Doniczka

Nam już się chce wiosny, choć tak naprawdę tej zimy to w tym roku niewiele mieliśmy. Ale Alicja bardzo chciała zasadzić sobie jakąś roślinkę. Więc trzeba było działać. Problem w tym, że na horyzoncie nie było żadnej doniczki, a moje dziecię stwierdziło, że nie tylko chce ją mieć, ale jaszcze ma być ładna i koniec! Dobrze, że w lodówce miałam jogurt, bo szybko bym poległa...

A zatem, bierzemy:
  • pojemniczek po jogurcie,
  • dobry klej,
  • gruby sznurek,
I do dzieła.




Jeśli Wasz klej jest bezpieczny możecie zrobić tę doniczkę razem z dzieckiem. Ja w zasięgu reki miałam tylko taki, i dlatego musiałam działać sama. Ale zabawa sama w sobie jest łatwa, więc spokojnie można ja polecić dziecku. 

Odwracamy kubeczek do góry dnem i smarujemy klejem. Ze sznurka w dłoni tworzymy niewielkiego ślimaczka i przyklejamy na środku pojemniczka. A następnie pomalutku nawijamy sznurek dbając by pod nim znajdował się klej. I tak do samego końca :)


Jeśli macie w domu rzemyk i jakąś ozdobę. W moim przypadku jest to serduszko zrobione nie dawno z masy solnej (polakierowane tym com miałam pod ręką, czyli bezbarwnym lakierem do paznokci ;) - możemy pięknie naszą doniczkę ozdobić :)


 I jak Wam się podoba? Polecam!


5 komentarzy:

  1. Bardzo ładna i pomysłowa donica, czemu w moim domu kwiaty nie przeżyją....

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękna , cudowna , idealna :)....... uwielbiam takie rzeczy własnoręcznie tylko mam dwie lewe ręce i takie rzeczy słabo mi wychodzą .

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczna doniczka! Ja używam podobnej techniki do oklejania wydmuszek :) Tylko zamiast sznurka bierzemy mulinę. Też polecam. Trudniej, bo można "pęknąć" wydmuszkę, ale ćwiczenie dla paluszków doskonałe.

    OdpowiedzUsuń

UWAGA!!!
Komentarz nic nie kosztuje :P Skusisz się?? :)