Kalosze - endo.

Powiem Wam szczerze, że w naszym przypadku tekst "w czasie deszczu dzieci się nudzą" w ogóle nie pasuje. I nie mówię teraz o licznych zajęciach, dzięki którym czas płynie znacznie szybciej i nie ma mowy nawet by chociażby pomyśleć o nudzie. W naszym przypadku, gdy tylko za oknem zaczyna padać deszcz, moja córeczka staje w oknie i krzyczy, że jak tylko przestanie to ona chce iść na dwór. Po co? Odpowiedź jest bardzo prosta - kałuże!!!

Moje dziecko uwielbia taplać się w kałużach, a ja chyba od zawsze jej na to pozwalałam. W końcu też kiedyś byłam dzieckiem i wiem, że to fajna zabawa :P Czasem nawet nie wytrzymywałyśmy do końca deszczu i gdy tylko stawał się on nieco mniejszy wkładałyśmy płaszcze przeciwdeszczowe i gnałyśmy na spacer. Więc wyobrażacie sobie chyba ile radości było, gdy Alicja dostała od
nowiutkie, różowe i lśniące kalosze!
Mała była zachwycona!




A dlaczego?
Po pierwsze - z tych, które miała w domu już wyrosła.
Po drugie - ostatnio miałyśmy nie lada kłopot ze znalezieniem odpowiednich kaloszy dla mojego dziecka, bo te które pasowały na jej nogę były według niej za dziecinne (bo ona już jest dorosła! chodzi do zerówki!), a te dorosłe były po prostu za duże :)

 Teraz wreszcie jej marzenie się spełniło. Ma nowe kalosze, które w sam raz pasują na jej nóżkę. A przy tym mają one także wiele zalet.


 
Przede wszystkim są na prawdę bardzo mięciutkie. Gdy je wzięłam pierwszy raz do ręki byłam bardzo zaskoczona. Nie raz miałam w ręku takie obuwie i choć te, z których Ala chodziła do tej pory wydawały mi się miękkie i wygodne, tak teraz widzę, że i tak nie umywały się one do kaloszy marki endo. Jej nowe deszczowe buciki na dobrą sprawę mogłabym zwinąć w rulonik. A moje dziecko po założeniu ich na nóżki stwierdziła, że w ogóle ich nie czuje.


Kolejna zaletą jest także podeszwa. Choć jest równie elastyczna co reszta buta to mimo wszystko jest również wystarczająco gruba, by maluch nie czuł pod stopą żadnych nierówności oraz by miał wystarczająco ciepło. Na spodzie kalosza widać wyraźny bieżnik, więc kalosze te są także bezpieczne również na śliskiej powierzchni.


Kalosze te niestety nie są ocieplane, ale muszę przyznać, że mimo wszystko moje dziecko nie narzeka na zimno chodząc w nich nawet gdy na dworze jest nieco chłodniej. Na pewno lepiej byłoby, gdyby miały dodatkową warstwę, ale tak też jest dobrze. Tym bardziej, że środek tych bucików jest bardzo miły w dotyku i nigdzie małej nie uwiera.


Jest jednak jedna rzecz, której mi tu brakuje, a która na szczęście według mojego dziecka nie jest wadą lecz zaletą. Mam na myśli taki materiałowy kołnierz na górze bucików, który zapewnia, że podczas kałużowych szaleństw woda nie dostanie się do bucika górą. Zawsze podczas zakupu rozglądałam się właśnie za modelami, które ten element posiadają. Choć jak się teraz okazuje, dobrze, że te, które do nas trafiły tego nie mają, bo moa córka stwierdziła, że te z kołnierzem są tylko dla maluszków. Jednak powiem Wam w sekrecie, że w ofercie endo można znaleźć także modele, które ten element posiadają, więc nie jest źle!


I jeszcze jedna cecha, którą ja uważam z zaletę tego obuwia. Choć to oczywiście rzecz gustu, każdy może mieć inne zdanie. Ale mnie i mojemu dziecku szalenie podobają się te buciki z wyglądu. Nie są takie pstrokate czy też nie posiadają wizerunku jakiegoś śmiesznego zwierzaka jak dla małych brzdąców. Nie są także takie smutne jak dla dorosłych. Grafika na boku kaloszy jest wesoła, ale również na tyle delikatna, że nie rzuca się tak bardzo w oczy. A te wszystkie czarne wykończenia nadają bucikowi charakteru i na prawdę fajnie wyglądają. W tym przypadku jesteśmy bardzo zgodne i obu bardzo się one spodobały :)


Powiem krótko - kalosze marki endo wywarły na mnie dobre wrażenie. Jestem z nich bardzo zadowolona, choć ja pewnie wybrałabym te z kołnierzem u góry. I może jeszcze z odblaskami? Bo takie również są w ich ofercie. Jednak mimo wszystko nie ukrywam, że bardzo mi się podobają. Teraz tylko czekamy na jakiś porządny deszcz. Bo jak na razie testowałyśmy je wyłącznie w parku lub lesie, gdy było bardzo wilgotno. Jednak jestem pewna, ze gdy wreszcie zacznie padać, moja córeczka z ogromną przyjemnością sprawdzi ich wytrzymałość wielokrotnie :)


ZALETY:
- mięciutkie i wygodne,
- gruba i elastyczna podeszwa,
- wyraźny bieżnik,
- delikatny, miły w dotyku środek,
- ładna kolorystyka,
- oryginalna, ciekawa grafika pasująca zarówno maluszkowi jak i starszym dzieciom,
- cena

WADY:
- brak (akurat w tym modelu) takiego kołnierza na górze bucików,

Kalosze - cena 34,90 zł (dostępne >>TU<<)

POLECAMY!

4 komentarze:

  1. Mamy już dwa komplety. Wymiana pewnie za rok :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam pytanko... Jak wy to róbicie, że macie mnustwo rzeczy dotestowania z endo ? trzeba coś do ich napisać ?

    OdpowiedzUsuń

UWAGA!!!
Komentarz nic nie kosztuje :P Skusisz się?? :)