Seria Disney English

Nie ulega wątpliwości fakt, że znajomość języków obcych w dzisiejszych czasach to podstawa. Wie to każdy, dlatego już w przedszkolach wprowadzane są zajęcia języka angielskiego. Dawniej, wyjątkiem był ten, kto tym językiem się posługiwał. Teraz dziwne jest, gdy ktoś go nie zna.
My także marzymy o tym, by nasze dzieciaki nauczyły się języka angielskiego. I robimy wszystko, by ta nauka była dla naszych dzieciaków czystą przyjemnością. Bo im lepiej nasze brzdące będą wspominać swoje pierwsze lekcje języka obcego, tym cieplej będą o nim myśleć, a wtedy nauczenie się go nie powinno być już takim duży problemem. Wiadomo, ze najchętniej robimy to co lubimy, prawda?


A co zrobić, żeby nauka języka obcego była fajna? Trzeba się przy tym bawić!
Nie możemy sprowadzać tego zajęcia wyłącznie do "wkuwania" słówek. 
Sprawmy, by to konkretne słownictwo samo utkwiło w główkach naszych dzieci. 
A najlepszą metodą na naukę jak wiemy jest zabawa!
Dziś więc chciałybyśmy Wam pokazać książeczki, które postanowiłyśmy przetestować.
Jest to seria lektur stworzonych właśnie po to, by nauczyć dzieci języka angielskiego.
Nie ukrywamy, że zżerała nas ciekawość czy są one tak fajne, jak czytałyśmy tu i tam.
I jakie są nasze wrażenia po zapoznaniu się z nimi? Sami zobaczcie :)

Seria Disney English składa się z trzech rodzajów książeczek.
Pierwsza z nich to wydania cało kartonowe skierowane do najmłodszych czytelników.
My sięgnęłyśmy po tytuł 
BODY PARTS WITH DOC 
"Części ciała"

Jest to lektura skierowana do małych dzieci, które dopiero rozpoczynają przygodę z nauka angielskiego. Taka lektura zawiera pierwsze angielskie słowa na dany temat. 
W tym przypadku są to części ciała, ale seria ta posiada jeszcze trzy inne tytuły, które warto poznać. Są nimi:
"Liczby"
"Kolory"
oraz "Magiczne słowa"

Słownictwa angielskiego nie ma w tych książeczkach zbyt wiele. Na przykład nasza uczy maluszki jak po angielsku mówimy oko, ucho i usta. I nic więcej. To pierwsze trzy słowa, które nasz mały czytelnik musi zapamiętać. 


Fajne jest to, że słowa te nie są ot tak wypisane i zaznaczone na rysunku. W tych lekturach jest tekst w języku angielskim, a te słowa, które nasze dziecko ma zapamiętać są po prostu wyróżnione lekko powiększona czcionką, kolorem oraz wytłuszczeniem. Jeśli zatem znamy język angielski możemy dziecku czytać te krótkie teksty. Dzięki temu maluch nie tylko nauczy się tych trzech wyrazów, lecz również słuchając naszego głosu - z czasem na pewno bez zbędnych tłumaczeń zrozumie co do niego mówimy i czego oczekujemy. Bowiem ta książeczka to coś w rodzaju zabawy. Podczas jej lektury nasz brzdąc ma za zadanie pokazać nam te części ciała. A nie tylko wymienić jakie zna.

Ale spokojnie, osoby, które języka angielskiego nie znają, także mogą korzystać z tej książeczki. Pod spodem jest bowiem tłumaczenie angielskiego tekstu. Możemy zatem uczyć się razem z naszym dzieckiem :)

Drugi rodzaj książeczek to niewielkie ćwiczeniówki/kolorowanki z naklejkami.
Tutaj również sięgnęłyśmy po tytuł z doktor Dosią czyli
ENGLISH AND FUN WITH DOC
ale poza tą książeczką na rynku znajdziemy jeszcze podobne ćwiczeniówki z Kubusiem Puchatkiem czy Myszka Miki :)

A co w niej znajdziemy?
Na kolejnych stronach w tym zeszycie ćwiczeń trafimy na różnego rodzaju zabawy. Są tu na przykład polecenia narysowania czegoś, łączenia w pary, kolorowania, dorysowywania brakujących elementów itp. oczywiście wszystkim tym zabawom towarzyszy zabawa z naklejkami co każdy brzdąc uwielbia!

Zabawy te mają na celu nauczenia naszych dzieciaczków kolejnych słów w języku angielskim. W tym przypadku są to na przykład słowa: doktor, dziewczynka, chłopiec zabawki itp. Znajdziemy także nazewnictwo niektórych kolorów lub liczb. A także nasz maluch nauczy się w niej jak należy się przedstawić po angielsku :)

I czas na trzeci rodzaj zadaniówek w tej ciekawej serii.
Tym razem są to ciut większe i grubsze ćwiczeniówki 
EASY ENGLISH
zawierające ćwiczenia, naklejki oraz karty ze słówkami.
A jak to wygląda dokładnie?

Tutaj polecenia do wykonania są już sporo trudniejsze. Znajdziemy bowiem wewnątrz krzyżówki, poszukiwanie w szeregu liter angielskich słówek, tłumaczenie niektórych angielskich słów, uzupełnianie zdań, odczytywanie krótkich pytań w języku obcym i odpowiadanie na nie i wiele wiele więcej. Zatem ten zestaw książeczek wymaga od nas znajomości wielu słów, by móc je sobie utrwalić i poszerzyć nasze słownictwo o kolejne. Trzeba przyznać, że nasze dzieciaczki jeszcze są na te lektury za głupiutkie. Ich widza na temat tego języka jest zbyt mała, by poradzić sobie z tymi poleceniami. Ten zestaw ćwiczeń jest zdecydowanie najtrudniejszy ze wszystkich i aby po niego sięgnąć trzeba znać język choć odrobinę. Najlepiej zapoznając się wcześniej z książeczkami wymienionymi powyżej ;)






Mimo to, zadaniówki z tego poziomu przykuwają uwagę naszych brzdąców i sprawiają, że Alicja i Nikodem już teraz mają ochotę po nie sięgnąć, choć jeszcze niewiele z nich rozumieją. Ale naprawdę wcale nas to nie dziwi. Te książeczki są przede wszystkim baaardzo kolorowe. W środku mają cała masę wesołych naklejek. No i są też karty z angielskimi słówkami. Niby nic nadzwyczajnego, a nasze dzieciaki cieszą się na ich widok jak nigdy i już teraz chcą się tych słówek uczyć. Co oczywiście baaardzo nas cieszy. Przynajmniej nie musimy siłą zaganiać te nasze brzdące do nauki. Same się o to proszą :)


Sera książek Easy English to według nas wspaniały pomysł.Podział według stopnia umiejętności naszych dzieci sprawia, że każdy znajdzie wśród nich coś dla siebie. A pomysł z umieszczeniem na każdej z nich innych Disneyowskich bohaterów sprawia, ze nasze maluchy mogą uczyć się języka obcego wraz ze swoimi ulubieńcami. Te książeczki są solidnie wykonane i pięknie wydane. Nam bardzo się podobają.


Jesteśmy pewne, ze nauka z ich pomocą będzie znacznie łatwiejsza :)

3 komentarze:

  1. Samoloty to zdecydowanie książeczka dla nas:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajna seria do nauki języka angielskiego ;) mamy, używamy :)

    OdpowiedzUsuń

UWAGA!!!
Komentarz nic nie kosztuje :P Skusisz się?? :)