Zabawa z muzyką!

Lubicie zakupy w internecie? U mnie równie to bywa. Fakt, super jest siedzieć sobie wygodnie w fotelu, przeglądać oferty i tylko zamawiać. A potem to zupełnie kto inny pakuje wszystko w zgrabną paczuszkę i kto inny martwi się o to jak dostarczyć to prosto do moich drzwi. Nie ważne jaka pogoda za oknem. Przesyłka dociera, a ja tylko cieszę się ze zrobionych zakupów. Super nie?

No tak, ale robiąc zakupy w internecie nie mam możliwości obejrzeć tego towaru osobiście, a tego bardzo nie lubię. Ja uwielbiam wszystko dokładnie pooglądać, dotknąć, pomacać. Lubie mieć pewność, że to co chcę kupić jest takie, jak tego oczekuję. Już kilka razy byłam zawiedziona jakością zamówionych przedmiotów i teraz jestem bardzo ostrożna. Na przykład swego czasu kupowałam na allegro filc. Oj, ależ on był koszmarny! A gdy zobaczyłam w sklepach sieci empik arkusze kolorowego filcu - oszalałam na ich punkcie. Był znacznie lepszej jakości i w podobnej cenie. I od tej pory już nigdy nie sięgałam po ten z sieci. Dlatego też w wielu przypadkach wolę sklepy stacjonarne. A moje ulubione - odwiedzam baaardzo często :)


Na przykład wspomniany wyżej empik. Ileż ja tam skarbów już upolowałam. Ostatnio wróciłam do domu z całą reklamówką przecenionych świątecznych akcesoriów kuchennych :) A jeszcze wcześniej, przed Bożym Narodzeniem trafiłam na fantastyczny prezent dla mojej Natalki :) I to właśnie o nim chciałabym Wam dziś napisać.

Mikimnastyka dla najmłodszych w Disney Junior

Bardzo lubię, gdy dzieciaczki są aktywne fizycznie. Sama stale wymyślam coś moim córkom. Starsza jeździ na hulajnodze, rowerze i rolkach. Często odwiedzamy place zabaw i pobliskie boisko, by pograć w piłkę nożną lub w koszykówkę. Uważam, że ruch jest bardzo ważny, że tak spędzony dzień jest znacznie ciekawszy i co najważniejsze zdrowszy. Nie mam nic przeciwko temu, by nasze dzieciaczki korzystały z komputera czy tabletu. Myślę, że wszystko jest dla ludzi, ale w granicach rozsądku. Ja na szczęście nie mam tego kłopotu, że moje dzieci wolą rozrywki multimedialne od ruchu i wygłupów na powietrzu. Obie chętnie biegają, skaczą, wspinają się itp. Zresztą. Co ja Wam tu będę mówić. Nie raz polecałam Wam tego typu rozrywki. Pokazywałam jak dziewczyny szaleją. Więc chyba nic więcej dodawać nie trzeba. Ale... skoro już mowa o ruchu i zabawie, to muszę koniecznie polecić Wam coś, co według mnie bardzo spodoba się każdemu brzdącowi.

Już od marca na kanale 

emitowane są odcinki mikimnastyki dla najmłodszych pt.
"Ruszaj się z Mikim i przyjaciółmi"


Nie miałam o tym pojęcia, bo niestety nie mamy tego kanału, a szkoda bo jest na nim cała masa fajnej zabawy. Na szczęście dzięki uprzejmości pewnej miłej Pani nie omija mnie to co najlepsze. Bowiem o wszelkich nowinkach i ciekawostkach zostaję prędzej czy później poinformowana, a ja co ciekawsze kąski chętnie Wam tu pokazuję. Dziś na przykład chciałabym polecić Wam właśnie ten program. Moje dziewczyny oszalały na jego punkcie. A dlaczego? Już Wam wszystko wyjaśniam.

