zabawki, można taśmą bezbarwną przykleić od spodu wykałaczki bądź patyczki do szaszłyków i wbić je do doniczki z kwiatami na parapecie... Pomysłów jest naprawdę bardzo wiele. My przykleiłyśmy od spodu agrafki, dzięki czemu nasze biedroneczki pięknie zdobią firankę w pokoju mojej córeczki :) (lepsze byłyby małe drewniane klamerki, ale nie miałyśmy)


 Zabawa łatwa i przyjemna, bo które dziecko nie lubi odrysowywać czegoś na kartce lub bawić się dziurkaczem  i naklejkami!!! :)

Polecam :)


Piórnik - gąsienica :)

Moją Alę naszło dziś na zabawy plastyczne, a ja już od dawna zbierałam się, żeby zrobić małej jakiś ciekawy piórnik na przybory do pisania. No i połączyłyśmy przyjemne z pożytecznym :)

A praca jest naprawdę prosta. Potrzebujemy tylko:
- spory kawałek tektury, 
- papier samoprzylepny,
- 4 rolki po papierze toaletowym,
- kawałek drucika,
- dobry klej (najlepiej ten do wszystkiego :P)

I do dzieła.
Z tektury wycinamy kształt liścia, na tyle duży, by pomieścił 4 rolki  po papierze toaletowym w rządku. Następnie oklejamy go ładnie jasno zielonym papierem samoprzylepnym.
Dwie rolki przycinamy z jednej strony, tak by nasz piórnik miał pojemniki różnej wysokości a astępnie wszystkie cztery oklejamy ciemno zielonym papierem samoprzylepnym
Z reszty tektury wycinamy około 8 kółeczek i jeden element przypominający gruszkę, który posłuży nam za głowę gąsienicy. Każde kółeczko oklejamy innym kolorem papieru, główkę robimy żółtą doklejając jej również oczka, nosek i buzię.
Reszta czynności to już zadanie dla rodzica.
Korzystając z kleju musimy przytwierdzić wcześniej przygotowane rolki papieru. Jedną stronę liścia, tę która ma być z tyłu zginamy i również przyklejamy do rolek, tak by powstały plecy naszego piórnika.
Do główki przytwierdzamy odpowiednio uformowany drucik, by powstały czółka naszej gąsienicy a następnie główkę oraz wszystkie kółeczka przyklejamy z przodu naszego piórnika jako ozdobę.

I tak powstaje taka oto gąsienica na przybory do pisania :)


Fajna prawda? Mnie i mojej córeczce bardzo się podoba :)


Zabawa w emocje II

Nawiązując do poprzedniego postu pokażę jak szybko można wykonać zabawkę, dzięki której taka zabawa będzie jeszcze ciekawsza :)

Potrzebujemy:
- kawałek tektury,
- dwa cienkie plastikowe przezroczyste paski (my swoje wycięłyśmy z opakowania po zabawce, z tej przezroczystej części, przez którą widać np. lalkę w pudełku),
- kredki
- pisak do płyt (czyli taki, który nie ściera się rysując na śliskiej powierzchni)

Na tekturze rysujemy głowę bez oczek i buzi, wycinamy i kolorujemy. Na paskach rysujemy pisakiem różne oczka i buzie. W przygotowanej wcześniej główce robimy odpowiednie nacięcia, by móc przewlec plastikowe paski. I koniec!

Teraz tylko pozostaje nam zabawa, przesuwając paseczki w różnych kierunkach otrzymujemy całą masę różnorodnych minek :)


Życzę wesołej zabawy :)



Zabawa w emocje I

Baaaardzo prosta, ciekawa i wesoła zabawa z dzieckiem. 

Na pewno potrzebujemy kartki i pisaków, reszta zależy od nas. Ja np. narysowałam na kartce różne głowy a następnie na samoprzylepnym białym papierze narysowałam pisakiem do płyt różne oczka a na czerwonym, różne buzie. Jednak jeśli chcecie, takie głowy można także wydrukować (są tutaj), starsze dzieci mogą same rysować oczy i buzie, można także oczy, nosy i buzie wyciąć z kolorowych gazet. Wszystko zależy od nas i od naszych pomysłów. Grunt, by twarze były różne i przedstawiały różne emocje. Nasze prace wyglądają tak :)

Miłej zabawy :)


Wyklejanie

Dziś chciałabym polecić wam kolejną zabawę plastyczną,która na pewno zainteresuje wszystkie maluchy :) Jest to wyklejanie obrazka wydzierankami.

POTRZEBUJEMY:
- kolorowe wycinanki lub inne kolorowe papierki
- czystą kartkę lub kartkę z jakimś gotowym obrazkiem
- klej do papieru

Kolorowy papier rwiemy na maleńkie kawałeczki (większe dzieci na pewno będą miały frajdę kiedy będą mogły zrobić to same :) Klejem smarujemy miejsce gdzie dziecko ma przyklejać wydzieranki i do dzieła :) Mój Nikuś był zachwycony tą zabawą,a efekt końcowy jest naprawdę śliczny :)



Paluszkowy świat :)

Miałam dziś nic nie wrzucać, ale tyle się tych książeczek zrobiło, że zaproponuję Wam co innego. Bardzo prostą a jednocześnie bardzo atrakcyjną zabawę dla dzieci.

Potrzebujemy tylko:
- kartki papieru,
- farby do malowania paluszkami
- coś do pisania, np. długopis :)

No i tworzymy. Najpierw na kartce dziecko robi różne kolorowe odciski paluszków, a po wyschnięciu dorysowuje do nich różne elementy. W taki oto sposób w naszym domku powstała rodzinka paluszków

Paluszkowa rodzinka
piesek i jego kość :)
ludzik z latawcem
dziewczynka

 Oraz paluszkowy ocean :)

paluszkowy ocean
rybka
ośmiornica

Jak widać wystarczy odrobina wyobraźni i rysunki wyglądają naprawdę super. Może Wy wymyślicie coś innego?