Seria dla ciekawskich maluszków po angielsku :)

Podobno język angielski to podstawa. I podpisuję się pod tym stwierdzeniem obiema rękami. Nie raz miałam okazje przekonać się o tym na własnej skórze i niejednokrotnie spaliłam raka, gdy nie potrafiłam się w takiej sytuacji odnaleźć. Po angielsku naprawdę bardzo dużo rozumiem. Gdy ktoś coś mówi do mnie w tym języku, gdy oglądam nie przetłumaczone na polski programy czy filmy - wiem o co chodzi. Z czytaniem też jako tako sobie radze, choć bez słownika byłoby ciężko. Ale mówić nie umiem i już. Nie pamiętam słów, nie potrafię odpowiednio wypowiedzieć tego co już znam. Ech... wiem, że t wstyd. Ale cóż poradzić, kiedy przez całe moje życie wszyscy uczyli mnie szwargotać po niemiecku. 


Dlatego też bardzo chciałabym, by moje dziewczyny mówiły po angielsku. Zaopatruje się w różnego rodzaju pomoce, które im tę naukę ułatwią i modlę się, by miały większy talent do nauki języków niż ich mama. Ale skoro już jesteśmy przy pomocach naukowych, to pokażę Wam rewelacyjne książeczki, które wypatrzyłam w księgarni internetowej 
http://bookids.pl/

, o której nie tak dawno opowiadała Wam Marta. Jesteście ciekawi co to za cudeńka? Już Wam wszystko piszę.
to nic innego jak kolekcja bardzo ładnych i ciekawych książeczek dla maluszków w języku angielskim. Niestety nie mam ich wszystkich, bo z tego co mi wiadomo póki co ta kolekcja liczy sobie 7 pozycji. Ale miałam okazje poznać 4 z nich i jestem nimi zachwycona. Dlatego też z ogromną przyjemnością dziś Wam je pokażę :)


Lektury te nie są ciężkie, ani też nie należą do olbrzymów. Ich format to 16,5x19,5 cm, czyli nie są one wiele większe od zwykłego zeszytu. Są one zatem bardzo poręczne nawet dla tak małego brzdąca jak Natalka. Moje dziecko bez kłopotu nosi je wszystkie naraz, gdzie tylko ma ochotę i nie zauważyłam, by sprawiało jej to jakąkolwiek trudność.




Poza tym są to tak zwane wydania sztywnostronnicowe. Zawierają zaledwie kilka kartek wewnątrz, ale są one wystarczająco grube, by nieporadne rączki każdego dziecka radziły sobie z ich obracaniem. Maluchy zatem nie potrzebują pomocy, gdy mają ochotę zerknąć do środka. A ponieważ są one naprawdę bardzo fajnie wydane, maluchy potrafią spędzać nad nimi bardzo dużo czasu.


 



Bo każda z tych lektur jest pełna różnego rodzaju zakamarków. Niektóre kartki mają dziurki, przez które widać to co się dzieje na kolejnej stronie. I na pewno żadnej z nich nie brakuje okienek. Całej masy różnej wielkości kartoników o przeróżnych kształtach, które wystarczy lekko unieść by zerknąć co kryje się pod spodem. 








Te seria charakteryzuje się także bardzo ciekawą i miłą dla oka grafiką. Książeczki te są naprawdę bardzo kolorowe i wesołe. Posiadają całe mnóstwo drobnych szczegółów, w które moje dziecko mogłoby się wpatrywać godzinami. A poza tym wykorzystane tu kolory nie rażą w oczy. Jest ich tu cała masa, ale nie są one jaskrawe czy drażniące. Są bardzo przyjemne dla oka. Naprawdę, aż się chce je oglądać!




Choć książeczki te nie zawierają wewnątrz żadnej bajeczki, to i tak każda z nich opowiada nam pewną historię, którą warto poznać.


