Kopytka z burakami

Ostatnio naszło mnie na próbowanie różnych nowości w kuchni. "Posiedziałam" trochę w drożdżach czego efekt na pewno Wam za jakiś czas zaprezentuje, ale porobiłam także trochę innych rzeczy. Jedną z nowości były u mnie kopytka z burakami. Jesteście ciekawi co to takiego?

Koreczkowe akwarium

Rok temu w naszym domu stanęło akwarium. Alicja zawsze bardzo chciała mieć jakieś żywe stworzenie. Wiem, że rybkę trudno porównać z pieskiem czy chomikiem, ale tak się złożyło, że jestem uczulona na sierść i niestety takiego pupila musimy sobie odpuścić. Mieliśmy zatem do wyboru węże, jaszczurki, pająki i inne takie. Ale nikt z nas nie jest miłośnikiem tego typu stworzeń zatem stanęło na rybkach. I powiem Wam szczerze, że choć nigdy w życiu nie ciągnęło mnie do rybek i nigdy nawet nie pomyślałabym, że będę miała w domu akwarium - jestem bardzo zadowolona, że podjęliśmy taką decyzję. Uwielbiam nasze rybki równie mocno co moje dwie panienki.


Ale ostatnio mało nam było naszego szklanego akwarium w pokoju. Stworzyłyśmy sobie jeszcze jedno na papierze.

12 miesięcy razem - kwiecień 2017

Przez cały ubiegły rok starałyśmy się wytrwać w naszym noworocznym postanowieniu i raz w miesiącu zabierałyśmy nasze dzieciaki w plener by zrobić im fajną wspólną sesję zdjęciową. W tym roku kontynuujemy ten projekt. Bo choć łatwo nie jest - warto. Tak więc oto dalszy ciąg naszego postanowienia


KWIECIEŃ

Litery i liczby od Kapitana Nauki

Moja Natalka to straaaaszny leń. Naprawdę wierzcie mi,  że ta moja czterolatka nie chce się uczyć niczego. Czy to kolory, czy kształty, czy literki. No nic! Alicja siadała i słuchała co do niej mówię. Natalka jak tyko pytam jaki kolor ma to czy tamto to ona nawet nie próbuje odpowiadać. Po prostu mówi, że nie wie i już. Dlatego też nasza "nauka" zawsze musi odbywać się z takim małym podstępem. Nie pytam małej o kolor, tylko każę jej po prostu pokolorować słonia na czerwono. Albo papugę na niebiesko. Nie pytam jaki kształt ma telewizor, tylko podczas sprzątania każę jej powkładać do jednego pudełka kwadratowe klocki, a do drugiego trójkątne itp. Ale jak nauczyć takiego upartego brzdąca literek i cyferek? 


Mamy już fajne puzzle, które ułatwiają nam taką "naukową" zabawę. A teraz dzięki zestawom od Kapitana Nauki będziemy także ćwiczyć pisanie! Rewelacja!

Fabryka robotów

W naszym domu bardzo lubimy rodzinne gry. Takie wspólne spędzanie czasu, zabawa, śmiech, przekomarzanie się i śmieszna rywalizacja - to jest własnie to! Niestety tata chłopców w tygodniu pracuje od rana do wieczora więc na takie rodzinne chwile możemy sobie pozwolić wyłącznie w weekendy i też niestety nie zawsze, bo i wtedy często jest coś do zrobienia i załatwienia. A od kiedy nasz młodszy syn stał się mobilny to już w ogóle możliwość wspólnej gry istnieje wyłącznie wtedy kiedy on ma popołudniową drzemkę...

Dlatego też ostatnimi czasy wspólnie gramy bardzo rzadko, częściej zdarza się rozegrać jakąś partyjkę wyłącznie mi i Nikodemowi. Dlatego też mimo tego ograniczonego czasu na wspólną zabawę nadal rozglądamy się za coraz to nowymi grami dla całej rodziny. W końcu młodszy niedługo zamiast przeszkadzać przy grze z pewnością dołączy do nas ;)


I takim oto wstępem dochodzę do sedna sprawy czyli do fajnej gry, którą dzisiaj chciałabym Wam zaprezentować :)

Personalizowana pamiątka komunijna

Dzieciaki rosną stanowczo za szybko. Jeszcze nie tak dawno pokazywałam Wam prace plastyczne, które wykonywałam razem z moją kilkuletnią blondyneczką, a tu już ta mała dziewczynka ma prawie 10 lat i już za miesiąc przystępuje do Pierwszej Komunii Świętej! Nie wiem naprawdę kiedy minął mi ten czas. Kiedy minęły te lata beztroskiego dzieciństwa, zaczął się czas szkoły i tak naprawdę minął ten najweselszy i najbardziej niewinny okres w życiu mojego maleństwa. Teraz zaczną się już schody, nie uważacie? Czwarta klasa to już nie przelewki...


Ale zanim zacznę się tym martwić wrócę jeszcze do Pierwszej Komunii Świętej mojego dziecka. A raczej do pomysłu na nietuzinkowy prezencik dla Alicji. Ja już swoją pamiątkę stworzyłam, A Wy?

Aparat fotograficzny

Dziś coś dla tych, którzy wiedzą jak posługiwać się igłą i nićmi, nie mają nic przeciwko drobnym pracom plastycznym mają ochotę trochę się pobawić oraz potrzebują nowych, fajnych zabawek dla swojego malucha lub tak jak to było w moim przypadku - do zdjęć maluchów ;)


Praca szybka, łatwa i przyjemna. A efekt też według mnie niczego sobie ;)