Zabawy wierszykiem dla najmłodszych :)

Każde małe dziecko bardzo lubi zabawy w kosi kosi łapci i tym podobne. Gdy moje dziecko było małe starałam się znać tych wierszyków jak najwięcej, bo świetnie się przy tym bawiłyśmy. A im większe urozmaicenie tym weselej :)


1/. Wierszyk recytuje rodzic lub jak dziecko jest już większe może mówić samo. Treść ilustrujemy pokazując poszczególne części ciała, lub części garderoby. Tam gdzie są kropeczki należy wstawić imię dziecka :)

To są ..... rączki, to są ..... nóżki,
To buciki, to fartuszki (spodenki).
To oko, to ucho, to nosek, to mina,
to skarpetki, to czupryna.
Tak się ..... wita,
tak się ..... kłania,
To jest .....uśmiech,
a to – cała (cały) .....


2/.  Pokazujemy z dzieckiem, lub ono samo to o czym mowa w wierszyku

Pokaż, .....(imię), gdzie masz oko?
Gdzie masz ucho, a gdzie nos?
gdzie masz rękę, a gdzie głowę,
gdzie na głowie rośnie włos?


3/. Wyliczanki na paluszkach

Pierwsza wiewióreczka mała (wyliczamy na palcach prawej ręki)
Kamyczek spotkała (zaciskamy lewą dłoń)
Druga wiewióreczka  mała (wyliczmy na palcach prawej ręki)
Robaczka spotkała (kciuk  i palec wskazujący …..)
Trzecia wiewióreczka mała 
Szyszeczkę spotkała (zaciskamy dłoń i podnosimy wysoko do góry)
Czwarta wiewióreczka                       
Zajączka spotkała (palec wskazujący i środkowy tworzą znak „V”)
Piąta wiewióreczka mała
Orzeszek spotkała (lewa dłoń zaciśnięta)
szybko go schrupała. (prawą dłonią przykrywamy lewą dłoń) 

***

Ten pierwszy- to nasz dziadziuś
A obok - babunia
Największy - to tatuś
A przy nim mamunia
A to ja dziecinka mała!
A to moja rodzinka cała!

***

Siedzą lale na tapczanie każda inne ma ubranie,
ta sukienkę w groszki całą,
ta bluzeczkę nosi białą,
ta ma sweter na guziki,
ta czerwone ma trzewiki,
a ta najmniejsza cała goleńka,
bo to jest ... (imię dziecka).

 ***

Ta mała kózka tańczyła poleczkę
ta mała kózka zjadła bułeczkę
ta mała kózka nosiła korale
ta mała kózka lubiła rogale
a ta malutka, najmniejsza została
i mama ją (imię dziecka) nazwała.

  

4/. Pokazujemy razem z maluszkiem :)

Bierzemy muchy w paluchy (szczypiemy powietrze przed sobą - 3 razy)
Robimy z muchy placuchy (klepiemy otwartą łapką o łapkę - 3 razy)
Kładziemy muchy na blachy (klepiemy łapkami o brzuszek - 3 razy)
I mamy radochy po pachy (wypowiadane jak najszybciej, rączki podkurczamy pod
paszki i "wiercimy" ciałkiem).

***
Tu paluszek, tu paluszek,
kolorowy mam fartuszek,
Tu jest rączka, a tu druga,
tutaj oczko do mnie mruga.
Tu jest buźka, tu ząbeczki,
tu wpadają cukiereczki.
Tu jest nóżka i tu nóżka
chodź, zatańczysz jak kaczuszka.

***
Jeden palec drugi, trzeci,
tak umieją liczyć dzieci.
Czwarty, piąty palec mam
widzisz umiem liczyć sam. 

***
Policzymy co się ma:
mam dwie ręce, łokcie dwa,
dwa kolana, nogi dwie.
Wszystko pięknie zgadza się.
Dwoje uszu, oczki dwa
no i buzię też się ma,
A ponieważ buzia je
chciałbym buzie mieć też dwie.


5/. I wierszyki do zabaw z maluszkami

Idzie myszka do braciszka (prowadzimy palce po ręce dziecka)
Tu wskoczyła (szybko wsuwamy palec za kołnierz lub pod koszulkę)
Tu się skryła. (wsuwamy rękę w rękaw)

***
Szedł chłop przez bór,
Niósł ze sobą wór.
Pytałem go o grosz,
A on mnie cap za nos.
(dotyk dłoni po ciele; na słowa "A on mnie cap za nos" chwytanie dziecka za nosek)