Samby vs. Billo

Dziś miałam Wam zareklamować pewnego pieska, którego moje dziecko dostało w prezencie jakiś czas temu. Ale ponieważ miałam okazje porównać go z innym, bardzo podobnym zwierzakiem postanowiłam napisać o obu. Na pewno takie porównanie przyda się tym, którzy rozważają kupić taką zabawkę swojemu dziecku. A ponieważ ich ceny nie należą do małych, warto najpierw się dobrze zastanowić, zanim zacznie się żałować.

A konkretnie chodzi mi o interaktywne pieski firmy EPEE
Samby i Billo


Na pierwszy rzut oka wydawało by się, że pieski niewiele się różnią. Są mniej więcej jednakowej wielkości (Samby jest nieco większy), mają podobne futerko, nawet pod względem kolorystyki są do siebie podobne. Oba pieski mają w zestawie kość oraz gwizdek. Który zatem jest leszy?


ZACZNĘ OD RZECZY PODSTAWOWYCH, czyli:

1/. CENA: chyba wszędzie gdzie patrzyłam piesek SAMBY był o 30 zł droższy od pieska BILLO
2/. AKCESORIA
  • oba pieski mają w zestawie gwizdek z główką pieska. Jego wykonanie jak i przeznaczenie jest identyczne, więc nie widzę tu różnicy :)
  • każdy z piesków ma także dołączoną kość. I w tym przypadku moim zdecydowanym faworytem jest piesek SAMBY, którego kostka jest z plastiku i przypomina prawdziwą. U BILLO kość jest z materiału i w dodatku ma ponaszywane kolorowe łatki. Fakt, wygląda to ładnie i ciekawie. Ale jeśli kupujemy interaktywnego pieska dla dziecka, od którego oczekujemy by w jak największym stopniu przypominał prawdziwego, to jego akcesoria wg mnie też powinny być takie. Chyba że kostkę BILLO potraktujemy nie jako przysmak lecz zabawkę, ale to kwestia gustu :)
  • Do SAMBY'ego dołączone są jeszcze szelki i smycz. BILLO ma jedynie chusteczkę na szyi.
3/. ENERGIA: pieski oczywiście działają na baterię. W przypadku SAMBY'ego są to trzy baterie 1.5V "C/LR14, u BILLO potrzebujemy czterech baterii AA/LR6. Nie wiem jak to wychodzi cenowo, choć podejrzewam, że podobnie. Z doświadczenia jednak wiem, że piesek SAMBY działa zdecydowanie dłużej niż BILLO (baterie w obu przypadkach nie są dołączone do zabawki)

4/. FUNKCJE: oba pieski posiadają interaktywne funkcje, dzięki którym można się nimi bawić na 4 sposoby. Każda z nich jest inna. Oba pieski chodzą, szczekają, merdają ogonkiem czy reagują na kość. Są między nimi różnice, ale w zasadzie można stwierdzić, że zarówno SAMBY jak i BILLO są ciekawe i na pewno dziecko chętnie pobawi się każdym z nich. Żeby jednak stwierdzić, która z nich jest fajniejsza, trzeba się nimi choć trochę pobawić i sprawdzić samemu. Nam się to udało, więc poniżej omówię ich funkcje dokładniej.


 Nie będę ukrywać, że w naszym domu zamieszkał piesek SAMBY i zaraz Wam powiem dlaczego:

5/. WYGLĄD: choć na pierwszy rzut oka pieski są bardzo podobne, to po wyjęciu ich z pudełka natychmiast rzucają się w oczy różnice. Futerko SAMBY'ego jest milsze w dotyku, i takie... bardziej futerkowate :P Sierść BILLO jest gorszej jakości, to się czuje. Poza tym ozdoba BILLO w postaci czerwonej chusteczki na szyi nie służy wyłącznie jako dekoracja. między głową pieska a tułowiem właśnie pod tą chusteczką jest po prostu zwykły czarny materiał. Piesek nie wygląda więc zbyt estetycznie gdy mu się ową ozdobę zdejmie. Jeśli chodzi o SAMBY'ego, ten piesek nie ma niczego takiego. Przyznam, że szczeniak wygląda niemalże jak prawdziwy. Sierść ma miękką i miła w dotyku i nie ma żadnego miejsca, poza brzuszkiem gdzie znajduje się klapka na baterię (u BILLO jest dokładnie tak samo) by brakowało mu gdziekolwiek sierści. Samby ma także na szyki obróżkę z beczułką. Choć plastikowa beczka jest lekko przyklejona do pieska, bez trudu możemy ją odczepić i obrożę możemy zdejmować i zakładać do woli.

