"Minky" dla chłopca i dziewczynki ;)

Jakiś czas temu uświadomiłam sobie, że wiosna już tuż tuż, a Nikodem oprócz grubej czapy z bąblem nie ma raczej nic co na ten cieplejszy czas mógłby założyć na głowę... Po raz kolejny pognałam po ratunek do internetu, a dokładniej na Facebooka ;) Trafiłam tam na firmę 


Jest to bardzo przyjemne, kolorowe i "mięciutkie" miejsce gdzie znajdziemy mnóstwo ręcznie szytych rzeczy. Pościele, poduszki, czapeczki, apaszki, kominy, metkowce, kocyki...

Ja postanowiłam napisać, zagadać i z pomocą przyszła mi bardzo miła, uzdolniona osóbka :) Pani Ania zaproponowała, że stworzy dla Nikodema fajny chłopięcy komplecik z minky. 


Od kiedy tylko pamiętam strasznie podobał mi się ten materiał. Możecie mi wierzyć lub nie, ale jak dotąd w naszym domu nie było zupełnie nic zrobionego właśnie z minky. Wydawało mi się, że ten rodzaj materiału o wiele bardziej pasuje do małych dzieci. Takie to milutkie, puchate, cieplutkie... Gdzie coś takiego dla mojego dużego, poważnego prawie 7-latka? Więc kiedy Pani Ania zaproponowała mi taki komplet, pierwsze co pomyślałam to to czy nie będzie to zbyt dziecinne dla mojego dziecka? Czy Nikodem zechce coś takiego nosić? Podzieliłam się nawet moimi obawami z właścicielką "TO-TO", ale przekonała mnie, że zrobi tak, aby było dobrze i wiecie co? Miała całkowitą rację!



W pierwszym momencie po otrzymaniu przesyłki byłam nieco zaskoczona. Zarówno czapka jak i komin wyglądały zupełnie tak samo ;) Jak to możliwe? A no tak, że obie te rzeczy są kwadratowe. Przyznam, że jak dotąd chyba nigdy nie spotkałam się z kwadratową czapką, ale jest to naprawdę fajne i ciekawe rozwiązanie. 


Komplecik, który otrzymaliśmy to połączenie cienkiej, szarej dresówki z jaśniutkim, błękitnym minky. I muszę przyznać rację Pani Ani. Wcale nie wyglada to dziecinnie, a Nikodem ubiera ten komplecik z wielką chęcią i uśmiechem na twarzy :)


Komplet ten trafił do naszego domu z myślą o zbliżającej się wiośnie, ale muszę powiedzieć, że właśnie teraz kiedy na dworze jest jeszcze dosyć chłodno, sprawdza się on świetnie. Minky jest milutkie i cieplutkie więc wcale nie czekamy na bardziej sprzyjającą pogodę i nosimy go już teraz :) Nikodem jest naprawdę zadowolony. Mówi, że ma cieplutko, nie narzeka, że czapka zsuwa mu się co chwilę z uszu co często zdarza się przy innych czapach. Bardzo podoba mu się komin. jak dotąd nigdy nie nosił komina, zawsze miał zwykły szalik. Teraz się cieszy, że ma komin tak jak mama :)


Komin ten nie jest zbyt szeroki i fajnie otula szyję Nikodema dzięki czemu żadne wichury nie wkradną się pod niego i nie przewieją mi dziecka :) Fajne jest też to, że kiedy na przykład zawieje mocniejszy wiatr lub zrobi się nieco mroźniej to synek może bez problemu nasunąć sobie komin wyżej czy też zagłębić w niego brodę i jest mu cieplutko. Z szalikiem nie byłoby to takie łatwe...


Czapka natomiast tak jak wspominałam jest kwadratowa. Dla mnie to nowość, chyba jak dotąd nie spotkałam się jeszcze z niczym podobnym. Ale muszę przyznać, że jest to fajne rozwiązanie. Czapeczka została uszyta idealnie dla Nikodema. Ładnie przylega do uszek, nie zsuwa się ani nie podnosi nawet na tak bujnej czuprynie jaką ma moje dziecko. U góry natomiast nie przylega zupełnie do głowy wręcz przeciwnie, jest w niej jeszcze sporo luzu. Fajnie się układa i dzięki temu z pewnością posłuży jeszcze przez jakiś czas :)


Komplecik sprawdza się u nas bardzo fajnie. Jest nie tylko ładny i ciekawie wyglądający, jest także wykonany bardzo starannie co z pewnością ma ogromne znaczenie dla każdej z mam kupujących coś swojemu dziecku :) Po dokładnych oględzinach stwierdzam, że nie posiada on żadnych wystających nitek, żadnych uwierających metek, ani grubych szwów. A mimo to trzyma się naprawdę porządnie. Właśnie za to lubię i cenię rękodzieło. Każda rzecz tworzona jest z pasją i zaangażowaniem, każdej z osobna podzielona jest masa uwagi. Dzięki temu otrzymujemy produkt wykonany z sercem, specjalnie dla nas. I wiemy, że nie rozpadnie nam się on po pierwszym praniu ;)


Rozpisałam się okropnie, ale cóż taka już ze mnie gaduła ;) Więc nie będę Was już zamęczać moim gadaniem i zaproszę Was po prostu do pracowni "TO-TO szycie dla dzieci"

Na koniec dodam tylko, że znajdziecie tam o wiele wiele więcej niż takie kompleciki. Autorka ma masę pomysłów i zdecydowanie dar w rękach! Koniecznie do niej zaglądnijcie i sami przekonajcie się jakie kolorowe wspaniałości tworzy :)


Ps: Zdjęcia w takich zimowych ubraniach jeszcze, bo robiłam je jakiś czas temu. Teraz na szczęście można już odrobinę cieniej się ubierać, choć do prawdziwej wiosny jeszcze chwila pewnie ;) Jakby nie patrzeć wczoraj, w pierwszy dzień wiosny padał u nas deszcz ze śniegiem... Ale prognozy na przyszłe dni są na szczęście dosyć łaskawe ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

UWAGA!!!
Komentarz nic nie kosztuje :P Skusisz się?? :)