Uszy Myszki Miki ;)

Jak widzicie ostatnio dosyć sporo u nas Myszki Miki, a to oczywiście za sprawą urodzin, które ma już jutro! Ta cudna bajkowa postać jest z nami już tyle lat, bawi i uczy dzieciaki od kilku pokoleń więc my postanowiłyśmy świętować, a co ;)

Dzisiaj pokażę Wam ciekawy i mega prostu dodatek/ozdobę/rekwizyt - nazwijcie to jak Wam pasuje ;) Moim zdaniem może to być świetny dodatek na przykład do przebrania Myszki Miki. Po Nowym Roku czeka nas karnawał, zaczną się różne bale przebierańców w przedszkolach, zerówkach i szkołach. Wyobrażacie sobie jak fajnie mogłoby wyglądać Wasze dziecko przebrane właśnie za Myszkę Miki lub Myszkę Minnie? Taka odmiana od tych często powtarzających się księżniczek, superbohaterów itp ;)

Piszę i piszę, ale tak naprawdę nie powiedziałam Wam jeszcze o co mi dokładnie chodzi z tym dodatkiem... A chodzi mi oczywiście o uszy Myszki Miki (lub Minnie) ;)



Aby wykonać takie uszy wystarczy:
- przepaska 
- biała kartka do wydrukowania szablonu
- czarne kartki (u mnie brystol) do wycięcia uszek
- klej
Na zwykłej białej kartce wydrukowałam powyższy szablon, który otrzymałam od 
Wycięłam go i odrysowałam na czarnym brystolu dwa razy. Zwykła czarna kartka rysunkowa może być zbyt miękka więc idealnie nada się coś odrobinę sztywniejszego. Wycięłam oba uszka, zgięłam na pół tak, aby oba kółeczka się dotykały, włożyłam w nie przepaskę i skleiłam je za pomocą kleju.


Jak widzicie wykonanie takich uszu jest dziecinnie proste i może nasze nie wyglądają jakoś pięknie i wspaniale to na mojej małej myszce prezentują się rewelacyjnie ;)
W taki sam sposób możecie też wykonać uszka Minnie. Wystarczy, że dodacie pomiędzy uszami dużą kokardę, albo z papieru, albo z materiału ;)


A skoro mamy już uszy to czemu by nie wykonać "prowizorycznego" przebrania ;) ?
Czerwone spodenki i czarna bluzeczka, do tego dwa guziczki wycięte z papieru i już mamy Myszkę Miki ;) Nie miałam niestety nic żółtego na nóżki ani też białych rękawiczek, a dopiero po fakcie pomyślałam, że mogłam Nikusiowy nosek pomalować na czarno. Gdybym dodała to wszystko do myszkowe przebranie byłoby kompletne, nie sądzicie ;) ?



3 komentarze:

  1. Mickey jak się patrzy ;) Ja miałam taki dylemat rok temu, tzn z tymi uszami.Sukieneczkę miałyśmy i nic poza tym.Poszłam na łatwiznę i kupiłam gotowce w H&M.A tu taka prosta sprawa...

    OdpowiedzUsuń
  2. Takie proste a jaki efekt :) Super myszka Nikoś :)

    OdpowiedzUsuń

UWAGA!!!
Komentarz nic nie kosztuje :P Skusisz się?? :)