6/. FUNKCJE:
- jak już wspominałam, oba pieski potrafią chodzić. Aby ruszyły z miejsca należy użyć gwizdka. Jest tylko jedna różnica. Gdy zagwiżdżemy gwizdkiem pieska BILLO, ten tak sobie wędruje aż przez 7 sekund, no chyba że zagwiżdżemy ponownie by go zatrzymać. SAMBY natomiast robi zaledwie kilka kroków po czym zatrzymuje się i szczeka. W zasadzie nie jest to wielka różnica, ale przyznam szczerze, że w tym przypadku, BILLO bardziej mi się podoba. Bo gdy moje dziecko chce wyjść na spacerek ze swoim pieskiem musi dosłownie co chwilę gwizdać a ich wędrówka trwa bardzo długo, gdyż jej pupil co chwilę staje i poszczekuje. Gdyby bawiła się BILLO zagwizdała by raz i od razu powędrowała by do celu. Szkoda tylko, że w jego zestawie nie ma szelek i smyczy. SAMBY ma te akcesoria, a dla takiego malucha to wielka frajda wyprowadzać pieska w taki sposób :)
- zarówno SAMBY jak i BILLO mają kość. Oba pieski reagują na nią podobnie, czyli gdy zbliżymy ją do noska zwierzaka ten zacznie ją wąchać. BILLO poszczekuje a gdy odsuwamy kostkę od niego zaczyna za nią iść, SAMBY natomiast otwiera pyszczek, by mu włożyć kostkę do pyska po czym zaszczeka, poruszy główką ogonkiem i uszkami :) I to bardzo podoba się mojemu dziecku, więc u nas tę rundę wygrywa SAMBY :)
- gdy SAMBY'ego pogłaszczemy po głowie, piesek siada, merda ogonkiem, rusza główką i szczeka.  BILLO natomiast zaszczeka i się kładzie. Obie wersje ciekawe, prawda?
- SAMBY dodatkowo cieszy się, że pójdzie na spacer. Wystarczy podczas zakładania szelek, lub dopinania do nich smyczy dotknąć grzbietu pieska. SAMBY natychmiast zaczyna wydawać odgłosy, jakby cieszył się prawdziwy piesek, a do tego rusza główką i merda ogonkiem. BILLO natomiast trzeba podrapać pod brodą to stanie na dwóch łapkach :)

Od siebie dodam, że jeśli pogłaszczemy BILLO po głowie a za pieskiem znajduje się jakiś przedmiot bardzo często zamiast się położyć to zwierzak staje na dwóch łapkach :P

Oba pieski są naprawdę fajne, mają ciekawe funkcje i dla każdego małego miłośnika zwierząt to idealna zabawka. Maluchy rewelacyjnie się nimi bawią i mają przy tym wiele frajdy. W naszym przypadku SAMBY był strzałem w 10. Alicja pokochała swojego pieska i choć miała okazję poznać także BILLO, zdecydowanie SAMBY jest jej ulubieńcem. Mała lubi gdy piesek kręci główką i merda ogonkiem, śmieje się gdy zwierzak szaleje ze szczęścia, jak Ala zakłada mu szelki i doczepia smycz. A fakt, że piesek łapie kość w pyszczek to już jest hit! Ja jako mama także nie żałuję wyboru. Piesek jest solidny i nie łatwo będzie go zepsuć. Jest ładnie i dokładnie wykonany. Naprawdę w dużym stopniu przypomina prawdziwego pieska. BILLO według mnie jest zabawką gorszej jakości i sądzę, że warto dopłacić te 30 zł różnicy.


U nas piesek znalazł swój dom. Alicja pokochała nowego pupila, a ja cieszę się, że udało mi się wybrać według mnie najlepszego dla niej pieska.  Polecam!


7 komentarzy:

  1. Bardzo rzetelna "recenzja" ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna recka, przy droższych zabawkach warto wiedzieć za co się płaci a takie autorskie recenzje bardzo w tym pomagają.Jeszcze jedna rzecz, na działanie pieska Billo narzeka wiele osób, warto poczytać w necie przed zakupem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo dziękuję za recenzję. Kupimy Samby x2 - mamy 2 dziewczynki. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Super się czytało Pani recenzję na temat piesków.Zastanawiało mnie jaka jest różnica między pieskami jeśli chodzi o ich żywotność,wykonanie...dzięki Pani dużo się dowiedziałam;-).Moja córka 5-letnia marzy sobie takiego pod choinkę,trochę drogi jest ale chyba warto tyle dać. 2 lata temu kupiliśmy lalkę Agatkę,był to hit niesamowity-cena też była spora. Lalka jest interaktywna ma również akcesoria interaktywne kapelusz, buciki,lód,kubek ze słomką i grzebyk.Rozmawia miłym dziecięcym głosem. wypowiada wiele zdań.Warta uwagi!!! Pamiętam tą radość i uśmiech na twarzy mojej córci.Lala super wykonana. Nadal ją mamy i jest w stanie idealnym,choć córka bawiła się nią swego czasu bardzo często i była 2-lata młodsza. Jakość zabawki mówi sama za siebie. Teraz lala dzielnie czeka na młodszą córeczkę która ma dopiero rok i 3 miesiące. Córcia jeszcze musi trochę dorosnąć do zabawki, aby ją docenić.Z recenzji Pani Samby też wydaje się być solidnie wykonany.Więc jego kupię mojej 5-letniej córce.:-)Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. po przeczytaniu pani wpisu kupilam pieska samby niestety mialam chyba pecha poniewaz po trzech dniach zabawy niewiadomo czemu piesek przestal poprawnie dzialac a dokladnie nie dziala jego nosek :/
    takze pozostaje mi tylko chyba odeslac pieska i czekac na odpowiedz ze str sklepu :/
    przy okazji zapytam jak spisuje sie wasz psiak? czy wszystko dziala sprawnie?
    moze to ja mialam akurat jakis trefny egzemplarz gdyz znowu moj synek nie jest typem malego psuja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas piesek do teraz działa bez zarzutu, a minęło już sporo czasu :) Może Pani trafiła akurat na jakiś wadliwy egzemplarz...

      Usuń
  6. Moim zdaniem pani tak mówi bo sama kupiła samby ja mam pieska billo i uważam że jest lepszy bo np muj (sory za ort) umi sie jeszcze czołgać itak samo smycz za dwa zł można kupić w najzwyklejszym sklepie więc moim zdaniem pani nie zna dużo o billo bez urazy ale są one jednakowe��

    OdpowiedzUsuń

UWAGA!!!
Komentarz nic nie kosztuje :P Skusisz się?? :)