"Peep inside the ZOO"
Zaglądając do ZOO poznamy wszystkich jego mieszkańców. Dowiemy się, gdzie mieszkają, jak spędzają czas itp. Ale najfajniejsze jest to, że nie znajdziemy tu tylko tych najbardziej znanych zwierzaków jak lwy, słonie czy żyrafy. Na jednej ze stron pojawi się także motyl, a na innej papugi :) 
Gdy zechcemy odwiedzić ogród spotkamy kolejne wspaniały zwierzaczki, które lubią spędzać w nim czas. Motyle, pszczółki, pająki, biedronki i żabki. To mieszkańcy tego pięknego miejsca. A co oni tam robią? No cóż. Z pewnością dowiemy się tego z tej niewielkiej lektury :) Ale nie tylko o mieszkańcach ogrodu jest ta część, ale także o tym, co w tym miejscu możemy zobaczyć, czym się zająć, co zaobserwować. Ogród to niezwykle fascynujące miejsce, wierzcie mi.
A może macie ochotę zobaczyć jak wyglądają domki różnych zwierzaczków? Jeśli tak, koniecznie musicie zerknąć do tej książki. To właśnie tu zobaczycie królicze norki, wnętrze ula, schronienie polarnego niedźwiedzia czy sieć korytarzy maleńkich mróweczek. Niektóre zwierzęta mieszkają na drzewach inne pod wodą, a jeszcze inne w stajni pod czujnym okiem swoich gospodarzy. Dzięki tej książeczce poznamy całą masę przeróżnych domków zwierząt. Rewelacja.
A czy Wasze maluszki zastanawiały się kiedykolwiek co się dzieje nocą, w czasie gdy one same smacznie śpią w swoich cieplutkich łóżeczkach? Czy wtedy cały świat także zamiera? Czy są na świecie zwierzęta, które właśnie nocą zaczynają być aktywne? A jeśli tak, to co robią? Czy tylko w świecie zwierząt noc to czas pracy? A może ludziom także zdarza się nie spać? Jeśli tak to co wtedy robią? No cóż. Zerknijcie do wnętrza tej lektury. Na pewno znajdziecie w nej odpowiedzi na wszystkie powyższe pytania :)





Jak wiecie są to książki w języku angielskim, ale nie są to jakieś obszerne opowiadania, podczas których nasze dziecko zupełnie straci ochotę na naukę. Nie, to nie tak. W tych książeczkach tekstu nie jest zbyt wiele. Czasem są to króciutkie opisy, czasem pytania, na które odpowiedzi należy szukać pod wszelkiego rodzaju kartonikami. Tak więc nasze dziecko, chcąc się czegoś dowiedzieć musi odrobinę pokombinować, skupić się, poszukać, zgadnąć. Myślę, że to świetny pomysł by zainteresować dziecko treścią każdej z nich. A gdy taki malec będzie ciekaw co też kryje się na każdej ze stron, tym chętniej zacznie dociekać co oznacza każdy wyraz użyty w tekście. I tak zacznie się uczyć języka, nawet o tym nie wiedząc.






Ta seria jest naprawdę rewelacyjna. Podoba się dzieciaczkom w różnym wieku. Natalka jest zauroczona tymi wszystkimi okienkami i okieneczkami. Uwielbia oglądać te wszystkie obrazki i odkrywać nowe zakamarki. Alicja natomiast zawsze siada przy nich wtedy, gdy mogę pomóc jej przetłumaczyć poszczególne teksty. Mojej starszej córce spodobało się czytanie w języku angielskim, a ja staram się jej w tym pomagać ile jestem w stanie. Tak więc mogę Was zapewnić, że książki te w naszym domu nie mają czasu zbierać kurzu na półce. Są stale oglądane i czytane. I choć są u nas już dość długo, jak dotąd jeszcze się nam nie znudziły :)


sugerowany wiek czytelnika: 2+
ilość stron: 14
cena: 37,70 zł

POLECAM!

1 komentarz:

  1. Wyglądają pięknie, kolorowe, tekst zgrabnie napisany, nie widziałam na żywo, ale warto się nimi zainteresować:)

    OdpowiedzUsuń

UWAGA!!!
Komentarz nic nie kosztuje :P Skusisz się?? :)